Forum

Czego w sobie nie lubimy

Integracja Eltenowiczów

Previous 5 / 6 Next

Agata.d

#81 ·

Ja głosu swojego nie lubię także. Mówią mi, że ładny, ale przez niego też mnie ludzie nie postrzegają tak jak bym tego chciała i często błędnie.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

Pitef

#82 ·

Takie o dzieciątko. Ja w sobie chyba od wczoraj nie lubię nadgorliwości...
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

wojtas

#83 ·

Wiecznego braku zdyscplinowania się i odkładania na ostatnią chwilę.

daszekmdn

#84 ·

Edited
Ciągłej obawy, że zrobiłem coś nie tak.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

Zuzler

#85 ·

Wewnętrznego twardnienia. Choć wiem, że w pewnych kwestiach muszę.

Julitka

#86 ·

3 likes
Ciągłego poczucia, że jeśli ktoś gada za ścianą, to na pewno o mnie i to negatywnie, względnie o rzeczach, które mnie bezpośrednio dotyczą - też negatywnie.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Julitka

#87 ·

1 likes
Acha, jeszcze nie lubię moich różnorakich oporów przed nawiązywaniem, a co ważniejsze - utrzymywaniem nawiązanych kontaktów. Niby chciałabym być lubiana, mieć znajomych tu i tam, odwiedzać się, ale jednak sama wybitnie do tego nie dążę. I z jednej strony uznaję, że tak musi być, nie chcę nic robić na wysiłek, z przymusu, ale z drugiej - czasem boli.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

djsenter

#88 ·

Nienawiści do samego siebie. Często robię wszystko, żeby sobie zaszkodzić czy w relacjach z innymi ludźmi, czy mojemu zdrowiu, etc.
Senter San

daszekmdn

#89 ·

Edited 1 likes
Julitka: O essuuuu ja mam tak samo jak w pierwszym poście... :( Niby się nie przejmuję tym co gadają, ale zawsze taki stres i dysonans, że coś źle zrobiłem i teraz mnie cisną za plecami.
Z drugim też the same...
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

zywek

#90 ·

A ja nie, ja raczej bardziej z tymi kontaktami, Często ni chce mi się nawet podtrzymywać tych, co już je mam.

Zuzler

#91 ·

1 likes
Wiecznej obawy, że coś znowu robię czy mówię nie tak i znowu komuś nie dogodzę, znowu mnie uznają za chama, prostaka albo dziwoląga, która towarzyszy mi, już chyba na szczęście coraz mniej, w kontaktach zwłaszcza z ludźmi, których za dobrze nie znam i wiem, że nasz kontakt będzie w miarę stały.

MarOlk

#92 ·

2 likes
Nie lubię nadmiernej rozkminy dotyczącej doszukiwania się na siłę rzeczy, których w sobie nie lubię.

Zuzler

#93 ·

A masz takową? Bo jeśli to żal ogólny, to może do "co nas irytuje/wkurza"?

MarOlk

#94 ·

Nieno, tak serio to mnie wkurwia czasem pojawiajaca się prokrastynacja

Zuzler

#95 ·

O, słusznie, ta pani jest bardzo irytująca i zabiera chęć do życia. Ale jest taka pociągająca...

wojtas

#96 ·

Opinia innych na mój temat, zwłaszcza taka, której do końca nie znam.

Agata.d

#97 ·

2 likes
Kiedyś też tak miałam, ale od pewnego czasu się nie przejmóję rzeczami na które nie mam wpływu.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

lwica

#98 ·

@Julitka o Essuss, pierwszy zwłaszcza, ale z drugim też tak mam poniekąd.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

Puszkin

#99 ·

Nie lubię w sobie tego, że jak coś na komputerze źle wcisnę albo jak mi się zawiesza szybko się irytuję i rzucam przekleństwami mimo, że staram się nie przeklinać ostatnio.

Agata.d

#100 ·

Ja mam to samo, też w sobie tego nie lubię, ale niestety chyba nie jestem w stanie tego zmienić, po prostu jakoś mi lżej, jak puszczę wiązankę, albo dwie.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Previous 5 / 6 Next