Na zakupach

Tyflobuble

Started by MarOlk 178 posts last post 1 year ago Page 8 of 9

#141 1 like

Przypomniało mi się, że moja miała kiedyś naklejki brajlowskie na klawiaturze swojego laptopa. Kosztowało to też chyba niewspółmniernie do wartości i okrutnie utrudniało mi korzystanie z tego komputra.

#142

A kto to sprzedaje?
-- (Julitka):
A jak odbieracie taki notatniczek, jakim jest Actilino?
Ja słyszałam, że to bubel, ale niech mnie ktoś naprostuje, jeżeli tak nie jest...

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#143

Prawda, u kilku osób to nawet widziałem. No nie mógł bym z tym pisać.
-- (MarOlk):
Przypomniało mi się, że moja miała kiedyś naklejki brajlowskie na klawiaturze swojego laptopa. Kosztowało to też chyba niewspółmniernie do wartości i okrutnie utrudniało mi korzystanie z tego komputra.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#144

Wojciech Maj. A czy to ma jakiekolwiek znaczenie.
-- (misiek):
A kto to sprzedaje?
-- (Julitka):
A jak odbieracie taki notatniczek, jakim jest Actilino?
Ja słyszałam, że to bubel, ale niech mnie ktoś naprostuje, jeżeli tak nie jest...

--

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#145 2 likes

Heh, ja miałam to w domu, gdy mój ojciec uczył się obsługi komputera, wcześniej natomiast takież naklejki, tylko z czarnodrukowymi wołami widziałam w szkole. W obobu wypadkach używanie szło jak po wielkiej grudzie już nie powiem czego, bo nawet, jeśli naklejki odsłaniały te kreseczki na "f" i "j", to nie wystawały one ponad ich poziom, więc i tak odnalezienie tych klawiszów było utrudnione.

#146

Tylko zapytałem, bo pierwsze o tym słyszę.
-- (Julitka):
Wojciech Maj. A czy to ma jakiekolwiek znaczenie.
-- (misiek):
A kto to sprzedaje?
-- (Julitka):
A jak odbieracie taki notatniczek, jakim jest Actilino?
Ja słyszałam, że to bubel, ale niech mnie ktoś naprostuje, jeżeli tak nie jest...

--

--

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#148 1 like Edited

Podbijam pytanie o actilino, bo wygląda ładnie, a podobno działa źle i też ciekawa jestem, ile w tym prawdy.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#149

Dobra. Wrzucam granat w szambo i zapytuję szanowne grono jaki ośrodek to tyflobubel, ewentualnie jaki fragment ośrodkowej rzeczywistości to tyflobubel.

#150 2 likes

Nie wiem, czy tu się zaraz głos nie podniesie, że to nie na ten wątek, ale się wypowiem. Fragment rzeczywistości laskowskiej. Tam osobom normalnym wmawia się, że są opóźnione w rozwoju, że nigdy w życiu nie przeskoczą problemów z matematyką i kieruje się ich do Szkoły Św. Maksymiliana o obniżonym poziomie nauczania, co określiłabym nawet mianem tyflohamstwa.

#151

Szczerze mówiąc nie odniosłem takiego wrażenia. No, ale osoby z pogranicza na pewno były.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#152

Co masz na myśli pisząc osoby z pogranicza?

#153

Pogranicza normy intelektualnej.

#154

Klimczok.
-- (MarOlk):
Dobra. Wrzucam granat w szambo i zapytuję szanowne grono jaki ośrodek to tyflobubel, ewentualnie jaki fragment ośrodkowej rzeczywistości to tyflobubel.

--
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#155

@Magmar, coś więcej o tym Klimczoku, nie byłem nigdy.

#156

@Marolk jeśli chodzi Ci o ośrodki szkolno-wychowawcze, odsyłam do wątków "Reforma ośrodkó" oraz "Likwidacja ośrodków". Od razu oznajmiam też, że jakiekolwiek dyskusje w tym temacie, które pojawią się tutaj, zostaną tam natychmiast przeniesione, dlatego też od razu możecie sobie darować i zacząć pisać tam.

#157

To przenieś tam początek dyskusji, bo może ktoś będzie chciał się odnieść do tego, co już zostało napisane.

#158

Zwykły ośrodek, a płacisz astronomiczne sumy, bo tyflo.

-- (MarOlk):
@Magmar, coś więcej o tym Klimczoku, nie byłem nigdy.

--
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#159 Edited

Ośrodek wczasowy konkretnie, nie napisałaś tego, Magdaleno.

#160 1 like

Jeśli w tym wątku można się wypowiedzieć na temat Klimczoka, to uważam, że ceny normalne. W każdym domu wczasowym, sanatoryjnym itp, zapłacisz około dwóch i pół tysiąca za pokój, trzy posiłki i zabiegi. Dodatkowo w Klimczoku wszystkie gabinety są opisane w brajlu: na poręczo-prowadnicy przy ścianie jest numer pokoju, a na drzwiach nazwa gabinetu. Każdy pokój mieszkalny też ma brajlowski numer i stołówka też jest oznaczona jako stołówka. Z Klimczokiem to bym nie przesadzała, że to ośrodkowy bubel.
Miarą miłości jest miłość bez miary