Tyflobuble
Back to Na zakupach#101 pates
Może kiedyś wrócą jeszcze, raczej taka możliwość jest.
#102 Kat
Co do termometrów, a naprawdę sporo ich miałam, to tak: najpierw dostałam coś z tych dotykowych, taki tam do czoła. Mierzył błyskawicznie, ale cholerenie niedokładnie. Później kupiłam coś w sklepie Impuls. Było podobne do tego poprzedniego, też dotykowe. Dokładne było do czasu - wymiana baterii, później coś go trafiło i pokazywał temperaturę np. 34,5 albo 35 z kawałkiem i bez znaczenia był fakt, że młoda miała dobrze ponad 38. Później kupiłam taki z Altiksu, był pod pachę i również z czasem szlag go trafił. Ten z Lumenu również miałam i powiem tak: jeśli gorączka jest to on mierzy szybko, a przynajmniej u mnie się jeszcze nie zdarzyło, że przy gorączce pomiar trwał dłużej niż 3 minuty. Co innego jeśli mierzyłam, bo chciałam się upewnić, że jej nie ma. Wtedy potrafił wykręcić jakiś numer i mierzyć z 10 minut albo po prostu przestać i samoistnie się wyłączyć.
I jeszcze dodam, że przy naprawdę malutkim dziecku najlepiej sprawdzi się bezdotykowy, bo zmierzy szybko i bez kontaktu, a te dotykowe, które ja miałam, cóż, wystarczyło, że mała się ruszyła i już pokazywał bzdury nawet wtedy, gdy działał jeszcze bez zastrzeżeń.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#103 camila
Braillepen. Widział ktoś jak to jest wykonane? Nie wiem co to za przełaczniki w tym były, w każdym razie było je słychać za zamkniętymi drzwiami. NIech mi jeszcze ktoś powie, że klawiatury mechaniczne są głośne. :D
#104 Lowca_Androidow
No to ja dodam od siebie wagę kuchenną Haidi czy jak to się pisze.
Wykonanie jakby ktoś ją docinał nożem, klapka od bateri odstaje bo nie spasowana, kolor jak by ktoś wyrzygał, tandetny plastik, już nie wspomnę o dokładności o której piszą, że dokładność aptekarska - aż strach kupować leki jeśli wagi aptekarskie mają taką dokładność :D :D
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#105 Kat
No właśnie jak to jest, że ten dedykowany sprzęt w większości przypadków wygląda paskudnie w najlepszym wypadku? Że skoro niby my ślepi to design sprzętu może być delikatnie rzecz ujmując, tandetny?
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#106 Zuzler
A jeszcze ile kasy za to chcą...
#107 misiek
Kasiu i sama sobie odpowiedziałaś na pytanie i jeszcze do tego bym dodał przeważnie marne bebechy. Nie zawsze, ale w większości, a taka Navieye2 to już szczyt skompstwa i pazerności.
#108 MarOlk
A testowaliście aplikację Asisto, zresztą prezentowaną na ostatniej Reha? Służy do rozpoznawania produktów w sklepie, a ściślej mówiąc obecnie tylko w Żabce. Takie By ,y eye, ale nie za pomocą wolontariusza tylko sztucznej inteligencji. Pomijam to, że kamera kierowana w przypadkowe kierunki widzi jogurty, kawy etc. Podzielam zdanie koleżanki, z którą gadałem o tym programie, że sama koncepcja robienia w ten sposób zakupów mija się z celem. Pół dnia trzeba by było spędzić macając wszystko na półkach i próbując rozpoznać co to właściwie jest.
#109 camila
Do mierzenia aptecznego służą inne wagi :D Takiej jubilerskiej nie widziałam, ale takie rzeczywiście aptekarskie z dokładnością co do miligrama, to po parę k chodzą. Żeby upewnić się, czy waga jest dobrze skalibrowana dobrze położyć monetę na niej n przykład. ;) Fajne, bo i poręczne, i duży wyświetlacz często mają. Udźwiękowionej jeszze nie spotkałam. :(
#110 misiek
Ciekawe czemu tylko w żabie? Nie kupuję tam i zbytnio nawet nie wiem gdzie jest w mojej okolicy, więc nie skorzystam.
#111 MarOlk
Kwestia tego, że musieli każdy produkt obfotografować i płaz ma po prostu mniejszy asortyment
#112 Tygrysica
Jestem bardzo zawiedziona Braillesence'm polarisem mini. Małe, wydawało się, że poręczne, ale internet, jak nie chodził dobrze, tak nie chodzi dobrze, mała linijka okazała się zbyt mała, zeby coś sensownie czytać.
#113 Zuzler
A ile ona tam ma tych znaków, Agato? 16?
#114 Tygrysica
Dwadzieścia, aż dwadzieścia. :P
#115 tomecki
Do tej pory nie spotkałem sensownego notatnika dla niewidomych, tj z tych takich, co to wszystko mają mieć. Obawiam się, że to raczej nie bardzo jest do zrobienia, bo do tego trzeba testerów, a ktoś im musi zapłacić za te testy. Kto? wiadomo, użytkownik końcowy więc cena jeszcze bardziej zaporowa.
#116 Tygrysica
Osobiście chciałabym wypróbować Qbraille'a. Swoista brajlowska klawiatura, którą po blututhie można podłączyć do kompa albo telefonu. Wyporzażona jest oczywiście w czterdziestoznakową linijkę barjlowską.
#117 Zuzler
To możesz też popróbować się z Brailleedgem. Wszystkie wymienione przez Ciebie w sobie posiada.
#118 DJGraco
Brailleedge nie jest sprzedawany. Następcą jest właśnie QBraille, którego ja będę mieć.
#119 Zuzler
Nie jest już? Oo. No ale na pewno nie mogę go osobiście nazwać bublem, choć to i owo można by mu zarzucić. Ot, np. za taką cenę, to już mógłby producent zaszaleć na tyle, żeby dołożyć porządny, dopasowany pokrowiec, a nie jakąś śmieszną saszetkę.
#120 Julitka
Jako bubel określam także Pacmate. Wielkie to było, ciężkie, a na pokładzie Windows Mobile. Nie dało się podłączyć do internetu, bo jedyną formą komunikacji, poza jakimś Mini USB, były, uwaga, karty flash. Ale całe gimnazjum się na tym notowało, więc sentymęt pozostał...