Brajl, urządzenia brajlowskie i lektorskie

Maszyny brajlowskie

Started by DJGraco 138 posts last post 4 years ago Page 4 of 7

#61

Ja mam swojego dobre paręnaście lat już.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#62

@VK Robią, teraz wyszedł kilka lat temu nowy model.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#63

Nic się nie wiesza, ani nie zacina, tylko papier dziwnie się wsówa i nie wiem, czy tego nie powinien robić automat. Jeszcze do tego nie doszedłem.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#64

Wsuwanie papieru. To nie robi automat. On tylko przesuwa kartkę.

#65

Ja też mam moundbattena, fakt, strasznie hałasuje, szczegulnie kiedy się drukuje. Obecnie nie wiem, gdzie jest, pewnie gdzieś sobie stoi nieużywany. Obstawiam, że akumulator się rozładował. :d :d :d. Ostatni raz był używany w wakacje 2013.

#66 2 likes

No więc tak: miałam Ericę i dawało to to radę, ale cóż... trafił ją szlag przy upadku, o wysypywanych kulkach już nie wspomnę. Najlepszy był Perkins. Do tej pory mam do niego słabość.
Jak rozpoczynałam podstawówkę to dostałam taką małą maszynę na kartkę formatu A5, format zeszytowy. Do dziś ją mam, tyle, że żyłka strzeliła, ale sprzęt jest, a jakże.
Z Mountbattenem też miałam do czynienia, ale rozdarte to było ustrojstwo, tłukło się jak nie przymierzając kałasznikow.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#67

Jakie kulki?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#68 1 like

No to ja mam Perkinsa. Ciągam go ze sobą już drugą przeprowadzkę. Nawet ma oryginalne pudło z większością oryginalnych wypełniaczy. Tylko jest jeden problem: ma zepsuty klawisz. :D

#69

Pewnie cofacz?
-- (Zuzler):
No to ja mam Perkinsa. Ciągam go ze sobą już drugą przeprowadzkę. Nawet ma oryginalne pudło z większością oryginalnych wypełniaczy. Tylko jest jeden problem: ma zepsuty klawisz. :D

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#70 1 like

Aaa tam, cofacz to nie problem. Jedn punkt w ogóle się nie wybija. Klawisz wciska się normalnie, tak samo jak wszystkie inne, ale punkt nie wychodzi. Czasem wybija się, gdy zaczynam pisać szybko, ale gdy tylko zwolnię, znów to samo.

#71

@Julitka Oczywiście serio z komunikatami :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#72

EEEEE, chyba łożyskowe. :)
-- (Kat):
No więc tak: miałam Ericę i dawało to to radę, ale cóż... trafił ją szlag przy upadku, o wysypywanych kulkach już nie wspomnę. Najlepszy był Perkins. Do tej pory mam do niego słabość.
Jak rozpoczynałam podstawówkę to dostałam taką małą maszynę na kartkę formatu A5, format zeszytowy. Do dziś ją mam, tyle, że żyłka strzeliła, ale sprzęt jest, a jakże.
Z Mountbattenem też miałam do czynienia, ale rozdarte to było ustrojstwo, tłukło się jak nie przymierzając kałasznikow.

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#73

No ale one były od wałka?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#74

Moja to pod koniec tak pisała, że ledwo to było czytelne.
-- (Zuzler):
Aaa tam, cofacz to nie problem. Jedn punkt w ogóle się nie wybija. Klawisz wciska się normalnie, tak samo jak wszystkie inne, ale punkt nie wychodzi. Czasem wybija się, gdy zaczynam pisać szybko, ale gdy tylko zwolnię, znów to samo.

--
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#75

Za każdym razem jak zerkam do tego wątku to się dziwię, że się nie wypowiedziałam.
Uczyłam się brajla na Perkinsie, potem równiez z niego korzystałam.
Z Eriką spotkałam się dopiero w Laskach, ale raczej się nie lubimy, więc tu też załatwiłąm sobie Perkinsa.
Montbattena posiadam, ale raczej nie przepadam, znaczy wiadomo, że jak muszę to pisze, bo mój Perkins, na którym zaczynałam już nie funkcjonuje.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#76

Wypowiedziałaś się. :)
-- (lwica):
Perkins i tylko perkins, zawsze!

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#77

Perkins to pancerna machina, której jestem wielkim fanem, ale czemu mam wrażenie, że nikt, lub prawie nikt nie lubi Moundbattena?
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#78 2 likes

Bo wydaje mi się, że cena prawie 11 tysięcy złotych za maszynę, która poza pisaniem i okropnym hałasem nie robi prawie nic, bo nawet drukować z polskimi znakami nie potrafi, jest trochę przesadzona.
Perkins jest ciężki, ale niezawodny, prosty w obsłudze i relatywnie cichy, podczas gdy Mountbatten jest głośny, potrzebuje zasilania (bateryjnego, ale jednak), ciężki i drogi.
-- (misiek):
Perkins to pancerna machina, której jestem wielkim fanem, ale czemu mam wrażenie, że nikt, lub prawie nikt nie lubi Moundbattena?

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#79

@Julitka jak nie potrafi polskich znaków!
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#80

No, stary na pewno nie potrafił drukować polskich znaków.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!