Jednak bardziej teraz bym stawiał na azjatów: Nissan za wygląd i praktyczność, Tojota za małą awaryjność, lub Honda za to wszystko. Wiadomo, że auta już nie te co kiedyś. Może jeszcze Mitsubishi i Suzuki.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Hyundaia kiedyś miałem. Atos to był. Wydaje mi się, że to hatchback, ale jak na takie małe cuś i tylko litra bęzyny pod maską to nawet fajnie chodził. Siedziało się w nim całkiem wysoko, kufer to nawet nawet. Dla mnie miał jakby cuś troszku z minivana, raczej mi o styl mi chodzi. Nie wiem, czy teraz to nie jest przypadkiem I10.
Spoko. Mam jeszcze inny problem. Człowiek, o którym ci opowiadałem pyta się o Nubeetla. Czy warto z tych garbusów wziąć jakieś starsze albo w dieslu, albo w bęzynie? Sprzęt bardziej przed 2010.
Czyli miałeś takie małe napompowane coś. Mój braciak miał sukę Baleno. W sumie to samo co I10, tylko od Suzuki. Nubeetle- fajne autko, ale raczej widzę w nim kobietę, ale co kto lubi.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
ja byłem ostatnio na zlocie u nas na szelmencie to w suwałkach jest malutki zlocik znajomości i te sprawy siedziałem w paru ciekawych autkach naprzykład mazda wrx8 13 w wanklu passat cc 3,6 300koni oczywiście zawieszenie allroad
samochody naprawdę pomodzone passat b5 na ten przykład w seri miał 2,8 gościu zmienił na 2,7 bi turbo podkręcił to na 600 koni kastomowe chamulce zawieszenie na gwincie bmw e 36 też obniżone ostro felgi rużne były w tych autach
This site uses cookies to enhance your experience.