Inne

[18 plus] alkohol

Started by balteam 218 posts last post 1 year ago Page 7 of 11

#121 2 likes

To Ty kurde Zuzler ostry zawodnik jesteś, jak o 7 rano takie rzeczy już piszesz. Południa nie ma... gdzie tam do południa! W południe to Ty nawalona będziesz.
Miłego alkoholizowania się i wyrazy współczucia. XD
INFP

#122 3 likes

Słuchajcie. Mam przemiłego pana na recepcji w akademiku, który mi pomaga z każdą pierdołą. Kupić mu flaszkę czy zapłacić, jak mi fotel obrotowy nieługo złoży? :D
ENFP

#123 1 like

@Camila
Zapytaj co by wolał i miej nadzieję, że uzyskasz szczerą odpowiedź.
@ZuZler
Współczuję kaca.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#124 1 like

Zuzler jak tam? Żyjesz? :)
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#125

Wczoraj zjadłem tyle, że po wypiciu ponad ośmiu shotów anyżówki z popitką, nic mi nie było.
Nawet kacyka niema.
A może i więcej?
Nie pamiętam.
Ostatecznie trochę podpity byłem, ale bywało gorzej.
Senter San

#126 1 like

Jak można pić anyżówkę? Posunęłam się do tego w desperacji i piłam uzo w Egipcie, ale no psia mać... Nie da się.
ENFP

#127

Ee tam, dobre to.
Senter San

#128

Mnie też chyba by smakowało. Wódeczki ziołowe lubię, żelki anyżowe mi smakowały, także ten...
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#129 1 like

@Postukujacy to był bilans nocy.
No i nic, kompletnie nic mi po tym wszystkim nie było. ;)

#130

To musisz nie dość, że mieć mocną głowę, to jeszcze mieć wyjątkowo odporny na alkohol organizm. Ja gdybym tyle wypiła to po pierwsze zasnęłabym gdzieś pod stołem, a po drugie następnego dnia bym umierała.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#131

Niekoniecznie, w rzeczywistości nie było tego wszystkiego jakoś wiele. Np. driny to tak powiedzmy kieliszek wódki na dno szklanki, a reszta soku, więc co to tam za picie. Nie lubię po prostu smaku wódy, więc jeśli mogę go nie czuć, robię to.

#132

Aaa, no chyba że tak to rozumiem brak kaca.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#133

No to ja nadal proponuję stocka z mlekiem i trzcinowym.

#134 Edited

Początkiem listopada zapowiada się tequilla, nalewki i inne cuda. Przetestuję, którą z tych rzeczy czuć gdy niczego nie czuć.
Ostatnio przetestowałem tak piwo Warka Strong, spróbowałem i czułem tylko, że były to gorzkie bąbelki. Dalej zerowałem dość ambitnie, bo poza tym szło prawie jak woda. Smaku wróć! Masz na to półtora tygodnia. ;)
INFP

#135 1 like

Wróci, wróci na pewno. A warka to słodka jest, za słodka jak dla mnie. Wolę bardziej gorzkie piwa.
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#136

Blee, nienawidzę tequilli!
Szczerze mówiąc to chciało mi się żygać już wtedy, kiedy powąchałem to świństwo, a co dopiero jak przełknąłem z boleścią podwójnego shota.
Nigdy więcej!
Senter San

#137

Np. Tatra Mocna? :-D
-- (lola):
Wróci, wróci na pewno. A warka to słodka jest, za słodka jak dla mnie. Wolę bardziej gorzkie piwa.

--

#138 1 like

Dębowe, Dębowe. :D

#139

A ja jestem ciekawa jej smaku, choć raczej nie spróbowałabym jej samej. Raczej w drinku, maży mi się spróbowanie krwawej Mery. Pewnie kiedyś marzenie użeczywistnie. Co do wareczki, to ja ją lubię, pomimo, że jest słodsza od większości piw, ale takimi z goryczką też nie pogardze.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#140

Krwawa Mary. Lubię to.