Te problemy potencjalnie mogą cię dotyczyć, bo jak pisałem fundusz gwarancyjny jest pusty, co za tym idzie gwarancja może nagle zmniejszyć się do 10, lub do 5 tysięcy. Poza tym, nie piszemy tylko o tobie, a ogólnie o ludziach.
-- (grzegorzm): Najpierw trzeba mieć to 100 tysięcy euro w jednym banku. Staram się nie zajmować problemami, które nie będą mnie dotyczyć.
Jest, jest, bo mieszkania to i kredyty, a jak kredyty to i wkłady własne, a oszczędności na wkład własny zwykle trzyma się na kącie. Pomyś sobie, oszczędzasz5 lat, masz już wreszcie na wkład własny i dupa, bo bank wszystko zabiera.
--(grzegorzm): Potencjalnie. Ludzie, których ma to dotyczyć to prawdopodobnie jakośsobie poradzą i myślę, że to nie jest temat dotyczący bezpośrednio mieszkań.
Ale przecież nie jest powiedziane, że akurat musi zabrać, Może się tak stać, ale nie jest to pewne. Albo zabierze, albo nie, a jednak raczej nie polecam składać większych kfot do przysłowiowej skarpety, bo to też zbyt bezpieczne nie jest. Coś się stanie, pożar w domu wybuchnie i skarpeta wraz z zawartością spłonie wraz z domem.
Gdzie ja napisałem Agato, że musi, ta tylko wspomniałem o ustawie, o której mało kto wie, bo jest tak apsurdalna, że wierzyć się nie chce, ale jednak ona jest i warto wiedzieć.
-- (Agata.d): Ale przecież nie jest powiedziane, że akurat musi zabrać, Może się tak stać, ale nie jest to pewne. Albo zabierze, albo nie, a jednak raczej nie polecam składać większych kfot do przysłowiowej skarpety, bo to też zbyt bezpieczne nie jest. Coś się stanie, pożar w domu wybuchnie i skarpeta wraz z zawartością spłonie wraz z domem.
No nie napisałeś, ale sugerujesz, że jest duże prawdopodobieństwo. Ryzyko. że coś złego się stanie jest zawsze i w każdej sytuacji. Warto o nim wiedzieć, warto podjąć kroki, by było jak najmniejsze, ale to jedyne co można zrobić.
Halo, halo, nie mowa o wkładzie własnym tylko ozabraniu takiego wkładu a na to się nie zanosi to jest gadanie o niczym, narazie więkrzym problemem są stopy procentowe bo jest większe prawdopodobieństwo, że one wzrosną w ciągu roku, dwuch.
Ten wpis wskazywał na Twoje zbytnie zainteresowanie religijnością, nie moje. :D Ale ponieważ doszliśmy do jakiego takiego konsensusu, nie widzę sensu ciągnąć tej offtopowej sprawy. :) -- (mustafa): Wpis 116
-- (Agata.d): Ja nie rozumiem czemu drogi Mustafo czepiasz się tak religijności koleżanki. W powyższych wypowiedziach jakoś nie zauważyłam, żeby się z nią obnosiła. Wręcz przeciwnie odniosłam wrażenie, że to ty drogi kolego obnosisz się z jej brakiem.
Sugeruję owszem, ale że jest ryzyko, nie że jest ono duże. I masz rację, warto podjąć kroki, aby je zniwelować, ale żeby je podjąć, trzeba wiedzieć o jego istnieniu. -- (Agata.d): No nie napisałeś, ale sugerujesz, że jest duże prawdopodobieństwo. Ryzyko. że coś złego się stanie jest zawsze i w każdej sytuacji. Warto o nim wiedzieć, warto podjąć kroki, by było jak najmniejsze, ale to jedyne co można zrobić.
No i gratki. :p -- (piecberg): Wybudowałem dom bez kredytu. Współpracowałem z tvp pisząc muzykę do programów i wpływy z tantiem były wystarczające żeby postawić dom i studio.
Właśnie staram się o mieszkanie komunalne, co prawda w UK, ale jeżeli jest coś, co na dzień dzisiejszy warto wiedzieć i coś możecie mi w tej sprawie doradzić, to będę wdzięczny :)
Niepełnosprawność jest na szczęście jednym z wyższych priorytetów na dostanie takiego domu czy mieszkanka i na szczęście nie mówimy tu o przykładach opisywanych przez Krisa 2 lata temu, a o dobrych jakościowo, schludnych miejscówkach. Liczę na to, że 2, 3 lata i je dostanę :D
Z tego, co wiem, w UK jest dużo lepiej z socjalem akurat pod tym względem, więc rad żadnych w sensie uzyskania go nie ma. Naucz się najwięcej, ile możesz, gdy mieszkasz z kimś. Odkurzanie, gotowanie, ba - wymiana bezpieczników, żarówki, nawet gniazdka. Jedna sprawa, to jeśli w domu będziesz mieć syf (okropne, ale żyć się da), a druga sprawa, to jak prądu zabraknie. Wtedy albo masz zajebistego sąsiada, albo problem.
To jest mniejszy problem, tylko czasem jest takie emergency, że serio trzeba to po prostu umieć. Jak np. spłuczka się rozwali i cieknie, to wiedzieć, gdzie zawór zakręcić albo jak to załatać, żeby doczekać do tej drogiej naprawy. -- (Zuzler): Albo dość kasy, żeby kogoś w razie co wynająć, żeby Ci to gniazdko naprawił.