Jak ich nie uświadomisz jak postępować z niewidomymi to rzeczywiście tak będzie, bo skąd mają wiedzieć jak funkcjonujesz? Wczoraj przechodzień zapytał mnie jak sobie radzę na basenie wyjaśniłam mu wszystko szczegół po szczególe, na przyszłość będzie wiedział, że ta ślepa nie gryzie, a jak ktoś nie chce zrozumieć to i tak nie zrozumie, natomiast nie można zakładać, że społeczeństwo jest głupie.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
To się nazywa szufladkowanie, droga Magmar, bo przecież niewidomi i widzący mogą dać Ci to samo, no nie? Nie jest powiedziane, a na pewno nie powinno być, że coś na pewno dadzą Ci tylko widzący, a coś na pewno tylko niewidomi
Niestety jeśli czytam, że ktoś się podziałó dopatruje zawsze i wszędzie, to dochodzę do wniosku, że sam ma może jakis nieuświadomiony problem z tymi podziałami. Mówię też o sobie, bo jeszcze nie dawno miałam poglądy podobne do Twoich
Dobrze znasz widzącego tyfloinformatyka, który wie jak dobrze wytłumaczyć CI screen readera bez udziału myszy? Ja nie znam. Jeśli chodzi o tyfloinformatykę statystycznie więcej dadzą mi niewidomi, widzący natomiast dadzą mi więcej mobilności, spacer, przejażdżka na rowerze itd. trudno żeby pilotem była osoba niewidoma.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Ale ja nie robię w ten sposob, że sobie myślę, to się z nim/nią będę trzymać, bo on/ona da mi więcej mobilności, a z kimś innym dlatego, że nauczy mnie tyfloinformatyki. I w sumie chodziłam na spacery z widzącymi, gdzie nie czułam się tak dobrze jak z niewidomymi, więc...
Przykład jak śpiewam to robię to dlawszystkich. Wzrok nie ma znaczenia. Startowałam w konkursach dedykowanych niewidomym i widzącym, dla mnie wyznacznikiem jest poziom.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
-- (magmar): Przykład jak śpiewam to robię to dlawszystkich. Wzrok nie ma znaczenia. Startowałam w konkursach dedykowanych niewidomym i widzącym, dla mnie wyznacznikiem jest poziom.
a ja chciałam powiedzieć, że można się na takim przekonaniu zawieść :) -- (magmar): To nie o to chodzi, chciałam tylko powiedzieć, że są obszary w życiu, w których da więcej osoba niewidoma, a w innych widząca.
No to właśnie, masz swoją odpowiedź. Ja, jako osoba niewidoma tworzę memy które są bardziej dostępne dla niewidomych niż memy zwykłe, bo chcę jako osoba niewidoma im coś od siebie dać, i uprzyjemnić im życie w chodźbby ten sposób. Co w tym złego?
A dlaczego podziałów? Podam Ci przykład. Kiedyś zastanawiałam się: gdybym chciała napisać kiedykolwiek książkę, o czym powinna być? Najlepiej o czymś, co jest mi doskonale znane, żebym nie popełniała debilizmów pisząc. No to chyba najlepiej pisac o sobie, nie? Kto mnie zna lepiej? No tak, ale co niby jest we mnie takiego, co mogłoby zaciekawić czytelnika? I wtedy mnie oświeciło: przecież to, że nie widzę jest właściwie wyjątkowe! Ludzie lubią reportaże, książki podróżnicze albo takie o patologii czy ludziach z problemami życiowymi, bo to coś innego, niż mają na co dzień. Konkluzja: niewidzenie w pewnych sytuacjach może być atutem, czymś pozytywnym, godnym uwagi. Dlaczego więc się nim nie interesować głębiej, nie szukać jego istoty i najróżniejszych skutków? A jak można zastanawiać sie nad jego skutkami, nie porównując choćby zachowania widzących i niewidomych?
Senterze, to dlatego, że niejeden widzący przy bliższym spotkaniu okazywał się normalnie nastawionym do życia i sprawy człowiekiem. Fakt, mnóstwo jest takich, którzy będą pomagać na siłę albo traktować jak półgłówka, ale nie jestem przekonana, że w głębszym kontakcie oni też nie okazaliby się dorzeczni.
Jeśli użytkownik ma w nicku blind to źle, bo epatuje ślepotą, ale jeśli ktoś wpisze sobie "Mala_czarna" to już ok, bo przecież nic w tym złego, że ona i mała i czarna.