Aaa, to z podobnych inna gra w słoneczko. Siedzimy w kółku i podajemy sobie coś, o czym umawiamy sie, że jest słoneczkiem. Każdy mówi, że "moje słoneczko jest jakieś". Są osoby, które znają klucz i zawsze mówią tak, jak należy, a inne muszą odgadnąć ten klucz.
No nie, któraś z tych twarzy, albo coś ruskiego to jak się ludzie wkółku stoją i tłuką po twarzach każden każdego. I z każdą rundą albo z każdym typem / typiarą strzeloną w pysk coraz mocniej i kto odpadnie.
Hm, pokerowa twarz polega na tym, że czwórka panów gra w pokera, a pod stołem dziewczyna jednemu z nich obciąga. Cała gra w tym, żeby ten jeden właśnie nie dał po sobie znać i żeby pozostali nie odgadli, któż jest przez panienkę dogadzany.
Aaaa, to jest to! Już wiem! I znam oczywiście. Nie pamiętałam tej zabawy. -- (Tygrysica): Piłka parzy polegało na tym, że pani utrlała piłkę do kogoś i mówiła piłka parzy, a ten ktoś musiał jak najszybciej odturlać tę piłkę do pani.
--
Give me a sign.
This site uses cookies to enhance your experience.