Ja również, jak wszyscy, Polski. Dawniej umiałam troszkę też, łaciny, przez fanatyczkę tego języka, katechetkę
w gimnazjum. W tych latach też umiałam jakieś tam podstaweńki włoskiego, bo podoba mi się ten język.
Ale wiadomo, że z językami jak z ogrodem, jak nie wyplewisz chwastów zarośnie. Języków jak nie kształcisz
to zapominasz. Angielski ... Hmm. W szkole był na poziomie komunikatywnym, ale teraz ... Szkoda gadać.
U mnie jest ten problem, że napisać po dłuższym przemyśleniu potrafię, tekst czytany zrozumieć też, ale
nie umiem już tak o, tratatatata z mostu coś wypalić haha. I Niemieckiego podstawy. Butem w morde, ja
wol, ja wol, Ich liebe alkohol, hhhaaha. Nie no, żart. Ale tak, męczyli w liceum tym językiem. Tata,
który ma maturę z rosyjskiego podstawowych zwrotów mnie nauczył też.
Pozdrawiam