Witajcie po długiej przerwie. Jeśli chodzi o mnie to znam ukraiński, rosyjski i w tych językach dogaduję się bez problemów, czasem tłumaczyłam z ukraińskiego na polski i odwrotnie. Po angielsku się dogadam, ale robię błędy i nie jest to jeszcze poziom na jakim bym chciała znać ten język. Poza tym będę się musiała uczyć niemieckiego, jeśli tu zostanę. Trochę rozumiem i czytam jak dziecko z pierwszej klasy po arabsku :D
Z tego co mi wiadomo- Ukraiński jest bardzo podobny do ruskiego i rusek z Ukraińcem dogadają się bez większych problemów. Litewski już jest całkowicie inny.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Litewski nie jest jązykiem słowiańskim, dla tego jest inny. Jerzeli chodzi o mnie, to ja mówie po rosyjsku, białorusku, ukraińsku, po polsku, trochę po czesku. lepiej pisze nisz mówie po angielsku. Uczyłem się niemeckiego, ale jakoś mi nie wyszło.
Ja również, jak wszyscy, Polski. Dawniej umiałam troszkę też, łaciny, przez fanatyczkę tego języka, katechetkę w gimnazjum. W tych latach też umiałam jakieś tam podstaweńki włoskiego, bo podoba mi się ten język. Ale wiadomo, że z językami jak z ogrodem, jak nie wyplewisz chwastów zarośnie. Języków jak nie kształcisz to zapominasz. Angielski ... Hmm. W szkole był na poziomie komunikatywnym, ale teraz ... Szkoda gadać. U mnie jest ten problem, że napisać po dłuższym przemyśleniu potrafię, tekst czytany zrozumieć też, ale nie umiem już tak o, tratatatata z mostu coś wypalić haha. I Niemieckiego podstawy. Butem w morde, ja wol, ja wol, Ich liebe alkohol, hhhaaha. Nie no, żart. Ale tak, męczyli w liceum tym językiem. Tata, który ma maturę z rosyjskiego podstawowych zwrotów mnie nauczył też.
No polski... to wiadomo. Do tego jeszcze angielski na poziomie komunikatywnym, troche niemiecki, bardzo trochę włoski i hiszpański ale tak minimalnie. A no i po japońsku znam może kilka słów :D Cały czas sobie mowie że nauczę się bardziej hiszpańskiego ale nie mam jakoś kiedy i jak się za to zabrać ;)
A ja oprócz naszego ojczystego języka, znam też angielski, ale nie jest on według mnie na dobrym poziomie, coś tam po niemieckurównież powiem, ale jeszcze mniej niż po angielsku.
Puszkin napewno jest lepiej niż u mnie. Ze wszystkiego zapamiętałem tylko jak się nazywam, ile mam lat i z kąd jestem. No i zapytam też o to samo kogoś i na tym koniec rozmowy, zaciołem się i już.
Jeżeli byłaby osoba hętna, z miłą chęcią pogadam po angielsku na Skype, Watsapp lub Messengerze. Moja znajomość języka jest na C1+, studiuję Lingwistykę Stosowaną ze spec. nauczycielsko-tłumaczeniową z tym językiem i bardzo przyda mi się praktyka, bo mimo wszystko gdy muszę mówić mam blokadę i nie mogę się wysłowić. Nie mam doświadczenia w dawaniu korepetycji, ale jeżeli chcecie zostać królikami doświadczalnymi, to mogę zacząć. :) Podczas rozmowy umożliwię poznanie nowego słownictwa związanego z tematem, poćwiczymy też gramatykę z nim związaną, np. Present Continuous to arangements in the future, dotyczący np. wyjazdów na wakacje. :) Taka wyszła autoreklama trochę, przepraszam, ale uważam, że obie strony skorzystają na tej... hm... wymianie usług. :) Jeżeli ktoś by był chętny na francuski, to też zapraszam, tymbardziej przyda mi się praktyka z tego języka. Chętnych zapraszam na Priv.