1 likes
Hm... A nie można by po prostu użyć jakichś niefarbujących gumek do włosów?
1 likes
Zuzler, więcej Cię to wyniesie, niż za te oringi, naprawdę
1 likes
Zastanawiam się też, czy w tym celu można by się posłużyć kółkami od karnisza. Czasem są takie malutkie... D
1 likes
Nie, bo zniszczysz pralkę, poobijasz strasznie
1 likes
Nie kombinuj :D One są naprawdę dobre
1 likes
Aa, no właśnie... Pewnie masz rację, ale nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła wymyślać po swojemu.
1 likes
Hehe, może wymyślisz coś lepszego?
To już chyba lepiej powycinać takie gumki z dentki, albo opony jakiejś, chociaż to pewnie też się szybko przetrze.
1 likes
Zuzler, Ty się bardziej namęczysz, kombinując nad tym, niż to kupując. Dla Twojej informacji, ECE też ma takie gumowe ORingi, bo ja je mam stamtąd.
-- (Zuzler):
Zastanawiam się też, czy w tym celu można by się posłużyć kółkami od karnisza. Czasem są takie malutkie... D
--
-- (Zuzler):
Zastanawiam się też, czy w tym celu można by się posłużyć kółkami od karnisza. Czasem są takie malutkie... D
--
1 likes
Wydaje mi się, że opona czy dętka okaże się za sztywna.
-- (Agata.d):
To już chyba lepiej powycinać takie gumki z dentki, albo opony jakiejś, chociaż to pewnie też się szybko przetrze.
--
-- (Agata.d):
To już chyba lepiej powycinać takie gumki z dentki, albo opony jakiejś, chociaż to pewnie też się szybko przetrze.
--
A u mnie od momentu gdy skończyła się epoka „Frani”, trzeba było zapamiętywać, zapamiętywać i jeszcze raz zapamiętywać. Więc np. w Jowicie na każdym piętrze na którym były pralki, nauczyłem się na pamięć trzech czterech programów, i tak się prało. W aka Jagienka, byłem na jednym piętrze, i tam było prosto, bo nauczyłem się 5 programów i starczało. Gdy jestem na swoim, w pralce mam nauczone 4 programy do czego są, i tak leci. Segregowanie ubrań u mnie to tylko pod kontem tkanin, bo i tak mam wszystkie kolory ciemne, więc jeden pies.
Skarpetek jeśli czasami używam i potem piorę z rzeczami, to jakoś kompletnie mam to gdzieś, czy się pomieszają, czy nie. Ważne dla mnie jest tylko tyle, by na długość były jednakowe. A kolory …. No cóż.
A jeśli chodzi o pytanie czy proszek, czy kapsułki, to od zawsze były, to kapsułki, bo szybciej i mniej kłopotu.
Skarpetek jeśli czasami używam i potem piorę z rzeczami, to jakoś kompletnie mam to gdzieś, czy się pomieszają, czy nie. Ważne dla mnie jest tylko tyle, by na długość były jednakowe. A kolory …. No cóż.
A jeśli chodzi o pytanie czy proszek, czy kapsułki, to od zawsze były, to kapsułki, bo szybciej i mniej kłopotu.
1 likes
Ja chyba jednak nie będę używać kapsułek; nigdy nie wiadomo do końca, co siedzi w tej folii i w ogóle.
2 likes
a w proszku wiadomo?
-- (Julitka):
Ja chyba jednak nie będę używać kapsułek; nigdy nie wiadomo do końca, co siedzi w tej folii i w ogóle.
--
-- (Julitka):
Ja chyba jednak nie będę używać kapsułek; nigdy nie wiadomo do końca, co siedzi w tej folii i w ogóle.
--
1 likes
To samo, co w kapsułkach, tylko że dodatkowo w kapsułkach jest ta folia i o nią mi chodzi najbardziej.
2 likes
Nie ma się czym martwić, to jest rozpuszczalna błonka. Pamiętacie te kąpielaczki z Sephory? Wrzucało się zwierzątko, albo kuleczkę do wanny, dokładnie jak tę kapsułkę, i to się rozpuszczało razem ze ściankami
1 likes
O, dokładnie
1 likes
Wiem. Ale jeżeli nie muszę wchłaniać w siebie folii niewiadomego pochodzenia, nie będę tego robić. Tranu nie przełknę w czystej postaci, po prostu nie dam rady, a płyn/proszek mogę zastosować. :)
2 likes
Julitko, ale to nie jest folia, hehe, to takie umowne nazewnictwo. Wierz mi, że jeśli będziesz np, oby nie, oczywiście, ale tylko hipotetycznie, jeśli będziesz zjadać codziennie tabletkę przeciwbólową w takiej kapsułce, to bardziej Ci zaszkodzi jej zawartość niż ta rozpuszczalna osłonka