Zuzler, Ty się bardziej namęczysz, kombinując nad tym, niż to kupując. Dla Twojej informacji, ECE też ma takie gumowe ORingi, bo ja je mam stamtąd. -- (Zuzler): Zastanawiam się też, czy w tym celu można by się posłużyć kółkami od karnisza. Czasem są takie malutkie... D
Wydaje mi się, że opona czy dętka okaże się za sztywna. -- (Agata.d): To już chyba lepiej powycinać takie gumki z dentki, albo opony jakiejś, chociaż to pewnie też się szybko przetrze.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
A u mnie od momentu gdy skończyła się epoka „Frani”, trzeba było zapamiętywać, zapamiętywać i jeszcze raz zapamiętywać. Więc np. w Jowicie na każdym piętrze na którym były pralki, nauczyłem się na pamięć trzech czterech programów, i tak się prało. W aka Jagienka, byłem na jednym piętrze, i tam było prosto, bo nauczyłem się 5 programów i starczało. Gdy jestem na swoim, w pralce mam nauczone 4 programy do czego są, i tak leci. Segregowanie ubrań u mnie to tylko pod kontem tkanin, bo i tak mam wszystkie kolory ciemne, więc jeden pies. Skarpetek jeśli czasami używam i potem piorę z rzeczami, to jakoś kompletnie mam to gdzieś, czy się pomieszają, czy nie. Ważne dla mnie jest tylko tyle, by na długość były jednakowe. A kolory …. No cóż. A jeśli chodzi o pytanie czy proszek, czy kapsułki, to od zawsze były, to kapsułki, bo szybciej i mniej kłopotu.
Nie ma się czym martwić, to jest rozpuszczalna błonka. Pamiętacie te kąpielaczki z Sephory? Wrzucało się zwierzątko, albo kuleczkę do wanny, dokładnie jak tę kapsułkę, i to się rozpuszczało razem ze ściankami
Wiem. Ale jeżeli nie muszę wchłaniać w siebie folii niewiadomego pochodzenia, nie będę tego robić. Tranu nie przełknę w czystej postaci, po prostu nie dam rady, a płyn/proszek mogę zastosować. :)
Julitko, ale to nie jest folia, hehe, to takie umowne nazewnictwo. Wierz mi, że jeśli będziesz np, oby nie, oczywiście, ale tylko hipotetycznie, jeśli będziesz zjadać codziennie tabletkę przeciwbólową w takiej kapsułce, to bardziej Ci zaszkodzi jej zawartość niż ta rozpuszczalna osłonka