Literatura

Antylektóra, czyli książki, którym mówimy zdecydowane nie

Started by Elanor 214 posts last post 2 years ago Page 5 of 11

#81 1 like

Mnie tam się podoba. No to przecież właśnie w tym cała akcja, że chyba brał. xd.
Co do "granicy", nie polecam, tej historii lepsze nagranie nie pomoże. :d
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#82 1 like

@Monte
Myślisz, że on jeden? ;)

#83 1 like

Napewno nie. Do dziś twierdzę, że Mickiewicz pisał Wielką Improwizację pod wpływem jakichś środków, bo nie jestem pewna czy coś takiego można na trzeźwo stworzyć.
--Cytat (Elanor):
@Monte
Myślisz, że on jeden? ;)

--Koniec cytatu
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#84 1 like

No pewnie, że nie on jeden.
Give me a sign.

#85

A "Sklepy cynamonowe" to myślicie, że tak bez wspomagania? xd
Szczerze w to wątpię.

#86

Przerabiałem to. Masakra moim zdaniem :D

#87

Albo Senatorium pod Klepsydrą. Słuchaliśmy tego jako słuchowiska i było dziwne.
Give me a sign.

#88 1 like

Senatorium! Masz ode mnie lajka! Choćby dlatego, żę to już drugie fajne przekręcenie tego tytułu, które komuś przypadkiem wyszło. Pierwsze to było "Sanktuarium pod klepsydrą". A co do zażywających twórców, to, obawiam się, nie jest rzadkość.

#89

A jak to się naprawdę nazywało? Mogłam się pomylić, ale wydawało mi się, że to coś właśnie taki miało tytuł.
Give me a sign.

#90

Sanatorium pod klepsydrą

#91

Oj, to przepraszam, nie zrobiłam tego celowo.
Give me a sign.

#92

Taa jasne wszyscy pisarze raczyli się narkotykami, ciekawe skąd to niby wiecie?

#93

W moim przypadku to było coś pomiędzy żartem a stwierdzeniem faktu. Wcale nie napisałam, że jestem tego pewna.
Give me a sign.

#94

Szewcy, SKlepy CYnamonowe, Ferdydurke.

W granicy przynajmniej akcja płynęła i toczyła się dość logicznie.
Zgadzam się, te knigi nie były napisane na trzeźwo.

Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#95 Edited

A stąd choćby, że niektórzy autorzy sami to ogłaszają od czasu do czasu.

#96 1 like

Ale to przecież nie jest żadna tajna wiedza. U nas na polskim było mówione wprost, że eksperymentowali. Te eksperymenty były na przykład dla dwudziestolecia międzywojennego wręcz charakterystyczne. Oni się fascynowali takimi rzeczami, nie widzieli w tym nic szczególnie złego i nie kryli się z tym.
Któryś malarz, zapomniałam który, nawet sobie pisał na obrazach nazwy substancji, które zażywał, malując.

#97 1 like

Przede wszystkim "Dziady", no tragedia jakaś, czytać się tego nie da, "Pan Tadeusz" tak samo, dotrwałam do czwartej księgi i dalej nie dałam rady. "Kordian" wcale nie lepszy.
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#98

Nie czasem Vangogh?
-- (Elanor):
Ale to przecież nie jest żadna tajna wiedza. U nas na polskim było mówione wprost, że eksperymentowali. Te eksperymenty były na przykład dla dwudziestolecia międzywojennego wręcz charakterystyczne. Oni się fascynowali takimi rzeczami, nie widzieli w tym nic szczególnie złego i nie kryli się z tym.
Któryś malarz, zapomniałam który, nawet sobie pisał na obrazach nazwy substancji, które zażywał, malując.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#99 Edited

Jakby nie patrzeć Lola, Komedia to to nie jest.

#100 1 like

O! Kordian! Kolejna dziwna rzecz!
Give me a sign.