Forum

Czy lubicie siedzieć w nocy? Jeśli tak, to co wtedy robicie?

Forum mieszane

Poprzednia 4 / 7 Następna

Kosa12

#61 ·

Transcription

To elegancko. To bardzo dobrze, bo ja już powoli też się, ogólnie wdrożyłem już w ten typ, ogólnie zazwyczaj to chodziłem też wcześniej spać zazwyczaj, ale zdarzało mi się też siedzieć do godziny trzeciej, ale to bardzo rzadko. Pozdrawiam.

Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

djsenter

#62 ·

Transcription

Witam, ja ostatnio siedzę w nocy z tego względu, że po prostu jestem chory i jakby z jakiegoś powodu, nie wiem, zasypiam o 20, 21, czasami wcześniej i potem np. budzę się o tej 12, 1, 2, czasami 4, 5, ale potem zawsze jakby jestem na nogach i potem znowu zasypiam o tej 18, 19. Nie do końca to się ma do siedzenia w nocy, ale jakby też się w nocy zdarzają właśnie bardziej rano niż w nocy, ale wiecie o co chodzi. Po prostu to jest dziwne i nie wiem skąd to się bierze, ale tak jest już właśnie.

Senter San

lukasz1993258

#63 ·

Transcription

A mi się znowu tryb przedstawia na nocny.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Dominiczkin

#64 ·

Transcription

Yo wszystkim u mnie z siedzeniem w nocy to jest tak tutaj ktoś mówił tylko nie pamiętam kto że się to na nim później mści w ciągu dnia ja mam tak, że no coś ciekawego z kimś albo samemu robię robię, za coś się wezmę na coś się zajawię, że w nocy to zacznę robić i coś mnie wciągnie to wtedy siedzę, siedzę, siedzę albo nawet jak impreza jakaś jest no to siedzę, siedzę, siedzę no i oczywiście się imprezuję jak jest ciepło też lubię jak jest przy tym co robię jest okno otwarte wtedy mogę sobie posłuchać nocnych odgłosów też u mnie na osiedlu zdarza się, że jakaś żulernia no rzuca butelkami czy tam czy się kłócą czy coś jakieś tam pijoki ale generalnie chodzi o to, że i lubię też oczywiście tak jak Łukasz powiedziałeś jak jest burza z deszczem nie jest to bezpieczne bo słyszałem o przypadkach, że komuś popaliło sprzęty no i zdarza się ogólnie, że piorun może wpaść przez okno ale to nie na ten wątek zbaczam z tematu więc już się naprawiam to jest tak, że wtedy mogę sobie tego posłuchać jak jest taka po upale taka ulewa na przykład w nocy nieraz i burza zresztą ogólnie lubię jak płynie deszcz czy to w nocy czy to w dzień jak leje i jak jest burza nie lubię w tym chodzić ale co do tego siedzenia w nocy to no później się to nam nie mści a tak ogólnie jak nie ma potrzeby staram się właśnie tego nie robić staram się nie siedzieć bo wtedy cały następny dzień jest właśnie rozwalony i tylko człowiek będzie miał no bo organizm odczuwa niedobór snu przynajmniej u mnie mój organizm

lukasz1993258

#65 ·

Transcription

No ja teraz nawet będąc poza Warszawą to i tak mam problem, żeby w nocy zasnąć.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#66 ·

2 likes
Transcription

Dzień dobry, generalnie tak, ja też miałem akcje, gdzie jestem poza domem i jestem rozregulowany, wtedy to mam, żyję nadzieją, że uda mi się zasnąć, bo na przykład długo jechałem czy coś, dlatego staram się dzień przed przyjazdem jak najmniej spać, żeby potem, załóżmy, jakby, wiecie, wymęczyć dzień, że tak powiem, czyli spać mało, a najlepiej w ogóle, wtedy to jest bardzo niezdrowe dla organizmu, ale no, wtedy, że tak powiem, dzień jest wymęczony i chcesz się spać, to znaczy, że w nocy padniesz i wracasz na tryb normalny, no albo po prostu musisz, będąc tam gdzieś tą jedną noc, właśnie też przeboleć, generalnie chodzi o to, żeby, no, zarwać noc, bo wtedy ci się obowiązuje tryb, bo jakby jesteś zmęczony i im dłużej nie śpisz, to ten, to ten, tym jesteś bardziej zmęczony, sorry, że nie mówię tak bez sensu, ale właśnie jestem delikatnie zmęczony.

lukasz1993258

#67 ·

Transcription

Niezdrowe, no niezdrowe, ale ja już dzisiaj, nie będziecie jakim cudem, spokojnie spałem całą noc, teraz już mamy godzinę siódmą czterdzieści pięć, no i elegancko już wstałem, nawet po szóstej, także no, ciekawie.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lenka

#68 ·

Transcription

Ja teraz mám tak, že nespiem v noci, nechcem mi ešte nič ďalať, ležem na lúžku a slúcham, jak mama spí. A možno cez švionta bude pri komputere v noci.

Lenka

strowbery

#69 ·

Transcription

Witajcie, ja jak siedzę w nocy to najczęściej to jestem na radiu, czasem mi też pobieram jakieś tam utworki, albo z kimś rozmawiam, albo z kimś piszę, no w sumie wszystko, ale niedługo.

<3 :* <3

matid25

#70 ·

Transcription

co do nocy, no to lepiej jest właśnie w rato siedzieć gdzieś w zimę, chociaż parę dni w Warszawie zdarza mi się siedzieć gdzieś do drugiej, do trzeciej, to się przyznaję. No, wcześniej byłem w Krakowie, w Kołobrzegu, w Bielsku, no to tam to wiadomo, że jak byli znajomi, no to to zupełnie inna sytuacja, to się siedziało, gadało, no od trzeciej do czwartej filmy się oglądało, no a tutaj w Warszawie to czasami zdarza się słuchać muzyki. Teraz też coś wymyślisz. No w sumie wczoraj był jakby rekord, bo poszedłem spać, przed drugą już leżałem, a tak to trzecia, czwarta, z niedzieli na poniedziałek poszedłem coś grubo po czwartej spać, więc no z wczoraj na dzisiaj to jest właśnie taki rekord, że przed drugą już spałem. Co? No a wiadomo jak rato będziemy śpiewać. Może no to fajniej będzie nawet w nocy siedzieć. Co mówisz, czy co? Może nawet i nie przy komputerze, tylko może gdzieś ambientów posłuchać czy coś, no zobaczymy jak to będzie.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#71 ·

Transcription

A ja ostatnio mam bardzo dobry rytm zasypiania, gdyż kładę się po 23.00, a wstaję po 7.00 i jestem wyspany. I plus jest też tego taki, że bardzo szybko i łatwy sposób można zasnąć.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Kosa12

#72 ·

Transcription

Jeśli chodzi o mnie, ja chodzę zazwyczaj, to zależy też od dnia, wczoraj poszedłem 12.35 w nocy, a to zależy też, albo zdarzyło mi się nie zasnąć w nocy, ale to z powodów takich, że jak się z kimś pisało, to do 5 rano się nie zespiało i tak jest. I potem organizm miałem podzięczony, ale tak zazwyczaj to chodzę 23.00 maksymalnie i jakoś to jest. No i wstaję normalnie. Dzisiaj na przykład wstałem przed 7.00, zjadłem śniadanie i jestem po pierwszej kawie i jest git.

Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

matid25

#73 ·

Transcription

No to prawda, jak się z kimś pisze, czy jest jakiś temat do gadania, to wiadomo, że można pójść spać późno. No dzisiaj to mój rekord, bo w 12 w nocy poszedłem spać, jakoś po 12, a wstałem już po 8, więc jakiś tam rekord. No niedługo jak będzie robota, to trzeba dzisiaj przestawić na tryb jednak wcześniejszy. Chociaż słyszałem, że mam dopiero po południu masować, no ale i tak nie ma co tak siedzieć, bo może być, że gdzieś ktoś się na rano trafi, a ja będę sobie smacznie spał, no i może być ciekawe.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#74 ·

Transcription

Czasami jak jest taki fajny temat i się zacznie gdzieś tak przed dwudziestą drugą, trzecią konwersację, to może się nagle okazać, że się skończy tą rozmowę po piątej, szóstej rano i dopiero człowiek wtedy sobie zdaje sprawę, że cała noc poszła się.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Milena132

#75 ·

Transcription

Zobaczcie, a ja tam nagram coś, taką ciekawą rzecz, ponieważ u mnie się już teraz zmieniło i nie siedzę tak nocami, raczej się staram spać, ale kiedy jeszcze tak przesiadywałam nocami, to bardzo nie lubiłam zasypiać, to znaczy to było tak, jak byłam mała i nie stałam w nocy, to nie nadjedziłam zasypiać o godzinie 12 i o 4, a potem mi się to zmieniło, jak już bardziej dorosłam i potem już w ogóle byłam dorosła, to gdy... kiedy siedziałam w nocy, to też nienadjedziłam zasypiać o 4 i co nie mam to do tej pory, dlatego czasami jak siedziałam w nocy, to wodałam zarwać noc i nie zasypiać o 4 czy o 5, bo wtedy zasypiały mi się tragicznie, zaczynały mi się śnić jakieś opoty i to była nam czarnia, a nie zasypianie. No także, tak to... Nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem.

lukasz1993258

#76 ·

Transcription

Nie, no to ja tak nie mam, żeby mieć godziny, w których nie lubiłbym zasypiać. U mnie to zazwyczaj jest tak, że gdy na przykład zdarza mi się nie spać na przykład całą noc, no to wówczas jest tak, że zasypiam gdzieś tak 5, 6, 7, 8 rano. A potem budzę się gdzieś tak po dwunastu. I czasami jest tak, że do tej dwudziestej, drugiej czy trzeciej dotrwam bez zarzutu. Albo też czasami znowu jest tak, że niestety, ale jest tak, że mimo to, że obudzę się o tej dwunastej, to na przykład jest tak, że mimo wszystko i tak gdzieś po południu jakąś drzemkę. Zaliczę, także no to tak u mnie wygląda. Teraz u mnie jest taka dziwna jakby faza. To znaczy powiem tak, na przykład trzy dni temu miałem tak, że nie byłem w stanie całą noc spać. Nad ranem usnąłem. Bez problemu. Wstałem po dziesiątej. I dopiero gdzieś tak po szesnastej, siedemnastej, że tak powiem, znowu zaczęło mnie mulić. Na przykład wczoraj na ten przykład było tak, że. Wczoraj na ten przykład było tak, że. Z wczoraj na dzisiaj właściwie. A właściwie to wczoraj. Tylko, że tak. Usnąłem normalnie po południu. Bo mnie zaś zmuliło. Ale to wczorajsza pogoda dużo pewnie tutaj namieszała. Moim skromnym zdaniem. W każdym razie usnąłem. Obudziłem się gdzieś tak przed dwudziestą pierwszą. A dziwnym trafem. Po dwudziestej drugiej czy trzeciej. Włączyłem sobie tam jakiś film. No i po tym filmie. Czyli to była gdzieś tak pierwsza, druga w nocy normalnie usnąłem. Natomiast dziś no to. Zaś była taka sytuacja, że. Bo tak jak wczoraj usnąłem. Po tym filmie. To obudziłem się o szóstej. No i już. Nie byłem w stanie w ogóle. W tym momencie zasnąć. W każdym razie. Nie spałem od tej szóstej. Tam gdzieś do. Chyba godziny czternastej czy piętnastej. No i potem. Właśnie. Zaś. Usnąłem. I obudziłem się. Dzisiaj. Przed dwudziestą. No i teraz. Aktualnie. Jakoś. Nie chce mi się w ogóle spać. W związku z powyższym. No co by tu mówić zobaczymy. O której. Będę. W stanie. Tutaj. Zastąpić. No ale tak to to na. Dzień na co dzień. No to. Jakoś tam. Jestem. W stanie. Jakoś. Spać w nocy. Aczkolwiek. Tutaj to. No szczerze powiedziawszy. Różnie to bywa. Tak naprawdę. No więc. No. Wiecie. Jak to jest. No. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#77 ·

Transcription

To ja teraz zaproponującym mam ustawiony sen, że zasypiam mniej więcej gdzieś koło w pół do dwunastej, dwunastej, a budzę się po szóstej mniej więcej i gdzieś po siódmiu już jestem na nogach, albo wyprowadzam psa, albo lecę do sklepu po świeże bułeczki lub świeży chlebek i coś do kawy. No i przeważnie jest tak, że przed ósmą już jestem w sklepie, no chyba, że to jest niedziela, no to wtedy nie, bo sklepy są takie. Są zamknięte dopiero od czternastej. A w ogóle co do kiedyś tam siedzenia w nocy, ja czasem mam tak, że jak siedzę nawet całą noc, to potem nie śpię cały dzień i potem po prostu ustawia mi się sen, że koło dwudziesty pierwszy, dwudziesty drugi wtedy śpię i budzę się w szósta, siódma rano. Raz tak miałem właśnie, że... w listopadzie chyba siedziałem tu za piętnaście czwarta, poszedłem spać i po szóstej roki mnie obudził, że chciał wyjść. Mi się strasznie nie chciało wstać, miałem w ogóle straszny problem, żeby w ogóle wstać, ale jak wyszedłem na zimny listopadowy dzień, to wtedy automatycznie się rozbudziłem. Zrobiłem sobie jeszcze kawę, pomyślałem, że przyjdę i pójdę spać, ale zrobiłem sobie kawę i przetrzymałem cały dzień i zasnąłem wieczorem. A teraz sen mam ustawiony, tak jak mówiłem na początku i póki co nie zamierzam go przestawiać.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#78 ·

Transcription

Co jeszcze do siedzenia w nocy, no to ja tak właściwie nie mam, że mam ustawione jakieś tam godziny od do, tylko że u mnie to różnie bywa, bo raz tak jest, że ja zasnę na przykład po 23 i się budzę o 3 i już jest koniec i nie mogę spać dalej. I wtedy jest problem, bo wjeżdżam się na łóżku i nie mam co robić, albo czasami jest nawet i tak, że pójdę spać po 22, a obudzę się nawet o 9, raz taka sytuacja miała miejsce, ale to pamiętam, że raz była taka sytuacja i to w sumie chyba było prawie 2 lata temu, jak już dobrze pamiętam. W każdym razie. W każdym razie sytuacja polegała na tym, że nie spałem prawie 2 dni bez przerwy, a skutek tego był taki, że jak mnie siekło następnego dnia rano po chyba 10, jak pamiętam, tak obudziłem się dopiero po 21 wieczór, tak że cały dzień nie był mój, jak dobrze pamiętam. A tutaj jeszcze jest taka kwestia, która tutaj była poruszona. Mianowicie budzenie człowieka przez psa. No ja wielokrotnie miałem taką sytuację właśnie, że jak jeszcze miałem Rokiego, no to człowiek tak sobie elegancko, smacznie spał, a tu piąta, szósta, co? Pobudka. Pies wskakiwał i lizał po mordzie, no i trzeba wyjść, a człowiek taki rozespany i nie chce mu się wstać. No ale... Ale trzeba, no bo co? No bo pies będzie skomleć. No i tak faktycznie jest, że jak się wyjdzie na dwór, a jeszcze jak jest tak zimno i rześko, no to wiadomo, że człowiek od razu prawie wstaje na nogi. To tak samo jest jak na przykład jak się w dzieciństwie jechało do szkoły. Na przykład ja... Na ten przykład było tak. Kiedy dojeżdżałem do domu przewozem ze szkoły, to było tak. Kładłem się najpóźniej 21.30, w zależności od tego ile miałem zadane, a następnie... I to też różnie, bo raz było tak, bo ja zawsze wstawałem o 6.00 i raz było tak, że o 6.00 wstałem bez problemu, bez żadnych komplikacji, a raz było tak, a właściwie czasami bywało tak, że to wstawanie o 6.00 u mnie pozostawiało naprawdę dużo do życzenia. No bo... No bo tutaj właśnie problem polegał głównie na tym, że mi się po prostu wstać nie chciało. Mimo to, że zegar miał włączoną drzemkę i zaczynał dzwonić od 15.00. 16.00 do 6.00. No to no niestety, ale no był u mnie problem tego typu. Może niestety, ale to wstawanie u mnie pozostawiało... No bądź co bądź, wiele, wiele do życzenia. Ale gdy już się zmobilizowałem i w końcu wstałem, chociaż to było ciężkie, to mimo to, że czułem worły przed oczami, spać mi się chciało, ziewać mi się chciało. No to jak już się ogarnąłem, oczywiście kawkę szybko wypiłem, już się człowiek lepiej czuł. Bo ja jestem miłośnikiem kaw. Co niektórzy z was wiedzą zresztą na ten temat bardzo dużo. W każdym razie, jak już wypiłem tą kawę, ubrałem się, ogarnąłem się, spakowałem się, etc. Wówczas już nie było w ogóle problemu, żeby iść do tej szkoły. Fakt faktem. Czuło się jeszcze takie ciężkie powieki, ale jak się już wyszło na to powietrze świeże, to już człowiek zapominał w ogóle, że mu się spać chciało. A jeszcze jak był mróz, no to już w tym momencie wszystko szło w dal. Bo jak już się szło na ten przewóz, to no już mi się spać wtedy nie chciało. I nie było najmniejszego problemu. Najmniejszego tutaj problemu. No i zobaczymy właśnie, czy... A właściwie o której dzisiaj pójdę spać. Sądzę, że nie wiem o której. Tak jak mówiłem, wczoraj poszedłem po filmie spać. A to była gdzieś pierwsza, druga, jak dobrze pamiętam. Zobaczymy, co będzie dzisiaj.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lenka

#79 ·

Transcription

A u mňa tiež raz tak, raz tak. Včoraj zasnelam o 12 a dnes ráno som vstala o 6.

Lenka

wojtas

#80 ·

2 likes
Transcription

Karantanna jest i śpię bardzo w godzinach popołudniowych. I ktoś zasłuchał rapu u Ciebie w tym wpisie. No cóż, ja ostatnio tak czwarta padam mniej więcej. Czwarta, piąta bardziej, bo tam zawsze się kładę koło czwartej, potem jeszcze trochę coś ogarniam, bo po jakimś czasie w końcu zasypiam.

Poprzednia 4 / 7 Następna