Transcription
Co jeszcze do siedzenia w nocy, no to ja tak właściwie nie mam, że mam ustawione jakieś tam godziny od do, tylko że u mnie to różnie bywa, bo raz tak jest, że ja zasnę na przykład po 23 i się budzę o 3 i już jest koniec i nie mogę spać dalej.
I wtedy jest problem, bo wjeżdżam się na łóżku i nie mam co robić, albo czasami jest nawet i tak, że pójdę spać po 22, a obudzę się nawet o 9, raz taka sytuacja miała miejsce, ale to pamiętam, że raz była taka sytuacja i to w sumie chyba było prawie 2 lata temu, jak już dobrze pamiętam.
W każdym razie.
W każdym razie sytuacja polegała na tym, że nie spałem prawie 2 dni bez przerwy, a skutek tego był taki, że jak mnie siekło następnego dnia rano po chyba 10, jak pamiętam, tak obudziłem się dopiero po 21 wieczór, tak że cały dzień nie był mój, jak dobrze pamiętam.
A tutaj jeszcze jest taka kwestia, która tutaj była poruszona.
Mianowicie budzenie człowieka przez psa.
No ja wielokrotnie miałem taką sytuację właśnie, że jak jeszcze miałem Rokiego, no to człowiek tak sobie elegancko, smacznie spał, a tu piąta, szósta, co?
Pobudka.
Pies wskakiwał i lizał po mordzie, no i trzeba wyjść, a człowiek taki rozespany i nie chce mu się wstać.
No ale...
Ale trzeba, no bo co?
No bo pies będzie skomleć.
No i tak faktycznie jest, że jak się wyjdzie na dwór, a jeszcze jak jest tak zimno i rześko, no to wiadomo, że człowiek od razu prawie wstaje na nogi.
To tak samo jest jak na przykład jak się w dzieciństwie jechało do szkoły.
Na przykład ja...
Na ten przykład było tak.
Kiedy dojeżdżałem do domu przewozem ze szkoły, to było tak.
Kładłem się najpóźniej 21.30, w zależności od tego ile miałem zadane, a następnie...
I to też różnie, bo raz było tak, bo ja zawsze wstawałem o 6.00 i raz było tak, że o 6.00 wstałem bez problemu, bez żadnych komplikacji,
a raz było tak, a właściwie czasami bywało tak, że to wstawanie o 6.00 u mnie pozostawiało naprawdę dużo do życzenia.
No bo...
No bo tutaj właśnie problem polegał głównie na tym, że mi się po prostu wstać nie chciało.
Mimo to, że zegar miał włączoną drzemkę i zaczynał dzwonić od 15.00.
16.00 do 6.00.
No to no niestety, ale no był u mnie problem tego typu.
Może niestety, ale to wstawanie u mnie pozostawiało...
No bądź co bądź, wiele, wiele do życzenia.
Ale gdy już się zmobilizowałem i w końcu wstałem, chociaż to było ciężkie,
to mimo to, że czułem worły przed oczami, spać mi się chciało, ziewać mi się chciało.
No to jak już się ogarnąłem, oczywiście kawkę szybko wypiłem, już się człowiek lepiej czuł.
Bo ja jestem miłośnikiem kaw.
Co niektórzy z was wiedzą zresztą na ten temat bardzo dużo.
W każdym razie, jak już wypiłem tą kawę, ubrałem się, ogarnąłem się, spakowałem się, etc.
Wówczas już nie było w ogóle problemu, żeby iść do tej szkoły.
Fakt faktem.
Czuło się jeszcze takie ciężkie powieki, ale jak się już wyszło na to powietrze świeże,
to już człowiek zapominał w ogóle, że mu się spać chciało.
A jeszcze jak był mróz, no to już w tym momencie wszystko szło w dal.
Bo jak już się szło na ten przewóz, to no już mi się spać wtedy nie chciało.
I nie było najmniejszego problemu.
Najmniejszego tutaj problemu.
No i zobaczymy właśnie, czy...
A właściwie o której dzisiaj pójdę spać.
Sądzę, że nie wiem o której.
Tak jak mówiłem, wczoraj poszedłem po filmie spać.
A to była gdzieś pierwsza, druga, jak dobrze pamiętam.
Zobaczymy, co będzie dzisiaj.