Forum

Czy lubicie siedzieć w nocy? Jeśli tak, to co wtedy robicie?

Forum mieszane

Poprzednia 5 / 7 Następna

lukasz1993258

#81 ·

Transcription

Co do tego to akurat to słuchała użytkowniczka Gabi, a następna sprawa jest tego typu, że dosownie położyłem się dzisiaj na pół godziny o 12, obudziłem się przed 13 i znowu jestem jak nowonarodzony. Co prawda nie spałem od 8, ale o 12 mnie lekko zmuliło, no i tak gdzieś na pół godziny się położyłem, no i sobie w pół do 13 wstałem, no i jak słychać na załączonym obrazku, dobrze się mam, nie muli mnie, nic z tych rzeczy, no i się zobaczy, do której będę w stanie tak wytrzymać.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#82 ·

2 likes
Transcription

witam was ja dzisiaj nie spałem i na razie nie można spać

lukasz1993258

#83 ·

Transcription

To prawdopodobnie masz to jak w banku, że jak cię zmuli, no to będziesz miał przerąbane, bo jak ci się zachce spać, no to tyle nic nie zrobisz.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

strowbery

#84 ·

Transcription

Witajcie. Co do siedzenia w nocy, to na przykład jak nie mogę spać, to uwielbiam grać, prowadzić nocne audycje w radiu, ponieważ to jest naprawdę fajnie. Akurat wtedy najlepiej mi się gra, najlepiej właśnie wy na mnie chwytajcie. Jak nie mogę spać, to właśnie to robię. Jak się powtarzyłam, to sorki, w razie czego to usunięcie ten wątek, nie, ten wpis znaczy się...

<3 :* <3

matid25

#85 ·

Transcription

A ja ostatnio a propos siedzenia, zwłaszcza jak mieszkałem sam, to w Warszawie chodziłem bardzo szybko spać, owszem, ale gdzieś trzecia, druga wstawałem i lubiłem po prostu siedzieć wtedy i słuchać jak można powiedzieć dzień się budzi, ptaki, nie ptaki, jak powoli zwiększa się ruch. I tak mniej więcej to wyglądało jakoś tak, jak sam mieszkałem przez chwilę, to tak lubiłem pójść wcześniej spać, ale właśnie o tej drugiej, trzeciej wstawać i być na nogach i właśnie sobie czegoś takiego słuchać.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#86 ·

Transcription

No ja teraz mam też coś podobnego, że jak wstaję o czwartej, bo teraz mam coś takiego, że często buzę się o czwartej i nie mogę zasnąć, to leżę na uspych, no po prostu i to tutaj zależy czy mam okno uchylone czy nie, teraz już nie mam na noc okna na przykład otwartego, bo już nie ta pogoda. W każdym razie czasami też sobie tam no słuchuję co się dzieje na dworze, a akurat tutaj u mnie jest taka sytuacja, że tutaj na mojej klatce bardzo wyraźnie słychać jak ludzie rano wstają do pracy, gdyż po prostu ja mam tutaj za ścianą maszynownię, mowa o windzie i po prostu jak... ktoś włączy windę, to tutaj jest to słychać u mnie w pokoju tą windę i tak to wygląda.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#87 ·

Transcription

No to prawda. Na tym osiedlu tutaj miałem pokój od drugiej strony, czyli tam, gdzie jest drzwi wyjściowej Świat Alkoholi. Wtedy było lato, bo byłem sam na przełomie czerwca-lipca. No i tam, można powiedzieć, cały czas miałem wszystkie okna pootwierane na rozcież. Oj, to tam się działo. Tam się działo i to dosyć dużo nawet dochodziło do tego, że ktoś o dwunastej pierwszej skuter chyba, nie wiem, czy naprawiał, czy coś, więc no było co słuchać. Taka jest prawda. No teraz to może też się dzieje, tylko że wiadomo, że okna są pozamykane. No i ludzie też tak nie wystają pod tym Światem Alkoholi. No chyba, że stają, ale mniej, no bo zimniej, ale w lato, no to tam całą nocne imprezy odchodziły. Tam nie było nocy, gdzie coś się by nie zadziało.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

matid25

#88 ·

Transcription

No tak, właśnie mnie też usypiają właśnie dźwięki z ulicy, co się dzieje właśnie jak jest lato, to uwielbiam pić okno pootwierane w nocy. I od, można powiedzieć, niepamiętnych czasów, lubiłem właśnie słuchać dźwięków ulicy i przy tym zasypiać. I teraz, no niestety, to możliwe nie jest, gdyż powoli zbliża się sezon zimowy. No i coraz zimniej, no teraz jeszcze, póki co jest ciepło, no mnie tutaj w sumie, no tak mniej więcej jest to. Posłuchajcie sobie chwilę. No i coś takiego u mnie jest teraz tutaj na tym osiedlu, więc nie jest głośno. No ale w nocy też tam czasami było, słuchajcie, ktoś się kręcił, jak ktoś tam szedł w nocy i kod do domofonu wpisywał, bo mam okno zaraz przy drzwiach wyjściowych, a mieszkam na parterze, więc wszystko było to ładnie słychać. No i właśnie, gdzie jestem, gdzie jest możliwość, gdzie jest lato, to okna pootwierane i sobie lubię właśnie słuchać, co się właśnie za oknem dzieje.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#89 ·

Transcription

Ja właśnie w nocy jak chcę zasnąć to za bardzo nie lubię mieć otwartego okna, to znaczy inaczej, lubię mieć otwarte okno, ale od godziny 23 do godziny najpóźniej 5-6 rano, bo wtedy czasami jest tak, że te jeżdżące trambaje obok okna i te karetki rano mnie po prostu drażnią i jest mi ciężko spać, no chyba, że naprawdę nie mogę zasnąć, znaczy chyba, że naprawdę jestem padnięty, to wtedy mnie nic nie ruszy. Na przykład teraz jest taka cisza, to tylko dlatego, bo zamknąłem wszystkie okna w tym mieszkaniu, jakie były tylko możliwe. No, swoją drogą ciekawie będzie tej nocy chyba, no nie, przepraszam, nie tej nocy, tylko za dwa dni, czy zaśnimy normalnie. Czy będę miał problemy z zaśnięciem, bo z wczoraj na dzisiaj od paru dni udało mi się wreszcie zasnąć i obudzić o normalnej porze.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#90 ·

Transcription

To być może u mnie byłaby taka sytuacja, że jakbym nie miał wyjścia, bym się musiał przyzwyczaić, to może po miesiącu bym się do tego przyzwyczaił, że po prostu są te odgłosy na przykład koparek, czy jeżdżących trambajów w nocy. Tak jak mówię, tutaj ja po prostu zazwyczaj po prostu mam okno pozamykane, ale są wyjątki, kiedy po prostu czuję, że jestem patnięty i że mnie to nie obudzi, to że okno jest na przykład otwarte i czasami się zdarzy, że przy takim hałasie usnę. Ale tak jak ja mówię, jakbym nie miał wyjścia, to bym się nie zauważył. Ja bym przy tym spał, ale musiałbym się przyzwyczaić. Tak samo jak kiedyś w dzieciństwie mieszkałem w takim mieszkaniu też, gdzie w nocy potrafił pociąg przejechać obok okna i to potrafił obudzić. Tak się na to usnęło.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

strowbery

#91 ·

Transcription

Co do hałasu za oknem, to właśnie mam koguta, który tam non-stop pije. Oczywiście też są różne... no, jeżdżą różne auta, nie auta, bo wiadomo, ludzie się przemieszczają, bo w tych firmach pracują. No, da się wytrzymać, nie powiem, że nie. No, także tyle ode mnie. Jakby co to? Jak się powtarzyłam, to sorki, jakby co?

<3 :* <3

lukasz1993258

#92 ·

Transcription

Nie no, kogut mi nie przeszkadza. Ja nawet do tego stopnia czasami lubię w nocy ciszę jak śpię, że ta aplikacja, patrz, ta aplikacja, co mam na telefonie, ta kukułka to ona od 22 do 6 rano nie wydaje żadnego dźwięku, bo tak ustawiłem. Dopiero od 6 pierwszy dźwięk.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#93 ·

Transcription

Nie, to ja kółko mam cały czas jakby ustawioną, kółka mi całą noc, powiadomienia mam włączone, no i wiadomo, że jak jest zima, no to zamykam okno, no to wiadomo, że jest zimno i boję się, jak to jest moja maksyma, zimno i boję się, ale na to, to nie, to w ogóle nic mi przeszkadza. No, kurczę, pociągi, wow, no u mnie w Ząbkach było słychać pociągi, tylko, że to dwa kilometry dalej. W nocy było to słychać, no bo była cisza, tam jakieś akregaty chodziły, jakieś psy na balkon wychodziły i szczekały, no i mi to w ogóle nie przeszkadzało. I właśnie czasami, jak jest za cicho, to nie mogę usnąć.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#94 ·

Transcription

No a jeszcze warto tutaj dodać, że w dzieciństwie miałem coś takiego, że potrafiłem, a raczej musiałem mieć radio włączone, żeby zasnąć, bo inaczej nie usnąłem. Do jakiegoś roku życia to było, potem już nie, ale pamiętam, że taki długi okres czasu był, kiedy właśnie to radio całą noc musiało działać.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

zvonimirek222

#95 ·

Transcription

O matko, ale mi zajęło jak tutaj wszystkich przeglądnąłem. Dzień dobry wieczór. Co mnie dotyczy i mojego trybu życia nocnego, to wszystko zależy od tego, która to jest tak naprawdę pora roku. Jeżeli to jest taka zima, taka depresyjna, że jakiś tam styczeń, luty, a jeszcze tam jestem przepełniony w dniu obowiązkami, czytaj, sesja, to nocy w ogóle odpadają jako takie. A jeżeli chodzi o jakiś tam styczeń, luty i w ogóle i szczególe, to się zdarza tak, znaczy nie styczeń, luty, tylko ten, o Jezus, jakieś lato. To się zdarza tak, że noc mi jak najbardziej odpowiada. I tak to ze mną jest.

Student studentowi wszystko

lukasz1993258

#96 ·

Transcription

No wiesz, to oczywiste jest, że właśnie, jeżeli chodzi o siedzenie w nocy, to najlepiej w lecie, bo nawet można sobie na przykład, nie wiem, wyjść gdzieś, jeżeli ktoś ma na przykład mieszkanie przykładowo na działce, to można sobie wyjść przed, że tak powiem, dom i można sobie tam usiąść i sobie siedzieć. No, dlatego tak jak ja mówię, no, jesienią to raczej nie bardzo, bo, a to deszcz może zacząć padać, a to już tak dni są coraz zimniejsze, a właściwie noce, a o zimy to ja już nie chcę wspominać, bo to jest akurat pora roku, którą najmniej lubię i jak jest zima, to zazwyczaj w nocy praktycznie w ogóle nie siedzę, bo to jest akurat zima, to zazwyczaj w nocy praktycznie w ogóle nie siedzę, choć czasami zdarzają się przypadki, ale komu by się chciało siedzieć w nocy, czy to przy komputerze, czy to gdzieś, wiedząc jaka jest temperatura na zewnątrz, że jest na przykład minus 15 albo minus 20 stopni.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#97 ·

Transcription

A to prawda, że lato jest najlepsze, jeżeli chodzi o siedzenie w nocy, no bo w zimę to tak ciemno, zimno, ponuro, teraz już mamy godzinę po 22 dni, mamy totalnie ciemno już, jeszcze jest ciepło, ale to są ostatnie podrygi, można powiedzieć, takich ciepłych dni.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

markus1234

#98 ·

Edytowano
Co do siedzenia w nocy, to lubię to robić. Od parunastu dni mam tak, że siedzę do godzin 2, czasami do 3 w nocy, słuchając czegoś na eltenie, lub włączając sobie muzykę.
Dzisiaj pobiłem apsolutny rekord w siedzeniu w nocy, przesiedziałem do godziny 4:12, czego nigdy wcześniej mi sie nie zdarzało.
Natomiast moja mama uważa, że źle robię, że powinienem się kłaść po 22 spać, a w dzień siedzieć. Nawet se posiedzieć w nocy nie mogę, bo zaraz ktoś mnie upomina, żebym szedł spać. To jest moje życie i mam prawo kłaść się spać, o której mi się podoba, a nie, że zaraz jakiś dorosły przychodzi i przypomina mi żebym szedł spać. Mam już 23 lata.

zvonimirek222

#99 ·

Transcription

Tak, ale czasem poczujesz, możesz poczuć, kiedy to twój organizm po prostu zechce tego snu wcześniej niż ty sobie pomyślałeś.

Student studentowi wszystko

Kosa12

#100 ·

Ja już tak nie siedzę w nocy, bo to nie jest dobre tak siedzieć, ponieważ organizm może się potem czuć zmęczony itp.
Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??
Poprzednia 5 / 7 Następna