[18 plus] Eltenowy Hydepark (Wątek ogólny, wszystkie chwyty dozwlone)
Wróć do Integracja Eltenowiczów#121 mustafa
W sumie teraz jak napisałaś to sobie Przypomniałem, że ananas też u mnie w domu był.
-- (Kat):
Swego czasu też hodowałam cytrynkę, niestety, umarła z braku wody, zabiłam ją, zapominając o podlewaniu, a aktualnie mam bazylię, zwaną przez Zuzę Brazylią, ananasa, który też wziął i umarł (powód, jak wyżej), miętę, której zabić się nie da i kolendrę, którą prawie uśmierciłam, ale zdaje się, że chyba coś ztego jeszcze będzie.
--
W sumie teraz jak napisałaś to sobie Przypomniałem, że ananas też u mnie w domu był.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#122 daszekmdn
Cytrynke to ja widziałem w sklepie parę dni temu i nawet małe owoce na niej były. Pytanie tylko, czy jadalne.
#123 cinkciarzpl
Koty na prawdę żrą te trucizny? Ja mam wrażenie, że te miastowe to jakieś mało odporne so. Nie pamiętam teraz dokładnie, ale kiedyś jeden z kotów zeżar kwiata, który niby był jak się okazało potem, mega trójący dla nich, i łoj łoj straszne, a on dalej żyje. Inna rzecz, że mało tego kwiata zeżarł. Koty wychodzące to jednak są koty, a nie chów klatkowy. Wolność dla sierściucha! Pod warunkiem że go pierwsze auto nie rozjedzie bo taka okolica. :P
#124 Zuzler
No np. miałam w domu jedną, biedną, mizerną pelargonię, która jakoś się uchowała, a pelargonie dla kotów są dość trujące. Nigdy w życiu kretyny się nią nie interesowały, dlatego stała. Nie wiem,śmierdziała im czy traktowały ją jako mało ciekawy element krajobrazu. A tydzień temu jeden kot przestał jeść cokolwiek na cały dzień, jak już zjadł, to rzygał chyba ze 6 razy, a na koniec znalazłam wzmiankowaną pelargonię wywaloną na podłogę i ogołoconą z liści. Jako skutki zjedzenia tego kwiatka aspca podaje właśnie rzygawicę i srogą niestrawność, wnioskuję więc, że jednak kotkowi się z nieznanych przyczyn uwidziało nią najeść. Także to nie jest kwestia małej odporności, tylko tego, że nigdy nie wiesz, co w tym włochatym łbie się zalęgnie.
#125 Zuzler
A o wychodzących kotach wypowiadać się nie chce, bo nic przyjemnego o właścicielach raczej nie powiem. Ciekawe że z biegającymi samopas psami i małymi dziećmi zwolennicy wolnych kotów już by niejednokrotnie problem mieli.
#126 MarOlk
Kot to drapieżnik mimo wszystko. Trzymać sierściuchy w domu, a miejscowe ptaki wam podziękują.
#127 mustafa
Duża część ptaków to też drapierzniki.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#128 MarOlk
Jednak statystycznie dużo większa szansa, że kot upoluje ptaka, a nie ptak kota.
#129 cinkciarzpl
Zapewne. nie mniej jednak przyroda zawsze regulowała się sama i to nie koniecznie wg.regół, które mogą nam się podobać. Tam gdzie są wolne koty jakoś mało słyszy się o problemach z myszami, szczurami itd, bo one je wytłuką. Tam, gdzie różni nawiedzeni jojają na okoliczne ptaszki, po jakimś czasie zwykle jest problem z myszami i podobnie rozwijające się tego typu sytuacje widziałem jóż parę razy niestety.
#130 iwkan
Ale nawet drapieżnik nie zawsze dostaje to co chce. Zawsze jakiś procent polowań jest nieudany. Tak samo w przypadku ptaków i kotów. Gdyby wszystkie polowania kotów na ptaki kończyły się sukcesem, to pewnie wszystkie ptaki by szybko wyginęły
#131 Zuzler
Tylko tu jest odwrotnie - koty są skuteczne i nie polują tylko, żeby się najeść. Robią to też dla zaspokojenia instynktu łowieckiego, czyli w sumie dla zabawy.
#132 mustafa
Ale koty nie fruwają. Skuteczność nie może być 100% bo nie byłoby ptaków. Ale fakt, jak będzie za dużo kotów to może być problem. W turcji podobno jest problem z bezdomnymi kotami. Trzeba by się z orientować jak wygląda sprawa z ptakami.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#133 MarOlk
A poza tym Glovo się zdżebało. Da się używać, ale w bólach.
#134 Julitka
A dało się kiedyś bardziej? xd
-- (MarOlk):
A poza tym Glovo się zdżebało. Da się używać, ale w bólach.
--
#135 MarOlk
Dało, dało. Teraz na przykład nie mogę zwiększyć liczby danych produktów w koszyku. Niby coś tam czasem zdziałało podwójne stuknięcie z przytrzymaniem, ale nie zawsze.
#136 Julitka
Ja nigdy nie przepadałam za ich apką, czy to na IOS, czy na Androidzie.
#137 MarOlk
A na przykład na iOS-owym Pyszne nie można wybrać rozmiaru dania.
#138 daszekmdn
Niestety na Androidzie też jest lipa z Glowo. Tam zawsze była lipa, nie wiele się zmieniło od tego 2022 jak używałem na daily jak dla mnie, ale wolę Uber eats.
#139 djsenter
Wybrać rozmiar dania to jedno, ale w ogóle sporo restauracji ma podobno nie zweryfikowane alergeny i nie da się nic od nich zamówić.
#140 balteam
Glowo na andku jest ok do zamawiania z biedry, ale restauracje skopali.