[18 plus] Eltenowy Hydepark (Wątek ogólny, wszystkie chwyty dozwlone)
Wróć do Integracja Eltenowiczów#61 midzi
@balteam monitorują, monitorują. Tylko w praktyce ten monitoring nie wygląda tak, jak wyobraża sobie to większość, że cały ruch jest zapisywany czy tam filtrowany. Nikt na to nie ma ani środków, ani miejsca, takie rzeczy to może w Iranie, nawet Chińczycy się raczej w to nie bawią. Loguje się przede wszystkim terminację danego użytkownika, ewentualnie niektórzy monitorują kto i co o której godzinie odwiedzał i to tyle. Jedynym VPNem, który przypuszczam, że nie monitoruje i co potwierdził człowiek, któremu w tej materii jakoś tam ufam jest Mullvad VPN.
P. S. Każdy operator loguje dokładnie to samo co VPN, bo nikt nie chce mieć nieprzyjemności z organami władzy w danym kraju, a jeśli nie monitoruje, to po pierwszej takiej wizycie zacznie, albo zwinie interes, co też już miewało miejsce.
Polecam lekturę: https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/jak-nordvpn-czy-protonmail-wycofywaly-sie-ze-swoich-obietnic-absolutnej-anonimowosci/
#62 mustafa
No to przypominam, bo ja akurat używam i sobie chwalę.
-- (daszekmdn):
YT do muzyki to nieporozumienie. Nie wiem czy wiecie, jak dokładnie działa YT Music. Teraz już piszę na pół śpiąc, więc się nie rozwlekę, ale postaram się rozwlec później, a jeśli nie, i zapomnę, to kto jest ciekawy może mi o tym w tym wątku przypomnieć.
--
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#63 mustafa
Surfshark podobnobył z jakiegoś kraju z liberalnym prawem.
-- (midzi):
@balteam monitorują, monitorują. Tylko w praktyce ten monitoring nie wygląda tak, jak wyobraża sobie to większość, że cały ruch jest zapisywany czy tam filtrowany. Nikt na to nie ma ani środków, ani miejsca, takie rzeczy to może w Iranie, nawet Chińczycy się raczej w to nie bawią. Loguje się przede wszystkim terminację danego użytkownika, ewentualnie niektórzy monitorują kto i co o której godzinie odwiedzał i to tyle. Jedynym VPNem, który przypuszczam, że nie monitoruje i co potwierdził człowiek, któremu w tej materii jakoś tam ufam jest Mullvad VPN.
P. S. Każdy operator loguje dokładnie to samo co VPN, bo nikt nie chce mieć nieprzyjemności z organami władzy w danym kraju, a jeśli nie monitoruje, to po pierwszej takiej wizycie zacznie, albo zwinie interes, co też już miewało miejsce.
Polecam lekturę: https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/jak-nordvpn-czy-protonmail-wycofywaly-sie-ze-swoich-obietnic-absolutnej-anonimowosci/
--
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#64 Julitka
No właśnie ponoć monitorują, jakieś akcje ostatnio wyszły.
-- (balteam):
No właśnie nord vpn oraz surfshark nie monitorują.
--
#65 Julitka
Dlatego nie korzystam z Yt Music, tylko z mixów na samym Yt.
-- (daszekmdn):
YT do muzyki to nieporozumienie. Nie wiem czy wiecie, jak dokładnie działa YT Music. Teraz już piszę na pół śpiąc, więc się nie rozwlekę, ale postaram się rozwlec później, a jeśli nie, i zapomnę, to kto jest ciekawy może mi o tym w tym wątku przypomnieć.
--
#66 MarOlk
Sąsiad od 8:50 daje koncert na młotek i młotowiertarkę. Cudowne odczucia akustyczne, które leją miód na moją artystyczną duszę. Poza tym karwafa nie włącza mi się lewy aparat słuchowy.
#67 Zuzler
Ale to chyba takie szczęście w nieszczęściu właściwie.
#68 MarOlk
Połowiczne, połowiczne.
#69 Zuzler
No tak, w końcu prawy nadal działa, czż nie? :P
#70 daszekmdn
No to będzie technicznie:
Chodzi tu głównie o jakość samych materiałów oraz głośności.
Praktycznie każdy serwis streamingowy ma ustaloną jakość przesyłanych treści. Youtube NIE.
Youtube music to tak na prawdę nic innego, jak zwykły Youtube wyświetlający treści chyba głównie z kategorii Muzyka.
Co to więc oznacza? Przez lata na YT jakość ulegała zmianie. Niby na lepsze, ale to wciąż w większości AAC96KBPS.
Od jakiegoś czasu wprowadzili Opusa, ale starych treści się to nie tyczy, gdyż nie ma materiałów źródłowych przed konwersją.
Na YT mógł wrzucić każdy. Konwertowali czymkolwiek, wrzucali w losowych jakościach a materiały źródłowe mp3 na dyskach często też były marne. Do tego dochodzi kolejna konwersja przez sam serwis i dostajemy przemieloną papkę.
Użytkownik końcowy, który chce sobie pobrać hehe muzyczkę z Youtube bo fajna piosenka, wrzuca to w dowolny downloader. Ten downloader mieli to po raz czwarty. Pobiera np. do MP3 128.
Uznajmy, że wyszliśmy od mp3 128 u osoby wrzucającej. Przerobiła to na video konwerterem zapisującym np. w AAC160. Później jest konwersja na AAC96, z AAC96 konwertujemy to na MP3 128. Tracimy 4 razy.
Osoby publikujące nie zadbają często o poziom głośności samego materiału. YT to próbuje normalizować.
Dostajemy więc losową głośność, losową jakość i dlatego YT music się nie opłaca.
Na innych serwisach streamingowych materiały umieszczają wytwórnie lub dostawcy treści. Muzyki w zasadzie jest o wiele mniej, i undergroundu tam nie znajdziemy, ale za to dostajemy w miarę spójną głośność i sensowną jakość.
YT Music działa nieco inaczej. Tam jest cały system Content ID. Czy piosenkę Krawczyka wrzuci wytwórnia Polskie zoo entertainment, czy Zdzichu123 content ID wie, że to jest ta konkretna piosenka Krawczyka, i tantiemy należą się jemu.
Serwis pokaże nam zarówno Polskie Zoo entertainment, jak i Zdzicha123. I teraz: Polskie zoo dajmy na to wrzuci tam z czystego Flaca. Zdzichu z MP3 112kbps pobrane z mp3 teledyski info jak jeszcze istniało,gdyż ogarniał internety wcześniej niż wszelkie wytwórnie i uploadnął to sobie w 2008. Jako, że Zdzichu był pierwszy a YT dopiero raczkował w PL, to on ma miliony wyświetleń, więc algorytm podrzuci najpewniej na pierwszym miejscu jego spieprzony upload.
I nie ważne, że ustawimy sobie głośność na naszym dowolnym ustrojstwie tak, że Roxette zagra nam ładnie do tła na imprezie. Ważne, że zaraz wejdzie zgranie zdzicha, które jest 2 razy głośniejsze i musimy ją znów skorygować, gdyż luvs swoje, master swoje, Youtube swoje a stare mp3 z torrenta swoje.
Nie chciał bym płacić za YT music, gdyż jakość nie spełnia moich oczekiwań. Takie barachło to mogę se odpalać za free z adblockiem. Wolę iść do konkurencji, która ma niby mniej,ale za to lepiej. A pobieranie z YT? Ostateczność. Jak już na prawdę coś jest tak niszowe, że nie ma nigdzie.
-- (mustafa):
No to przypominam, bo ja akurat używam i sobie chwalę.
#71 balteam
Czyli dla mnie bez różnicy, jakbym płacił, to raczje oglądałbym bez pobieran, jak większość. Wolę więcej.
#72 djdenismusic
Inaczej: Yt music korzysta również z muzyki dedykowanej streamingom, ale miesza to wszystko z uploadami z yt, i tu się zgodzę, że jakość tego jest różna.
#73 MarOlk
Nie znam się, to się zapytam. W przypadku Spotify jak jest?
#74 daszekmdn
Całkiem nieźle. Tam nie ma muzyki wrzucanej losowo. Dostarczana jest od partnerów i z odpowiednim masterem.
#75 Adasadula
Ja nie płacę, ja revanceduję XD.
#76 Julitka
Generalnie dobrze wiedzieć, ale ja płacę za Youtube Premium nie dla Yt Music, bo go nie lubię i nie używam, tylko ze względu na inne ficzerki. Ba - zauważam wszelkie wynikające z tego rozwiązania niedogodności i mam ochotę ich powiesić za bugi, no ale niestety z Yt Free przy moich preferencjach nie dam rady.
-- (daszekmdn):
No to będzie technicznie:
Chodzi tu głównie o jakość samych materiałów oraz głośności.
Praktycznie każdy serwis streamingowy ma ustaloną jakość przesyłanych treści. Youtube NIE.
Youtube music to tak na prawdę nic innego, jak zwykły Youtube wyświetlający treści chyba głównie z kategorii Muzyka.
Co to więc oznacza? Przez lata na YT jakość ulegała zmianie. Niby na lepsze, ale to wciąż w większości AAC96KBPS.
Od jakiegoś czasu wprowadzili Opusa, ale starych treści się to nie tyczy, gdyż nie ma materiałów źródłowych przed konwersją.
Na YT mógł wrzucić każdy. Konwertowali czymkolwiek, wrzucali w losowych jakościach a materiały źródłowe mp3 na dyskach często też były marne. Do tego dochodzi kolejna konwersja przez sam serwis i dostajemy przemieloną papkę.
Użytkownik końcowy, który chce sobie pobrać hehe muzyczkę z Youtube bo fajna piosenka, wrzuca to w dowolny downloader. Ten downloader mieli to po raz czwarty. Pobiera np. do MP3 128.
Uznajmy, że wyszliśmy od mp3 128 u osoby wrzucającej. Przerobiła to na video konwerterem zapisującym np. w AAC160. Później jest konwersja na AAC96, z AAC96 konwertujemy to na MP3 128. Tracimy 4 razy.
Osoby publikujące nie zadbają często o poziom głośności samego materiału. YT to próbuje normalizować.
Dostajemy więc losową głośność, losową jakość i dlatego YT music się nie opłaca.
Na innych serwisach streamingowych materiały umieszczają wytwórnie lub dostawcy treści. Muzyki w zasadzie jest o wiele mniej, i undergroundu tam nie znajdziemy, ale za to dostajemy w miarę spójną głośność i sensowną jakość.
YT Music działa nieco inaczej. Tam jest cały system Content ID. Czy piosenkę Krawczyka wrzuci wytwórnia Polskie zoo entertainment, czy Zdzichu123 content ID wie, że to jest ta konkretna piosenka Krawczyka, i tantiemy należą się jemu.
Serwis pokaże nam zarówno Polskie Zoo entertainment, jak i Zdzicha123. I teraz: Polskie zoo dajmy na to wrzuci tam z czystego Flaca. Zdzichu z MP3 112kbps pobrane z mp3 teledyski info jak jeszcze istniało,gdyż ogarniał internety wcześniej niż wszelkie wytwórnie i uploadnął to sobie w 2008. Jako, że Zdzichu był pierwszy a YT dopiero raczkował w PL, to on ma miliony wyświetleń, więc algorytm podrzuci najpewniej na pierwszym miejscu jego spieprzony upload.
I nie ważne, że ustawimy sobie głośność na naszym dowolnym ustrojstwie tak, że Roxette zagra nam ładnie do tła na imprezie. Ważne, że zaraz wejdzie zgranie zdzicha, które jest 2 razy głośniejsze i musimy ją znów skorygować, gdyż luvs swoje, master swoje, Youtube swoje a stare mp3 z torrenta swoje.
Nie chciał bym płacić za YT music, gdyż jakość nie spełnia moich oczekiwań. Takie barachło to mogę se odpalać za free z adblockiem. Wolę iść do konkurencji, która ma niby mniej,ale za to lepiej. A pobieranie z YT? Ostateczność. Jak już na prawdę coś jest tak niszowe, że nie ma nigdzie.
-- (mustafa):
No to przypominam, bo ja akurat używam i sobie chwalę.
--
#77 daszekmdn
Też płacę za YT premium chociaż coraz mniej mi się chce po tym co ostatnio robią z algorytmami i wyszukiwarką.
#78 mustafa
Ale co robią, bo ja nadal jestem zadowolony.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#79 MarOlk
Wprowadzają cenzurę. Stąd to wypikiwanie wszelkich słów, które, nawet tylko w torii, mogłyby sprowokować algorytm do obcięcia zasięgów danego materiału.
#80 daszekmdn
To swoją drogą, ale m.in usunięcie filtrów sortowania od najnowszego, pchanie wszędzie tego co im się wydaje, że będzie dla nas fajne a nie tego, czego szukamy. Ograniczanie listy wyników wyszukiwania etc.