Integracja Eltenowiczów

[18 plus] Eltenowy Hydepark (Wątek ogólny, wszystkie chwyty dozwlone)

Założony przez daszekmdn 630 wpisów ostatni wpis 3 godziny temu Strona 23 z 32

#441

Raz pojechałyśmy testowo na jakiś na Ursynowie - jakiś OSIR czy coś takiego. Jak weszłam, zachwyciłam się na wstępie - kropki, prowadnice, wszystko och i ach. Tylko po to, żeby się dowiedzieć, że właściwie wszystko pozajmowane w odpowiadających nam godzinach przez rezerwacje, a potem i tak zwykle są tłumy, więc papa.
-- (Julitka):
Niestety muszę z kimś. Chodzę na olimpijski i to na pływalni. Nigdy nie jestem na torze sama, są przynajmniej 2 inne osoby i musimy na nie uważać. Jestem jedną z szybciej pływających na tym skrajnym torze przy wejściu, dla wszystkich, więc boję się kogoś nieświadomie staranować albo odebrać w łeb od osoby płynącej na grzbiecie. No i tam są przestrzenie, bo to Warszawianka. Próbowałam z kilkoma wolontariuszkami, ale ostatecznie chodzę z ciocią, która też korzysta.
-- (zywek):
@julitka na jaki basen chodzisz? Sama czy z kimś jednak?

--

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#442 Edytowano

Meh, no cóż. To ja wiem, że na torze zazwyczaj z kimś, trudno w wielkim mieście żeby było inaczej.
A nie próbowałaś się z ratownikami dogadać, że możesz sama? Ponoć niektórzy tak robią.

#443

Obecnie nawet bym nie chciała. Wiem, że niektórzy tak robią, ale nie na tym basenie.
-- (zywek):
Meh, no cóż. To ja wiem, że na torze zazwyczaj z kimś, trudno w wielkim mieście żeby było inaczej.
A nie próbowałaś się z ratownikami dogadać, że możesz sama? Ponoć niektórzy tak robią.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#444 Edytowano

Byłam na zgrupowaniu, grałam w piłę, było fajnie, tylko, jak zresztą zawsze po takich wyjazdach, jestem niedospana, przebodźcowana, bolą mnie mięśnie, o których istnieniu rok temu nawet nie wiedziałam, a na pewno nigdy nie przeszło mi przez myśl jakiekolwiek dbanie o ich rozwój. Za to dowiedziałam się, że nadspodziewanie wielu ludzi ma w sobie coś z sadysty. Nie wierzycie? Dajcie komuś do ręki masażer i ofiarę, nad którą będzie mógł się poznęcać, obstawiam, że sami się przekonacie.

#445

No to regularne treningi i wiooo, zakwasy będą dużo mniejsze
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#446

Po ponownym uaktualnieniu dodatku Vocalizera z Blindhelpa syntezator już normalnie działa. Nie wiem, czemu wcześniej go nie widziałem, mimo, że włączyłem opcję włącz nadpisując zgodność w NVDA.

#447 Edytowano

Oł jea, miły kolego, jaką prostą poradę zaordynujesz na pozostałe problemy?

#448

Dobrze, że coś mnie tknęło i nie aktualizowałem.

#449 Edytowano

Vocalizera to ja mam jeszcze ze Speech 2 go kupionego z 10 lat temu ;). A jako, że używam już tylko podczas prezentowania czegoś, to mi wystarcza.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#450 1 polubienie

@Zuzler, nie pić tyle, chodzić spać wcześniej, no da się ;d
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#451

Ach, żebym jeszcze piła...

#452 1 polubienie

No lubisz wypić, nie gadaj :P
Senter San

#453

Przestańcie z tym alko wreszcie.

#454

Namówiliście :P

#455

Ale, wyobraźcie sobie, nie zawsze to robię. :P

#456

Mieliście kiedyś tak, żeby zaczepiali was jacyś dziwni ludzie na ulicy i nie chcieli dać spokoju? Dziś miałam dosyć stresującą sytuację z żulem. Uważam, że nie bezbłędnie, ale wybrnęłam z niej odpowiednio,. Tak zastanawiam się, jak Wy sobie radzicie i w sumie ile razy się Wam takie coś zdarzyło.

#457

Czasem się zdarza ale głównie z nadmiernym zaangażowaniem, gdzie potrzebuję tylko naprowadzenia a ktoś na siłę chce mi wskazywać drogę. Jak wybrnąć? Nie wiem. Improwizuję.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#458

Ja miałam dosłownie wczoraj, ale nie protestowałam jakoś mega, bo czekał mnie dość trudny element trasy, z którym niezbyt dobrze sobie radzę. Ale co się nasłuchałam o Madziarach ch*jach j*banych od pana Ukraińczyka to moje :P
Happy hacking

#459

No miałem miałem, pijaczyna na siłę chciał ze mną iść w miejsce, gdzie hm. nie chciałem pokazywać się z pijaczyną. Po iluś kulturalnych odmowach na metr kwadratowy gość przekroczył granicę, i wyłapał łokcia na gardziel, albo gdzieś w okolice.
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#460 Edytowano

Mi chodzi, Dachu, o lewel wyżej, kiedy to już nie jest nadaktywny pomagacz, tylko nie wiem, próbuje cię odprowadzać do domu, czeka na ciebie pod sklepem, włóczy się za tobą, choć mu 5 razy powiedziałeś, że sobie nie życzysz jego towarzystwa.