-- (Julitka):
Niestety muszę z kimś. Chodzę na olimpijski i to na pływalni. Nigdy nie jestem na torze sama, są przynajmniej 2 inne osoby i musimy na nie uważać. Jestem jedną z szybciej pływających na tym skrajnym torze przy wejściu, dla wszystkich, więc boję się kogoś nieświadomie staranować albo odebrać w łeb od osoby płynącej na grzbiecie. No i tam są przestrzenie, bo to Warszawianka. Próbowałam z kilkoma wolontariuszkami, ale ostatecznie chodzę z ciocią, która też korzysta.
-- (zywek):
@julitka na jaki basen chodzisz? Sama czy z kimś jednak?
--
--