EltenLink

#901 mustafa

Czyli aureola jeszcze jest, ale lekko przekrzywiona.

-- (Julitka):
Oooo, same here! Najzabawniejsze, że jestem tak pruderyjna i "niepokalana", że dopiero znajoma, która do mnie przyjechała, musiała mi tuż po wejściu do domu zakomunikować, że u mnie jedzie marysią. Od tej pory moje życie już nie jest takie samo. A zwłaszcza toaleta, bo tam jest kratka. Ale okna już nie ma. I mój pokój, rykoszetem.
-- (djsenter):
Codziennie, a dokładniej kilka razy dziennie cały blok śmierdzi zielskiem i przedostaje się ten intensywny, specyficzny zapach do mojego domku.
Ciekawe, czy jakiś sąsiad ma mini plantację, czy jara jak wawelski smok, czy jedno i drugie, ale wkurwia mnie to szczerze, czemu ludzie nie używają waporyzatorów tylko palą nadal z lufy.

--

--


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-04-13 14:11

#902 MarOlk

Kto raz poczuje, ten zawsze zidentyfikuje. Faktycznie życie już nigdy nie będzie takie samo :P



2026-04-13 15:00

#903 djsenter

@Mustawa w WWA mieszkam XD


Senter San
2026-04-13 15:15

#904 Pitef

Ja tam bym się cieszył. Uwielbiam zapach ganji.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2026-04-13 16:41

#905 djsenter

Gdyby można było zapalić, to co innego :D
A kiedy aktywnie nie palisz od długiego czasu, to ten codzienny smrut ci tylko przypomina o twoich dawnych przyzwyczajeniach i o tym, że w sumie to fajnie by było zapalić, ale to nie jest dobry pomysł, zwłaszcza tak często.


Senter San
Edytowano 2026-04-13 17:21

#906 Julitka

Spać mi się chce jak cholera. Od dwóch godzin!


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2026-04-13 18:23

#907 mustafa

Brzmi podejrzanie spójnie xd


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-04-13 19:19

#908 Pitef

Jak sobie przebywam średnio z 2 albo 3 razy w miesiącu w towarzystwie, które kopci na potęgę, też mi się chce. Nie jaram jednak od 31.08.2020, i trzymam się tego mimo chęci. Kobitka mnie o to poprosiła, więc się pilnuję. Zapach jednak jest przedni.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2026-04-13 21:14

#909 Julitka

Oj, jak kobitka prosi, to trzeba, trzeba!
-- (Pitef):
Jak sobie przebywam średnio z 2 albo 3 razy w miesiącu w towarzystwie, które kopci na potęgę, też mi się chce. Nie jaram jednak od 31.08.2020, i trzymam się tego mimo chęci. Kobitka mnie o to poprosiła, więc się pilnuję. Zapach jednak jest przedni.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2026-04-13 21:22

#910 daszekmdn

Suno w V5.5 zrobiło się kompletnie do dupy.
Jest tak generyczne...
Nawet jak mu dasz własny plik, by go skwantyzował, dodał lepsze instrumenty, to on i tak uparcie robi po swojemu i wszystko spłyca. Do rapowych bitów dodaje jeszcze 1 instrument który faluje co mnie irytuje do potęgi a stemsy są tak pocięte i spieprzone, że brak słów.
Nie polecam.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2026-04-14 06:50

#911 Zuzler

Mam limo nad okiem i spuchnięty nos po o wiele zbyt bliskim spotkaniu z klamką i jej obudową. A ja tylko chciałam złapać kota, który uciekał od jedzenia. Pewnie śmierdziało mu za bardzo weterynarzem. Biedny ten kot, do weterynarza, choćby bardzo bardzo nie chciał i tak będzie jeszcze jeździł przynajmniej do piątku. I jak ja mam iść z nim w piątek, a potem zdążyć na pociąg? W sumie chętnie bym nie jechała na ligę blinda, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek z realnym zrozumieniem podszedł tam do faktu, że jak sama nie dopilnuję kota, który aktualnie jest w dość poważnym stanie, to nikt inny raczej tego nie zrobi. Ja tu sobie lelam jakiegoś głupiego futrzaka, a tu drogocenne miejsce wykupione i takie tam.



Edytowano 2026-04-14 22:10

#912 Zuzler

Na dodatek jestem cały dzień niewyspana, a jedna wykładowczyni pewnie marzy tylko, żeby nie mieć już nigdy ze mną do czynienia. W sumie podzielam te marzenia, bo jest mi bardzo głupio, że dałam jej do takich ewentualnych marzeń powody.



2026-04-14 22:16

#913 daszekmdn

Eee, znam z autopsji.
Kiedyś, jeszcze w Krakowie mieliśmy iść z kumplami na miasto. Wszystko spoko. Stanąłem sobie przy szklanych drzwiach z internatu bo na nich czekałem, ale tak się jakoś zawiesiłem, że ruszyłem po kilkunastu sekundach do przodu i przypieprzyłem w nie nosem. Do dziś mnie czasem boli xD. Nie wiem co mi się stało, że tak zrobiłem, po prostu chyba mózg mi się zresetował i zapomniałem gdzie stoję :D.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2026-04-15 01:27

#914 skrzypenka

Matko, jaka okropna. Czemu ma takie marzenia?
Biedny kotek.
Dasz radę ze wszystkim. <3

-- (Zuzler):
Na dodatek jestem cały dzień niewyspana, a jedna wykładowczyni pewnie marzy tylko, żeby nie mieć już nigdy ze mną do czynienia. W sumie podzielam te marzenia, bo jest mi bardzo głupio, że dałam jej do takich ewentualnych marzeń powody.

--


Große Operndiva?
2026-04-15 06:25

#915 skrzypenka

Uuuu, tyle pracy mam, bo spektakl folkowy, spektakl o emocjach, konkurs piosenki religijnej, zakończenie roku maturzystów. No i w takich chwilach mam wrażenie, że nie wyrobię się z czasem, ale lubię to. :)


Große Operndiva?
2026-04-15 06:26

#916 Julitka

Trzymaj się tam, Zuzler!


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2026-04-15 10:30

#917 Natalia2000

Daszek, też miałam kilka takich sytuacji, idę ja sobie korytarzem we wrocku, a że one długie były , to się wyłączyłam, pośrodku przejścia stał sobie taki słup, i miałam bardzo bolesne spotkanie nosem z nim, dróga sytuacja, szłam po schodach , wyłączyłam się na moment, obsunęłam i sobie lekko potłukłam dolną część pleców, ból był przez moment taki, że stabilnego oddechu nie mogłam złapać.



2026-04-15 12:43

#918 mustafa

Ten słup we Wrocławiu na tym korytarzu to komedia dla mnie jest. Mocniej przypieprzyć i mógłby się złamać.

-- (Natalia2000):
Daszek, też miałam kilka takich sytuacji, idę ja sobie korytarzem we wrocku, a że one długie były , to się wyłączyłam, pośrodku przejścia stał sobie taki słup, i miałam bardzo bolesne spotkanie nosem z nim, dróga sytuacja, szłam po schodach , wyłączyłam się na moment, obsunęłam i sobie lekko potłukłam dolną część pleców, ból był przez moment taki, że stabilnego oddechu nie mogłam złapać.

--


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-04-15 17:12

#919 Zuzler

No, z takich, to pamiętam jak w dzieciństwie spadłam z drzewa i rąbnęłam plecami o ziemię. Oddechu przez dłuższą chwilę nie mogłam złapać w ogóle.



2026-04-15 23:33

#920 daszekmdn

A ja w wieku 5 7 lat spadłem ze szczytu drabiny ale wskoczyłem idealnie na ostatni szczebel jak typowy kot i nic mi się nie stało, i zszedłem sobie spokojnie na ziemię :D. Przez wiele lat nikt nie wiedział ;).


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Edytowano 2026-04-16 02:13