Integracja Eltenowiczów

Księga zażaleń

Założony przez Zuzler 1814 wpisów ostatni wpis 15 godzin temu Strona 46 z 91

#901

Czyli aureola jeszcze jest, ale lekko przekrzywiona.

-- (Julitka):
Oooo, same here! Najzabawniejsze, że jestem tak pruderyjna i "niepokalana", że dopiero znajoma, która do mnie przyjechała, musiała mi tuż po wejściu do domu zakomunikować, że u mnie jedzie marysią. Od tej pory moje życie już nie jest takie samo. A zwłaszcza toaleta, bo tam jest kratka. Ale okna już nie ma. I mój pokój, rykoszetem.
-- (djsenter):
Codziennie, a dokładniej kilka razy dziennie cały blok śmierdzi zielskiem i przedostaje się ten intensywny, specyficzny zapach do mojego domku.
Ciekawe, czy jakiś sąsiad ma mini plantację, czy jara jak wawelski smok, czy jedno i drugie, ale wkurwia mnie to szczerze, czemu ludzie nie używają waporyzatorów tylko palą nadal z lufy.

--

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#902

Kto raz poczuje, ten zawsze zidentyfikuje. Faktycznie życie już nigdy nie będzie takie samo :P

#903

@Mustawa w WWA mieszkam XD
Senter San

#904 2 likes

Ja tam bym się cieszył. Uwielbiam zapach ganji.
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#905 Edited

Gdyby można było zapalić, to co innego :D
A kiedy aktywnie nie palisz od długiego czasu, to ten codzienny smrut ci tylko przypomina o twoich dawnych przyzwyczajeniach i o tym, że w sumie to fajnie by było zapalić, ale to nie jest dobry pomysł, zwłaszcza tak często.
Senter San

#906

Spać mi się chce jak cholera. Od dwóch godzin!
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#907 1 like

Brzmi podejrzanie spójnie xd
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#908 1 like

Jak sobie przebywam średnio z 2 albo 3 razy w miesiącu w towarzystwie, które kopci na potęgę, też mi się chce. Nie jaram jednak od 31.08.2020, i trzymam się tego mimo chęci. Kobitka mnie o to poprosiła, więc się pilnuję. Zapach jednak jest przedni.
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#909

Oj, jak kobitka prosi, to trzeba, trzeba!
-- (Pitef):
Jak sobie przebywam średnio z 2 albo 3 razy w miesiącu w towarzystwie, które kopci na potęgę, też mi się chce. Nie jaram jednak od 31.08.2020, i trzymam się tego mimo chęci. Kobitka mnie o to poprosiła, więc się pilnuję. Zapach jednak jest przedni.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#910

Suno w V5.5 zrobiło się kompletnie do dupy.
Jest tak generyczne...
Nawet jak mu dasz własny plik, by go skwantyzował, dodał lepsze instrumenty, to on i tak uparcie robi po swojemu i wszystko spłyca. Do rapowych bitów dodaje jeszcze 1 instrument który faluje co mnie irytuje do potęgi a stemsy są tak pocięte i spieprzone, że brak słów.
Nie polecam.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#911 Edited

Mam limo nad okiem i spuchnięty nos po o wiele zbyt bliskim spotkaniu z klamką i jej obudową. A ja tylko chciałam złapać kota, który uciekał od jedzenia. Pewnie śmierdziało mu za bardzo weterynarzem. Biedny ten kot, do weterynarza, choćby bardzo bardzo nie chciał i tak będzie jeszcze jeździł przynajmniej do piątku. I jak ja mam iść z nim w piątek, a potem zdążyć na pociąg? W sumie chętnie bym nie jechała na ligę blinda, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek z realnym zrozumieniem podszedł tam do faktu, że jak sama nie dopilnuję kota, który aktualnie jest w dość poważnym stanie, to nikt inny raczej tego nie zrobi. Ja tu sobie lelam jakiegoś głupiego futrzaka, a tu drogocenne miejsce wykupione i takie tam.

#912

Na dodatek jestem cały dzień niewyspana, a jedna wykładowczyni pewnie marzy tylko, żeby nie mieć już nigdy ze mną do czynienia. W sumie podzielam te marzenia, bo jest mi bardzo głupio, że dałam jej do takich ewentualnych marzeń powody.

#913

Eee, znam z autopsji.
Kiedyś, jeszcze w Krakowie mieliśmy iść z kumplami na miasto. Wszystko spoko. Stanąłem sobie przy szklanych drzwiach z internatu bo na nich czekałem, ale tak się jakoś zawiesiłem, że ruszyłem po kilkunastu sekundach do przodu i przypieprzyłem w nie nosem. Do dziś mnie czasem boli xD. Nie wiem co mi się stało, że tak zrobiłem, po prostu chyba mózg mi się zresetował i zapomniałem gdzie stoję :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#914

Matko, jaka okropna. Czemu ma takie marzenia?
Biedny kotek.
Dasz radę ze wszystkim. <3

-- (Zuzler):
Na dodatek jestem cały dzień niewyspana, a jedna wykładowczyni pewnie marzy tylko, żeby nie mieć już nigdy ze mną do czynienia. W sumie podzielam te marzenia, bo jest mi bardzo głupio, że dałam jej do takich ewentualnych marzeń powody.

--
Große Operndiva?

#915

Uuuu, tyle pracy mam, bo spektakl folkowy, spektakl o emocjach, konkurs piosenki religijnej, zakończenie roku maturzystów. No i w takich chwilach mam wrażenie, że nie wyrobię się z czasem, ale lubię to. :)
Große Operndiva?

#916

Trzymaj się tam, Zuzler!
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#917

Daszek, też miałam kilka takich sytuacji, idę ja sobie korytarzem we wrocku, a że one długie były , to się wyłączyłam, pośrodku przejścia stał sobie taki słup, i miałam bardzo bolesne spotkanie nosem z nim, dróga sytuacja, szłam po schodach , wyłączyłam się na moment, obsunęłam i sobie lekko potłukłam dolną część pleców, ból był przez moment taki, że stabilnego oddechu nie mogłam złapać.

#918

Ten słup we Wrocławiu na tym korytarzu to komedia dla mnie jest. Mocniej przypieprzyć i mógłby się złamać.

-- (Natalia2000):
Daszek, też miałam kilka takich sytuacji, idę ja sobie korytarzem we wrocku, a że one długie były , to się wyłączyłam, pośrodku przejścia stał sobie taki słup, i miałam bardzo bolesne spotkanie nosem z nim, dróga sytuacja, szłam po schodach , wyłączyłam się na moment, obsunęłam i sobie lekko potłukłam dolną część pleców, ból był przez moment taki, że stabilnego oddechu nie mogłam złapać.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#919

No, z takich, to pamiętam jak w dzieciństwie spadłam z drzewa i rąbnęłam plecami o ziemię. Oddechu przez dłuższą chwilę nie mogłam złapać w ogóle.

#920 Edited

A ja w wieku 5 7 lat spadłem ze szczytu drabiny ale wskoczyłem idealnie na ostatni szczebel jak typowy kot i nic mi się nie stało, i zszedłem sobie spokojnie na ziemię :D. Przez wiele lat nikt nie wiedział ;).
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P