Czyli aureola jeszcze jest, ale lekko przekrzywiona.
-- (Julitka): Oooo, same here! Najzabawniejsze, że jestem tak pruderyjna i "niepokalana", że dopiero znajoma, która do mnie przyjechała, musiała mi tuż po wejściu do domu zakomunikować, że u mnie jedzie marysią. Od tej pory moje życie już nie jest takie samo. A zwłaszcza toaleta, bo tam jest kratka. Ale okna już nie ma. I mój pokój, rykoszetem. -- (djsenter): Codziennie, a dokładniej kilka razy dziennie cały blok śmierdzi zielskiem i przedostaje się ten intensywny, specyficzny zapach do mojego domku. Ciekawe, czy jakiś sąsiad ma mini plantację, czy jara jak wawelski smok, czy jedno i drugie, ale wkurwia mnie to szczerze, czemu ludzie nie używają waporyzatorów tylko palą nadal z lufy.
--
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Gdyby można było zapalić, to co innego :D A kiedy aktywnie nie palisz od długiego czasu, to ten codzienny smrut ci tylko przypomina o twoich dawnych przyzwyczajeniach i o tym, że w sumie to fajnie by było zapalić, ale to nie jest dobry pomysł, zwłaszcza tak często.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Jak sobie przebywam średnio z 2 albo 3 razy w miesiącu w towarzystwie, które kopci na potęgę, też mi się chce. Nie jaram jednak od 31.08.2020, i trzymam się tego mimo chęci. Kobitka mnie o to poprosiła, więc się pilnuję. Zapach jednak jest przedni.
Oj, jak kobitka prosi, to trzeba, trzeba! -- (Pitef): Jak sobie przebywam średnio z 2 albo 3 razy w miesiącu w towarzystwie, które kopci na potęgę, też mi się chce. Nie jaram jednak od 31.08.2020, i trzymam się tego mimo chęci. Kobitka mnie o to poprosiła, więc się pilnuję. Zapach jednak jest przedni.
Suno w V5.5 zrobiło się kompletnie do dupy. Jest tak generyczne... Nawet jak mu dasz własny plik, by go skwantyzował, dodał lepsze instrumenty, to on i tak uparcie robi po swojemu i wszystko spłyca. Do rapowych bitów dodaje jeszcze 1 instrument który faluje co mnie irytuje do potęgi a stemsy są tak pocięte i spieprzone, że brak słów. Nie polecam.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Mam limo nad okiem i spuchnięty nos po o wiele zbyt bliskim spotkaniu z klamką i jej obudową. A ja tylko chciałam złapać kota, który uciekał od jedzenia. Pewnie śmierdziało mu za bardzo weterynarzem. Biedny ten kot, do weterynarza, choćby bardzo bardzo nie chciał i tak będzie jeszcze jeździł przynajmniej do piątku. I jak ja mam iść z nim w piątek, a potem zdążyć na pociąg? W sumie chętnie bym nie jechała na ligę blinda, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek z realnym zrozumieniem podszedł tam do faktu, że jak sama nie dopilnuję kota, który aktualnie jest w dość poważnym stanie, to nikt inny raczej tego nie zrobi. Ja tu sobie lelam jakiegoś głupiego futrzaka, a tu drogocenne miejsce wykupione i takie tam.
Na dodatek jestem cały dzień niewyspana, a jedna wykładowczyni pewnie marzy tylko, żeby nie mieć już nigdy ze mną do czynienia. W sumie podzielam te marzenia, bo jest mi bardzo głupio, że dałam jej do takich ewentualnych marzeń powody.
Eee, znam z autopsji. Kiedyś, jeszcze w Krakowie mieliśmy iść z kumplami na miasto. Wszystko spoko. Stanąłem sobie przy szklanych drzwiach z internatu bo na nich czekałem, ale tak się jakoś zawiesiłem, że ruszyłem po kilkunastu sekundach do przodu i przypieprzyłem w nie nosem. Do dziś mnie czasem boli xD. Nie wiem co mi się stało, że tak zrobiłem, po prostu chyba mózg mi się zresetował i zapomniałem gdzie stoję :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Matko, jaka okropna. Czemu ma takie marzenia? Biedny kotek. Dasz radę ze wszystkim. <3
-- (Zuzler): Na dodatek jestem cały dzień niewyspana, a jedna wykładowczyni pewnie marzy tylko, żeby nie mieć już nigdy ze mną do czynienia. W sumie podzielam te marzenia, bo jest mi bardzo głupio, że dałam jej do takich ewentualnych marzeń powody.
Uuuu, tyle pracy mam, bo spektakl folkowy, spektakl o emocjach, konkurs piosenki religijnej, zakończenie roku maturzystów. No i w takich chwilach mam wrażenie, że nie wyrobię się z czasem, ale lubię to. :)
Daszek, też miałam kilka takich sytuacji, idę ja sobie korytarzem we wrocku, a że one długie były , to się wyłączyłam, pośrodku przejścia stał sobie taki słup, i miałam bardzo bolesne spotkanie nosem z nim, dróga sytuacja, szłam po schodach , wyłączyłam się na moment, obsunęłam i sobie lekko potłukłam dolną część pleców, ból był przez moment taki, że stabilnego oddechu nie mogłam złapać.
Ten słup we Wrocławiu na tym korytarzu to komedia dla mnie jest. Mocniej przypieprzyć i mógłby się złamać.
-- (Natalia2000): Daszek, też miałam kilka takich sytuacji, idę ja sobie korytarzem we wrocku, a że one długie były , to się wyłączyłam, pośrodku przejścia stał sobie taki słup, i miałam bardzo bolesne spotkanie nosem z nim, dróga sytuacja, szłam po schodach , wyłączyłam się na moment, obsunęłam i sobie lekko potłukłam dolną część pleców, ból był przez moment taki, że stabilnego oddechu nie mogłam złapać.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
A ja w wieku 5 7 lat spadłem ze szczytu drabiny ale wskoczyłem idealnie na ostatni szczebel jak typowy kot i nic mi się nie stało, i zszedłem sobie spokojnie na ziemię :D. Przez wiele lat nikt nie wiedział ;).
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
This site uses cookies to enhance your experience.