Księga zażaleń
Wróć do Integracja Eltenowiczów#941 Julitka
Z tego, co wiem, 200 g mięsa, 5 jajek i kostka twarogu to nie będzie aż 150 g. Owszem, dużo tego wpierniczałeś i nie wiem, jak Ci to przechodziło przez gardło, ale jednak. Właśnie u mnie problem w tym, że już mi po trzecim dniu nie przechodzi przez gardło.
-- (mustafa):
200 gramów mięsa, pięć jajek, kostka twarogu, już się robi 120 gramów, do tego butelka kefiru przekraczamy 130 dolicz jakieś białko z płatków owsianych, czy makaronu i powoli dobijamy do 150, jeśli jedno i drugie to 160. A że mi się zdażało zjadać więcej mięsa, regularnie jem też większe ilości jajek. to bywały okresy że robiło się po 170-180. Przy uwczesnej wadze 65 67kg to wychodzi 2,7. Przesadziłem z tym 3,5, bo przyjąłem wartości, że 200 pewnie kilka razy się zdażyło, bo lubie zapodać koktajl z bananów płatków owsianych i właśnie odżywki, ale nie mniej jednak i tak dużo. Ten twaróg bardzo podbija, teraz już go tyle nie jem, ale kiedyś nie wyobrażałem sobie dnia bez kostki.
Btw, Julita, grachamka, posmarować masłem, pół kostki twarogu ze śmietaną i szczypiorkiem, sól pieprz rozrobić, masz śniadanie pewnie ze 30 gramów bo w grachamce też coś jest. Drugie śniadanie obiad czy jak to tam, jajka, w jednym 6 g, już się zbiera, na jednym przecież nie poprzestaniesz. Kawałek mięsa 150 g to w cale nie jakoś dużo kolejne 30g. Butelka kefiru właśnie, jakiś jogurt naturalny, 10 g wpadnie, a wchodzi od tak.
Gorzej jak są jakieś wykluczenia, ale nabiał to ogólnie super sprawa. Ser żółty też fajnie podbija, ale tam dużo fatu, więc więcej niż 40g dziennie to bym nie używał. No i pamiętajcie, że makaron, ryż, czy co tam, też ma i to też jest białko. Ja wiem, że niektórzy nie liczą, no ale to jednak jest białko. I zawszee można zagryzać jakimś ogórkiem, pomidorem czy papryką. Jajecznica na szpinaku fajna sprawa. Jabuszko na dobranoc na lepsze sranie heja.
Btw, zjadłbym jabko.
--
#942 piter9521
Mnie jakiś kaszel dusi i nie wiem, o co sie rozchodzi. Mam w prawdzie astmę, ale to irytuję. Może coś poradnia alergologiczna pomoże.
#943 mustafa
Karkówa zawsze na propsie a umie jaja zawsze na propsie.
Ja wolę jaja od karkówki i co.
-- (zywek):
Ale nie każdy wpieprza 6 jajek dziennie, bo ni lubi, nie może, nie chce albo np. ileż można żreć ciągle jajka, kefiry i temu podobne rzeczy. Dobra karkówa np. zawsze na propsie. Albo schabik. Albo indyczek. Albo kawał wołu w krupniku.
--
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#944 mustafa
200g mięsa, kostka twarogu i 5 jaj jak napisałem to dopiero 120białka. 150 się robi jak dożucisz 400g kefiru i 100g jakiegoś makaronu albo płatków owsianych. Ewentualne drugie 100 zamiast kefiru.
Twaróg trzeba doprawić, suchego bym nie zjadł no i bierzemy tłusty, tłuszcz nośnik smaku, poto też ta śmietana. Jaja można usmażyć z bananem w postaci omleta, albo na słono i z koncentratem pomidorowym, (kto nie lubi pomidorów) Ten nasłotko zawsze można jakimś miodem posmarować albo powidłami.
No i też nie jemy suchego kurczaka z ryżem. Chyba że ktoś jest już na tyle psychopatyczny, że je aby żyć, no ja jeszcze nie jestem. Aczy kolwiek gotuje na 3-4 dni do przodu i na okrągło wpierdalam to samo. Trochę dziwne, że ci to nie przechodzi, bo to w sumie normalne jedzenie, więc co jesz, jak tego nie pilnujesz.
Kup sobie dobry ketchup, albo koncentrat, jeśli cukier chcesz ograniczać. Jakiś właśnie dżem, majonez możesz ukręcić. Żeby trochę mokre było.
-- (Julitka):
Z tego, co wiem, 200 g mięsa, 5 jajek i kostka twarogu to nie będzie aż 150 g. Owszem, dużo tego wpierniczałeś i nie wiem, jak Ci to przechodziło przez gardło, ale jednak. Właśnie u mnie problem w tym, że już mi po trzecim dniu nie przechodzi przez gardło.
-- (mustafa):
200 gramów mięsa, pięć jajek, kostka twarogu, już się robi 120 gramów, do tego butelka kefiru przekraczamy 130 dolicz jakieś białko z płatków owsianych, czy makaronu i powoli dobijamy do 150, jeśli jedno i drugie to 160. A że mi się zdażało zjadać więcej mięsa, regularnie jem też większe ilości jajek. to bywały okresy że robiło się po 170-180. Przy uwczesnej wadze 65 67kg to wychodzi 2,7. Przesadziłem z tym 3,5, bo przyjąłem wartości, że 200 pewnie kilka razy się zdażyło, bo lubie zapodać koktajl z bananów płatków owsianych i właśnie odżywki, ale nie mniej jednak i tak dużo. Ten twaróg bardzo podbija, teraz już go tyle nie jem, ale kiedyś nie wyobrażałem sobie dnia bez kostki.
Btw, Julita, grachamka, posmarować masłem, pół kostki twarogu ze śmietaną i szczypiorkiem, sól pieprz rozrobić, masz śniadanie pewnie ze 30 gramów bo w grachamce też coś jest. Drugie śniadanie obiad czy jak to tam, jajka, w jednym 6 g, już się zbiera, na jednym przecież nie poprzestaniesz. Kawałek mięsa 150 g to w cale nie jakoś dużo kolejne 30g. Butelka kefiru właśnie, jakiś jogurt naturalny, 10 g wpadnie, a wchodzi od tak.
Gorzej jak są jakieś wykluczenia, ale nabiał to ogólnie super sprawa. Ser żółty też fajnie podbija, ale tam dużo fatu, więc więcej niż 40g dziennie to bym nie używał. No i pamiętajcie, że makaron, ryż, czy co tam, też ma i to też jest białko. Ja wiem, że niektórzy nie liczą, no ale to jednak jest białko. I zawszee można zagryzać jakimś ogórkiem, pomidorem czy papryką. Jajecznica na szpinaku fajna sprawa. Jabuszko na dobranoc na lepsze sranie heja.
Btw, zjadłbym jabko.
--
--
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#945 djsenter
Ja uwielbiam jajka, jem prawie codziennie w różnych postaciach, najczęściej gotowane z kromką chleba żytniego i sałatą lodową czy innym pomidorkiem i majonezem, to mój największy kusiciel, ale czy masło czy majonez musi być, bez tłuszczów ni chu chu.
#946 DJGraco
Ja natomiast nie lubię karkówki, chyba w żadnej postaci mi nie smakuje. Ogólnie nie jestem fanem tłustych mięs.
#947 Natalia2000
-Oooo, znam to, , też tak mam dzisiaj, Mam to samo, z tym snem, w ostatnim tygodniu szłam spać po 2, w nocy, czasami o 23, znowu powoli lecą mi włosy, ale to akurat nie jest dziwne, i jeszcze te pieprzone emocje, niby nic się nie dzieje, wszystko jest dobrze, żadnych stresów czy napięć, powiem więcej, ostatnio jest naprawdę bardzo stabilnie, a dzisiejszy dzień w pracy… to zły był, dobrze, że mam tak rozumiejące i wspierające środowisko pracy, w sensie, ta nadmierna płaczliwość mnie wkurwia.
a to dziwne, bo miałam ostatnio naprawdę dobry czas, trochę sukcesów zawodowych, i w ogóle, nie powinno być nic, co by miało mnie rozstrajać.
(daszekmdn):
@Julitka: Mnie też dopadło jakieś najpewniej przesilenie, bo ostatnio o której bym nie poszedł spać wstaję o 12 w nocy, albo koło tej godziny, nie wysypiam się, wiecznie chodzę zmęczony i w ogóle jakoś tak niedorzecznie jest.
--
#948 Julitka
Stary, ja mam 180 węgli na cały dzień, a Ty mi do jednego posiłku dajesz 100 g owsianych, to będzie pewnie połowa mojego makro!
-- (mustafa):
200g mięsa, kostka twarogu i 5 jaj jak napisałem to dopiero 120białka. 150 się robi jak dożucisz 400g kefiru i 100g jakiegoś makaronu albo płatków owsianych. Ewentualne drugie 100 zamiast kefiru.
Twaróg trzeba doprawić, suchego bym nie zjadł no i bierzemy tłusty, tłuszcz nośnik smaku, poto też ta śmietana. Jaja można usmażyć z bananem w postaci omleta, albo na słono i z koncentratem pomidorowym, (kto nie lubi pomidorów) Ten nasłotko zawsze można jakimś miodem posmarować albo powidłami.
No i też nie jemy suchego kurczaka z ryżem. Chyba że ktoś jest już na tyle psychopatyczny, że je aby żyć, no ja jeszcze nie jestem. Aczy kolwiek gotuje na 3-4 dni do przodu i na okrągło wpierdalam to samo. Trochę dziwne, że ci to nie przechodzi, bo to w sumie normalne jedzenie, więc co jesz, jak tego nie pilnujesz.
Kup sobie dobry ketchup, albo koncentrat, jeśli cukier chcesz ograniczać. Jakiś właśnie dżem, majonez możesz ukręcić. Żeby trochę mokre było.
-- (Julitka):
Z tego, co wiem, 200 g mięsa, 5 jajek i kostka twarogu to nie będzie aż 150 g. Owszem, dużo tego wpierniczałeś i nie wiem, jak Ci to przechodziło przez gardło, ale jednak. Właśnie u mnie problem w tym, że już mi po trzecim dniu nie przechodzi przez gardło.
-- (mustafa):
200 gramów mięsa, pięć jajek, kostka twarogu, już się robi 120 gramów, do tego butelka kefiru przekraczamy 130 dolicz jakieś białko z płatków owsianych, czy makaronu i powoli dobijamy do 150, jeśli jedno i drugie to 160. A że mi się zdażało zjadać więcej mięsa, regularnie jem też większe ilości jajek. to bywały okresy że robiło się po 170-180. Przy uwczesnej wadze 65 67kg to wychodzi 2,7. Przesadziłem z tym 3,5, bo przyjąłem wartości, że 200 pewnie kilka razy się zdażyło, bo lubie zapodać koktajl z bananów płatków owsianych i właśnie odżywki, ale nie mniej jednak i tak dużo. Ten twaróg bardzo podbija, teraz już go tyle nie jem, ale kiedyś nie wyobrażałem sobie dnia bez kostki.
Btw, Julita, grachamka, posmarować masłem, pół kostki twarogu ze śmietaną i szczypiorkiem, sól pieprz rozrobić, masz śniadanie pewnie ze 30 gramów bo w grachamce też coś jest. Drugie śniadanie obiad czy jak to tam, jajka, w jednym 6 g, już się zbiera, na jednym przecież nie poprzestaniesz. Kawałek mięsa 150 g to w cale nie jakoś dużo kolejne 30g. Butelka kefiru właśnie, jakiś jogurt naturalny, 10 g wpadnie, a wchodzi od tak.
Gorzej jak są jakieś wykluczenia, ale nabiał to ogólnie super sprawa. Ser żółty też fajnie podbija, ale tam dużo fatu, więc więcej niż 40g dziennie to bym nie używał. No i pamiętajcie, że makaron, ryż, czy co tam, też ma i to też jest białko. Ja wiem, że niektórzy nie liczą, no ale to jednak jest białko. I zawszee można zagryzać jakimś ogórkiem, pomidorem czy papryką. Jajecznica na szpinaku fajna sprawa. Jabuszko na dobranoc na lepsze sranie heja.
Btw, zjadłbym jabko.
--
--
--
#949 Julitka
To brzmi jak rozwalone hormony. Zrób sobie badania może, chyba że to zależne od menstruacji.
-- (Natalia2000):
-Oooo, znam to, , też tak mam dzisiaj, Mam to samo, z tym snem, w ostatnim tygodniu szłam spać po 2, w nocy, czasami o 23, znowu powoli lecą mi włosy, ale to akurat nie jest dziwne, i jeszcze te pieprzone emocje, niby nic się nie dzieje, wszystko jest dobrze, żadnych stresów czy napięć, powiem więcej, ostatnio jest naprawdę bardzo stabilnie, a dzisiejszy dzień w pracy… to zły był, dobrze, że mam tak rozumiejące i wspierające środowisko pracy, w sensie, ta nadmierna płaczliwość mnie wkurwia.
a to dziwne, bo miałam ostatnio naprawdę dobry czas, trochę sukcesów zawodowych, i w ogóle, nie powinno być nic, co by miało mnie rozstrajać.
(daszekmdn):
@Julitka: Mnie też dopadło jakieś najpewniej przesilenie, bo ostatnio o której bym nie poszedł spać wstaję o 12 w nocy, albo koło tej godziny, nie wysypiam się, wiecznie chodzę zmęczony i w ogóle jakoś tak niedorzecznie jest.
--
--
#950 mustafa
Ja nie rozpisywałem pod Ciebie. Ja sobie na poczekaniu wymyśliłem byle jaki jadłospis żeby sprawdzić jak chat to policzy. Byłbym głupi gdybym sięporwał na takie coś praktycznie Cię nie znając.
No i napewno nie dałbym nawet w ciemno 3000 kcl.
(Julitka):
Stary, ja mam 180 węgli na cały dzień, a Ty mi do jednego posiłku dajesz 100 g owsianych, to będzie pewnie połowa mojego makro!
-- (mustafa):
200g mięsa, kostka twarogu i 5 jaj jak napisałem to dopiero 120białka. 150 się robi jak dożucisz 400g kefiru i 100g jakiegoś makaronu albo płatków owsianych. Ewentualne drugie 100 zamiast kefiru.
Twaróg trzeba doprawić, suchego bym nie zjadł no i bierzemy tłusty, tłuszcz nośnik smaku, poto też ta śmietana. Jaja można usmażyć z bananem w postaci omleta, albo na słono i z koncentratem pomidorowym, (kto nie lubi pomidorów) Ten nasłotko zawsze można jakimś miodem posmarować albo powidłami.
No i też nie jemy suchego kurczaka z ryżem. Chyba że ktoś jest już na tyle psychopatyczny, że je aby żyć, no ja jeszcze nie jestem. Aczy kolwiek gotuje na 3-4 dni do przodu i na okrągło wpierdalam to samo. Trochę dziwne, że ci to nie przechodzi, bo to w sumie normalne jedzenie, więc co jesz, jak tego nie pilnujesz.
Kup sobie dobry ketchup, albo koncentrat, jeśli cukier chcesz ograniczać. Jakiś właśnie dżem, majonez możesz ukręcić. Żeby trochę mokre było.
-- (Julitka):
Z tego, co wiem, 200 g mięsa, 5 jajek i kostka twarogu to nie będzie aż 150 g. Owszem, dużo tego wpierniczałeś i nie wiem, jak Ci to przechodziło przez gardło, ale jednak. Właśnie u mnie problem w tym, że już mi po trzecim dniu nie przechodzi przez gardło.
-- (mustafa):
200 gramów mięsa, pięć jajek, kostka twarogu, już się robi 120 gramów, do tego butelka kefiru przekraczamy 130 dolicz jakieś białko z płatków owsianych, czy makaronu i powoli dobijamy do 150, jeśli jedno i drugie to 160. A że mi się zdażało zjadać więcej mięsa, regularnie jem też większe ilości jajek. to bywały okresy że robiło się po 170-180. Przy uwczesnej wadze 65 67kg to wychodzi 2,7. Przesadziłem z tym 3,5, bo przyjąłem wartości, że 200 pewnie kilka razy się zdażyło, bo lubie zapodać koktajl z bananów płatków owsianych i właśnie odżywki, ale nie mniej jednak i tak dużo. Ten twaróg bardzo podbija, teraz już go tyle nie jem, ale kiedyś nie wyobrażałem sobie dnia bez kostki.
Btw, Julita, grachamka, posmarować masłem, pół kostki twarogu ze śmietaną i szczypiorkiem, sól pieprz rozrobić, masz śniadanie pewnie ze 30 gramów bo w grachamce też coś jest. Drugie śniadanie obiad czy jak to tam, jajka, w jednym 6 g, już się zbiera, na jednym przecież nie poprzestaniesz. Kawałek mięsa 150 g to w cale nie jakoś dużo kolejne 30g. Butelka kefiru właśnie, jakiś jogurt naturalny, 10 g wpadnie, a wchodzi od tak.
Gorzej jak są jakieś wykluczenia, ale nabiał to ogólnie super sprawa. Ser żółty też fajnie podbija, ale tam dużo fatu, więc więcej niż 40g dziennie to bym nie używał. No i pamiętajcie, że makaron, ryż, czy co tam, też ma i to też jest białko. Ja wiem, że niektórzy nie liczą, no ale to jednak jest białko. I zawszee można zagryzać jakimś ogórkiem, pomidorem czy papryką. Jajecznica na szpinaku fajna sprawa. Jabuszko na dobranoc na lepsze sranie heja.
Btw, zjadłbym jabko.
--
--
--
--
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#951 mustafa
AA dobra.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#952 mustafa
Pozostaje ci żeczywiście Jakiś drób jaja i twaróg.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#953 Julitka
No to k*wa od początku o tym mówię, ale "ktoś" wie lepiej ode mnie. No jak ja nienawidzę takich sytuacji, to się po prostu powiesić idzie.
-- (mustafa):
Pozostaje ci żeczywiście Jakiś drób jaja i twaróg.
--
#954 mustafa
Nie wiem lepiej, tylko simply... U mnie zawsze w drugą stronę. Kocham jaja i kocham twaróg. Na gymbean mają też białko bez zbędnego cukru 98% białka w produkcie, także, no, można się wspomóc.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#955 Kuba12565
ehhhh, przyjazd na działke miał być przyjemny, a teraz trwa naprawa, i ścieranie wody, bo nam zalało domek.
#956 Julitka
Łoooj, przykra sprawa. :( Trzymaj się tam.
-- (Kuba12565):
ehhhh, przyjazd na działke miał być przyjemny, a teraz trwa naprawa, i ścieranie wody, bo nam zalało domek.
--
#957 Kuba12565
dziękuje julitko, no ogulnie wszyscy załamani, ale tesz ten kwiecień jakiś pechowy? czysz nie prawda? przynajmniej dla mnie
#958 Monte
Oj, współczuję @Kuba.
#959 djsenter
Do usunięcia, pomyliłem wątek