Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Wiecie co, tak jesteśmy od małego uczeni pracy z ludźmi, w zespole itp, a jak co do czego przyjdzie, gówno z tego jest. W takich momentach jak ten myślę, że każdy powinien mieszkać i pracować w osobnym silosie. Tylko na dłuższą metę nie wytrzymałabym bez ludzi. Ludzi, którzy mnie doprowadzają do takich myśli.
Już mieliśmy z kolegą debatę na ten temat daaawno temu i niestety zderzyłem się ze ścianą. Myślę jednak, że przemawiają za tym osobiste doświadczenia. W sensie, jeżeli przykładowo szkole ktoś nie poznał życzliwych nauczycieli, albo poziom edukacji był taki sobie, to trudno twierdzić, że szkoła jest do czegoś potrzebna.
czyli co, wychodzi na to, że niczego nikogo nie nauczę? Moje lekcje są wartościowe dzięki muzyce i terapii. Dzieci zawsze są bezpieczne, mają dużo mojego ciepła i uwagi.
Ech, zapomniałam, że jeden z moich swetrów ma sporą domieszkę wełny i nie dość, że nieuważnie go wyprałam, to jeszcze powiesiłam przy grzejniku. Będę jutro reanimować.
*** 🇺🇦 🇵🇱
This site uses cookies to enhance your experience.