A żeby chleb z niejednego pieca móc zjeść, trzeba najpierw za chlebem się mocno rozejrzeć. :) -- (Paulinux): ciężki kawałek chleba to wypominanie innym chleba. Ale wiedzą to tylko ci, co z niejednego pieca chleb jedli.
Żeby z niejednego pieca chleb jeść, trzeba swoimi ręcami na chleb zarabiać, ale i tak warto pracować z chlebkiem, bo przecież nie samym chlebem człowiek żyje.
Najpierw to se trzeba dobry chlebak kupić :D. Ale aby kupić chlebak, trzeba zarobić na chleb robiąc ten chleb. Bez chlebaka chleb się spieprzy, więc koło się zamyka. Co było pierwsze, jajko czy kura xD.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
A ja chlebaka nie mam w mieszkaniu i chleb w porządku, nie pleśnieje. Ale dobra, offtop sięgnął księżyca. Rano było kiepsko, a teraz już jest fajnie. Polepszyło mi się fizycznie, tylko głodna jestem, a tu jeszcze nie czas na obiad.
Ja na obiad mam botwinkę ale akurat tak średnio lubię. No ale to księga pochwał, więc w sumie nie tutaaaaaaj. Więc napiszę, że grill szykuje się w sobotę.
A z jakiego materiału go masz? Bo podobno materiałchlebaka ma znaczenie Inna sprawa, zależy ile dni ten chleb stoi. Jak pleśnieje po tygodniu to chyba, jest normalne.