Forum

Księga pochwał

Integracja Eltenowiczów

Poprzednia 49 / 60 Next

Zuzler

#961 ·

3 likes
Uwielbiam obecną pogodę.

Monte

#962 ·

1 likes
A, to ja też. :)
Give me a sign.

Kat

#963 ·

3 likes
Przyjemnie spędzony dzień w Mielnie.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

daszekmdn

#964 ·

Edited 3 likes
Ładna pogoda, grill, ognisko, czego więcej chcieć.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lwica

#965 ·

Przedobra próba i wokal też niczego sobie. :)
I grań wpada dużo, a to zawsze miło.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

Adasadula

#966 ·

1 likes
Ja też dziś mam za sobą świetną próbę :)

-- (lwica):
Przedobra próba i wokal też niczego sobie. :)
I grań wpada dużo, a to zawsze miło.

--

skrzypenka

#967 ·

2 likes
Dziś miałam nawet fajny dzień, bo zdałam ostatnie egzaminy w sesji, potem poszłyśmy z koleżankami na jedzonko i lody, a później obserwowałyśmy takie biegi, które dziś się odbywają w naszym mieście i tam nasza wykładowczyni biegała.
Große Operndiva?

skrzypenka

#968 ·

2 likes
muszę się jeszcze pochwalić, że coraz mniejsze mam problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym, bo dużo ćwiczę w domu i ta rehabilitacja mi pomaga. Oby z nogą też się rozwiązało i żeby mi ta rehabilitacja potem pomogła i żebym nauczyła sięna nowo dobrze chodzić.
Große Operndiva?

Kuba12565

#969 ·

1 likes
Piękny słoneczny dzień, dzisiejszy dzień na działce, będzie grill, i miło spędzony czas.
"Hatsune Miku is simply the best! I'm completely obsessed—listening to her music is my absolute passion!

Julitka

#970 ·

Bardzo intensywny i męczący, ale miły weekend.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Paulinux

#971 ·

2 likes
Byłam dzisiaj na spotkaniu z jednym z moich ulubionych twórców Youtubowych, a potem zjadłam bardzo pysznego burgera i też całkiem dobre lody
Happy hacking

Monte

#972 ·

Dzisiaj padał u mnie dobry, konkretny deszcz. Zagrzmiało raz czy dwa, ale nie było burzy. Prognozy pogody się sprawdziły.
Give me a sign.

Zuzler

#973 ·

Edited 2 likes
Byliśmy w parku mojego dzieciństwa. Matko, ile wspomnień się uruchomiło, np. zjeżdżanie z górki na sankach zimą, jak niedaleko spalił się jakiś budynek, jak huligani podpalali śmietniki, jak ojciec uczył mnie bujać mostkiem, jak się straszyło gołębie i ścigało z kimś tam w zjeżdżaniu ze stromej alejki, jak znalazłam, grzebiąc w błocie kanału pod mostkiem coś, co moi rodzice zidentyfikowali jako nabój do karabinu albo jak to było fajnie nazbierać olbrzymią kupę zeschłych liści i skakać po nich jak po szeleszczącej kałuży. No zajebiste wspomnienia, w gruncie rzeczy. <3

MarOlk

#974 ·

Pochwal się co to za ziomeczek, albo ziomeczka.
-- (Paulinux):
Byłam dzisiaj na spotkaniu z jednym z moich ulubionych twórców Youtubowych, a potem zjadłam bardzo pysznego burgera i też całkiem dobre lody

--

Adasadula

#975 ·

Całkiem udany koncert zagrany, i bardzo przyjemne rozmowy po nim ;). Lubię takie dni. A, i deszcz fajny padał, to też zasługuje na pochwałę.

Paulinux

#976 ·

@Marolk Łukasz Lamża, prowadzi głównie serię czytamy naturę.
Happy hacking

wrzos33

#977 ·

2 likes
Właśnie wróciłam ze spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w mojej bibliotece-mile spędzone popołudnie.

daszekmdn

#978 ·

1 likes
Ładny dzień, tylko cholerne komary gryzą.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

djsenter

#979 ·

6 likes
Wróciłem z Mazur, regeneracja wśród natury, czystego jeziorka w którym się kąpałem i po którym wiosłowałem, oczywiście w aparatach na przypale, pięćdziesiąte urodziny mojej cioci, obfity gril i gdzieś pomiędzy zdążyłem jeszcze obrać kilo ziemniaków na obiad :D Superrrancko było.
Senter San

Julitka

#980 ·

Zazdroszczę Mazur, kocham to miejsce!
-- (djsenter):
Wróciłem z Mazur, regeneracja wśród natury, czystego jeziorka w którym się kąpałem i po którym wiosłowałem, oczywiście w aparatach na przypale, pięćdziesiąte urodziny mojej cioci, obfity gril i gdzieś pomiędzy zdążyłem jeszcze obrać kilo ziemniaków na obiad :D Superrrancko było.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
Poprzednia 49 / 60 Next