Dziś przydarzyła mi się w podczas nauki orjętacji przestrzennej tak sytuacja: otóż jestem przy Kościele, do którego uczę się chodzić i nagle podchodzi do mnie starsza pani i pyta się jakto się stało, że nie widzę, bo onamnie podobno kiedyś znała jako widzącą osobę, a ja jej powiedziałam, że niewidzę od urodzenia.
Tak, kiedyś stoję sobie z koleżanką przed jakimś wioskowym sklepem, i nagle jeden z miejscowych panów okupujących tamtejszą ławeczke, on nie widzi, ona też! Drugi na to zamknij ryj, słyszą cię. I to jak on myślał, że ja mogłem się domyślić że chodzi o mnie prawie widziałem. :D
To ja sobie wracam z pracy i zamiatam lagą, a tu sąsiadka z wnusią idzie i Onamówi wnusi, że ta laska to mi pomaga chodzić, a wnusia do Niej: - NIeeee, ten pan szuka skarbów
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
A mnie rozwaliło co ktoś kiedyś napisał na grupie na fb, z tym, że jego to chyba urraziło. Mianowicie szedł sobie ulicą i niechcący wsadził jakiejś kobiecie laskę między nogi, na co ona syknęła: "no proszę, nie widzi, a wie gdzie włożyć"
No ja bym się śmiała i trochę szacun miała za gadane. Choć gdyby sytuacja była odwrotna i ja wsadziłabym laskę między nogi jakiemuś facetowi, to szczerze mówiąc trochę bym się zawstydziła jakby mi tak pojechał, ale potem bym się śmiała
Ja kiedyś wlazłem od tyłu w babinę, a ta z takim przekąsem - o jezus! A ja spokojnie na to: - nie Jezus tylko ja
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Kiedyś podszedł do mnie pod domem jakiś gościu i się ładnie przywitał, a ja na to: "no ok, dzień dobry, kimkolwiek pan nie jest." "Jesteśmy sąsiadami, mieszkam tu w..." i zrezygnował z wyjaśnień, widząc moje ewidentne niezrozumienie i brak rozpoznania. Mój chłopak też tak miewa. Mieszka w dziurze. pfu, chciałam powiedzieć uroczej mieścinie, gdzie każdy każdego zna i bywa, że ktoś się z nim wita, bo go przecież zna z widzenia, a on nie wie z kim miał przyjemność. I nie mówcie mi, że tak nigdy nie ieliście :)
Sytuacja z przed ośmiu lat. Mój kolega jedzie pociągiem ze szkoły do domu. I dojechał do swojego miasta. Staną na korytarzu czekając aż pociąg się zatrzyma. Pociąg staje. Kolega rozkłada laske. A obok niego jakieś małe dziecko. Mamooooo zobacz jaki ten pan ma wielki pistolet. :D
Taak, standard. Pół biedy, ja jestem z kimś i ten ktoś może mi nieco umys rozjaśnć alej jestem sama, to już w ogóle nie wiem, z kim do czynienia miałam