To ile ty kurna śpisz skoro 7h ci nie wystarcza?
Potwierdzam, też czasem tak mam.P (Zuzler):
A tak 8, 9, raz na kilka dni spokojnie 10
--
A tak 8, 9, raz na kilka dni spokojnie 10
--
U mnie 7 h snu to maks.
Ja czasami potrafię nawet 11, 12.
Dla mnie węcej niż 10 to za długo. Gdybym potrafiła spac o 7, to moje życie yłoby całkiem inne.
zasypia o czternastej i budzi się o 22.
-- (MarOlk):
To ile ty kurna śpisz skoro 7h ci nie wystarcza?
--
-- (MarOlk):
To ile ty kurna śpisz skoro 7h ci nie wystarcza?
--
Kark mnie ostro napieprza i jak patrzę to cały jest gorący także tam coś się ostro musi dziać. Ktoś masujący z Krakowa? :/
Motyla noga! Przed godziną 10:00, gdy pakowałem ładowarkę do laptopa do torby, upadł na ziemię mój pilot do wieży, iniestety zginęła mi gdzieś klapka od baterii w tym pilocie. Do tego pilota wchodzi 1 bateria typu AAA, czyli ten cienki paluszek. Jeśli tej klapki nie uda mi się znaleść, aszukałem na podłodze, i nie ma tam tej klapki, a na pewno upadła na podłogę, bo słyszałem, jak spadała, tylko nie wiem, gdzie jest. Moja wieża to Peaq PMS 210 BT-B. Niedługo dojdzie do tego, że i baterię od tego pilota gdzieś zgubię, i będzie tak samo, jak z klapką. Nawet nie wiem, czy do tej wieży można dokupować nowe piloty, bo nigdy nie szukałem nowego pilota, ale teraz będę musiał znaleść sobie nowy pilot, który będzie miał klapkę od baterii! Pilot jest oryginalnym pilotem, który był w zestawie z tą wieżą. Więc jeśli ktoś zna jakiś sklep, gdzie można kupować piloty, to czekam na odpowiedzi. Pozdrawiam.
3 likes
Najprostrze rozwiązanie: poproś kogoś widzącego, żeby pomógł ci znaleźć tę klapkę. Tyle. Po co z igły robić widły?
No i ładnie się Polacy popisali na kolejnym Euro. Zawsze to samo, musieli przegrać pierwszy mecz z Holandią 1 do 2. Smutno mi z tego powodu, ale mam nadzieję, że na pozostałych meczach będzie lepiej.
Edytowano
Remontują na podwórku naprzeciwko chałupki mojej poczciwej. I tym sposobem już przez kilka dni , od 5: 30 sen mówi mi Pa pa!
Wczoraj w nocy była u mnie krótka burza, deszcz padał dość intensywnie, choć krótko, brzmiało to trochę tak, jakby przez kilka minut ktoś włączał rzęsistą ulewę i całkowicie ją wyłączał na dwie sekundy i znowu włączał. Wcześniej zagrzmiało raz czy dwa z oddali, potem nic, tylko krótko przed ulewą tak okropnie walnęło, że bardzo się przestraszyłam.