Dla mnie to jest mega genialne, że każdy ma w gardle taką fasolkę - około centymetra. I druga obok. I te nasze struny głosowe, bo o nich mowa, potrafią "dźwięczeć" tak różnorodnie..
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
a to kapitalnym problemem staje się, gdy te struny pękną do końca. --Cytat (Mimi): Dla mnie to jest mega genialne, że każdy ma w gardle taką fasolkę - około centymetra. I druga obok. I te nasze struny głosowe, bo o nich mowa, potrafią "dźwięczeć" tak różnorodnie..
A może w takim razie ktoś wie czemu niektórzy przy zapaleniu gardła mają taaaki niski głos, inni z kolei nie mogą dosięgnąć nawet swoich normalnych najniższych dźwięków?
a najgorzej jest to, jak on odmówi posłuszeństwa przed egzaminem, a potem mówi się ostatnimi cząstkami jego. --Cytat (dorkakrac): Dlatego trzeba w porę o nie zadbać, bo tego wbudowanego w nas instrumentu nie oddamy do naprawy, ani nie nastroimy sobie z powrotem.
@Tomecki, Struny i krtań są opuchnięte, może być chwilowa niedomykalność głośni. Jak fałdy głosowe nie mają swobody prawidłowego stykania się, to głos wyprawia cuda na kiju. O sorry, cuda w gardzieli. :)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE