Wolę być smutna, ale ogarniać rzeczywistość wokół siebie. W takim układzie zawsze jeszcze można się postarać o bycie zadowolonym z życia, w tym drugim wypadku trudno o efektywne samostanowienie.
Najgorszy prezent urodzinowy jaki Ci się przytrafił to?
Malowanie dziadkowego fiaciora w 17 urodziny. Trudno co prawda mówić, że był najgorszy, w każdym razie mocno nietypowy. Więcej grzechów nie pamiętam. Najgorszy nauczyciel w szkole. Opisz tego cudaka.
Babka, która nie mogła zrozumieć że przez prawie rok nie mieliśmy danego przedmiotu nie z naszej winy a z braków kadrowych i problemów sytuacyjnych patrz Covid. Wszyscy zawsze mieli wszystko umieć, rozumieć i wiedzieć, bo są prawie dorośli. Jeden zrobił zadanie dobrze to już następne, nie czekamy na resztę. Niezbyt miła dla ogółu chyba że po za lekcjami to OK. Goniący Cię niezrównoważony psychicznie sąsiad z widłami czy lekko wkurzony byk?
W sumie pytał mnie też o to Marolk i odpisywałam we wzmiance, po prostu to jest szmira bo to działa jakby chciało a nie mogło, system jest prymitywny czyli promieniowy, czyli jak wykryje Cię zły znacznik to pokieruje Cię skrajnie źle, a zanim Cię to to wykryje i łaskawie zamiałczy to już Ci 5 osób zaproponuje pomoc. Z czego tłumaczyć nie lubisz się najbardziej?
Ach ok. W sjumie racja :) Z czego nie lubię się tłumaczyć? Zasadniczo to ogólnie nie lubię się tłumaczyć. :P Jakie jest Twoje największe marzenie, ale takie, które udało Ci się zrealizować?
Dość prozaiczne marzenie miałam kiedyś, ale dla mnie bardzo ważne było posiadanie własnego pokoju. Jako dziecko mieszkałam w takim wielkim 25 metrów w kamienicy, ale dzieliłam go z babcią i wujkiem, czasami z kuzyonostwem, a jak byłam bardzo mała to jeszcze z dziadkiem, ale bez wójka. Potem był internat i mieszkanie w pokoju z mamą, już w innym domu, a wszystkie moje koleżanki miły własny pokój. No może nie wszystkie, ale większość i właśnie takim moim marzeniem przez wiele lat życia było posiadanie własnego kąta i spełniło się ono. Z czego nie lubię się tłumaczyć? Z tego, na co wydaje pieniądze. Najgłupsza rzecz jaką zrobiłeś/aś po pijaku to?
Chusteczki do nosa, mydełko antybakteryjne lub takiż żel, kosmetyki do makijażu, jeśli kobieta się maluje, lusterko, mała szczotka do włosów względnie grzebyk, gumy do żucia ewentualnie cukierki miętowe do odświerzenia oddechu. No i podstawy, czyli portwel, klucze, telefon. To taki niezbędnik moim zdaniem. No chyba, że chodzi o nmalutką torebeczkę tak na spacer, wtedy tylko chusteczki, mydełko, i klucze, telefon i portwel lub przynajmniej etui na dokumenty. brak śniadania i obfita kolacja lub podjadanie wieczorem, czy trzy pełne posiłki dziennie?
do wielu rzeczy mam klienta, więc chyba na prowadzenie wysuwa się news.ycombinator.com/newest, ewentualnie web.usos.agh.edu.pl Co możesz powiedzieć o swoim domu, czego nie możesz powiedzieć o swoim partnerze/rodzinie?