Jeszcze pytanie, czemu ta pasja odejdzie? bo skoro coś już mnie nie interesuje to hm... co mnie to interesuje jeśli dobrze mi z tym. Znajdę se coś innego albo przy najmniej pogadam z fajnymi ludźmi.
Jednak bez zainteresowania otoczenia zostanie mi już ta nieszczęsna pasja. Z takimi pasjami jest tak, że mogą być coraz trudniej realizowalne, bo kasa, bo brak możliwości, bo dół, bo coś tam jeszcze. W ten sposób stawia się wszystko na jedną, z resztą po mojemu nie najmocniejszą kartę. Już wolę mimo wszystko stracić zainteresowanie pasją niż zainteresowanie otoczenia.
Trochę podobne pytanie. Możesz rozwijać swoje pasje, w dodatku móc je zmieniać do woli, mając na to praktycznie nieograniczone środki, sprzęt itd, ale to wszystko na jakimś statku kosmicznym, daleko, daleko od domu i w samotności. Wchodzisz w to?