Nie chcę tu spamować, ale był nawet chyba serial animowany o sissi. Wiem, że śpiewała piosenkę anna ścigalska a sissi podkładała nie pamiętam elżbieta czy izabela bukowska.
"Squid game - wyzwanie" - moim zdaniem zmarnowany nawet ten potencjał, jaki został po wykoszeniu walki na śmierć i życie. Poracha, czy ci gracze tam są na prochach? Wola walki jakby pompowana na siłę, co i rusz ktoś płacze, jak nie płaczą, to się non-stop przytulają, wzruszają, gratulują sobie niemal za zrobienie dobrej kupki... Uważam, że nawet zakładając, że to jest coś w rodzaju teleturnieju, to te ich zachowania są sztuczne, konflikty słabe, a psychologii postaci właściwie nie widać.
Oglądałam "Ołowiane dzieci." Strasznie szkoda mi tej historii. Znałam ją wcześniej i szczerze miałam nadzieję, że Dr Jolanta Wadowska-Król zostanie przedstawiona wiernie, tym bardziej że jej nie trzeba było podkoloryzować. Jej siła wzięla się właśnie ze sposobu działania i dobrego rozumienia sytuacji. Nie przeszkadza mi, kiedy Netflix zmienia przedstawioną rzeczywistość. Ostatecznie tworzy produkcje tylko inspirowane wydarzeniami, a nie dokumentalne. Szkoda tylko, że akurat w przypadku tego serialu poszedł w tą stronę, bo to mogła być znacznie lepsza rzecz.
Ołowiane dzieci (Netflix)- zaczęłam oglądać, za mną dopiero pierwszy odcinek. Trochę poczytałam na temat serialu i rozczarował mnie fakt, iż wydarzenia przedstawione nie są w 100 procent zgodne z rzeczywistością, ale i tak obejrzę.