Poprzednia
4 / 4
"Aniela" - bardzo fajny serial. Czasem ad szwankowała, ale i tak super. Podobało mi się, że prawie nic, co wydawało się na początku, nie okazało się zgodne z tymi wyobrażeniami później.
Na Netflixie jest serial Virgin River, już ze 6 sezonów. Trochę Moda na Sukces, ale mimo wszystko polecam. Fajny klimacik małomiasteczkowy, a jednocześnie troszkę światowy :)
A ja teraz kończę oglądać Tajemnica twierdzy szyfrów. Dawno temu już go oglądałem, ale bez AD. 13 odcinków.
Jeśli lubicie starsze osoby i to jak są czasem poczciwie nieporadne, to fajny serial z nutką detektywistyczną Tajny informator. Równiez platforma Netflix.
Próbowałam swego czasu podejść, ale jakoś... no nie dla mnie :)
-- (Postukujacy):
Na Netflixie jest serial Virgin River, już ze 6 sezonów. Trochę Moda na Sukces, ale mimo wszystko polecam. Fajny klimacik małomiasteczkowy, a jednocześnie troszkę światowy :)
--
-- (Postukujacy):
Na Netflixie jest serial Virgin River, już ze 6 sezonów. Trochę Moda na Sukces, ale mimo wszystko polecam. Fajny klimacik małomiasteczkowy, a jednocześnie troszkę światowy :)
--
A żeby nie było, że się wypowiadam nie w temacie, to ostatnio oglądałam "Poczuj mój głos", również na Netflixie. Film na podstaiw francuskiego "Rozumiemy się bez słów", czyli jedyna słysząca osoba w rodzinie odkrywa, że ma talent muzyczny. Na początku myślałam, że to kopia kropka w kropkę, ale nie, jest tam kilka rzeczy poprowadzonych lepiej niż w pierwowzorze. i choć mankamenty widziałam, to po obejrzeniu byłam usatysfakcjonowana.
Ślepa Furia 1989 na tapecie. Jakoś nigdy wcześniej nie, mimo że opowiadali i to nie raz co to za film :)
A dziś obejrzałam Dom dobry.
I powiem tak: kiedy się pojawił chciałam go obejrzeć, jednak jest tak mocny, wstrząsający, poruszający i przepełniony przemocą, że żałuję, że go widziałam.
I powiem tak: kiedy się pojawił chciałam go obejrzeć, jednak jest tak mocny, wstrząsający, poruszający i przepełniony przemocą, że żałuję, że go widziałam.
Poprzednia
4 / 4