Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Started by daszekmdn 690 posts last post 3 years ago Page 15 of 35

#281

Mój też gipsu nie miał, ale obandarzowaną nogę trzy miesiące i wstawione druty. A jak byś nie daj Boże w przyszłości chciała operować jakiegokolwiek zwierzaka, to jedź do lecznicy i zawsze mów, że znalazłaś potrąconego na ulicy. Zoperują ci za darmo.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#282

a czy później oddadzą?
-- (misiek):
Mój też gipsu nie miał, ale obandarzowaną nogę trzy miesiące i wstawione druty. A jak byś nie daj Boże w przyszłości chciała operować jakiegokolwiek zwierzaka, to jedź do lecznicy i zawsze mów, że znalazłaś potrąconego na ulicy. Zoperują ci za darmo.

--

#283

Balansowanie na krawędzi to nie jest jak dla mniedobry pomysł.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#284

oczywiście. Ja właśnie tak miałem z moim psem, tylko ja na prawdę go znalazłem na ulicy. I wiadomo, nie może być hipowany.
-- (grzegorzm):
a czy później oddadzą?
-- (misiek):
Mój też gipsu nie miał, ale obandarzowaną nogę trzy miesiące i wstawione druty. A jak byś nie daj Boże w przyszłości chciała operować jakiegokolwiek zwierzaka, to jedź do lecznicy i zawsze mów, że znalazłaś potrąconego na ulicy. Zoperują ci za darmo.

--

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#285 1 like

Nie sądzę, zeby było to takie proste. Załóżmy, że chciałaby tak jak to zrobiłam, ratować tę jego girę. Czy zrobiliby mi to za darmo, czy po prostu bez pytania stwierdzili, że bezpańskiemu to oni ją mogą tylko uciąć?

#286

O to, to.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#288 1 like

No nie wiem, swojego wczoraj z godzinę szukałam, zanim postanowił łaskawie przyjść. :D
***
🇺🇦 🇵🇱

#289 1 like

No, iezależnie od tego, girę zrobili i się naprawdę przyłożyli. Klinika weterynaryjna w Złotnikach koło Poznania: serdecznie ogę po tym, jak się kotkiem zajęli polecić.

#290 1 like

Ano, koty nie są do końca tyflo pupilami Moniko. :D Ale mi to np. zwisa.

#291

A właśnie, jak tam Twj chory kotek się czuje?
***
🇺🇦 🇵🇱

#292

Mój?

#293

Lepiej godzinę niż my 18 dni naszej. :D
Nasza uznała sama, że wróci, po osiemnastu dniach. :D
-- (Monia01):
No nie wiem, swojego wczoraj z godzinę szukałam, zanim postanowił łaskawie przyjść. :D

--
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska

#294

Tak, a to nie był Twój?


-- (Zuzler):
Mój?

--
***
🇺🇦 🇵🇱

#295

A ja tam kotów nie lubię. Strasznie rozbiegane, i nieprzewidywalne zwierzęta.

#296

Czy są takie nieprzewidywalne to nie wiem. Wbrew pozorom dużo zachowań mozna zrozumieć :)


-- (denis333):
A ja tam kotów nie lubię. Strasznie rozbiegane, i nieprzewidywalne zwierzęta.


--
***
🇺🇦 🇵🇱

#297 1 like

Jeśli mój, to chyba nieźle, choć z uwagi na nie najmłodszy wiek, ma już problemy z nerami, trzustką i jeszcze ta girka doszła. Chodzi, trochę kuleje, ale całkiem sobie radzi.

#298

Tak samo jak niektórzy ludzie. Też są nieprzewidywalni. :) Może dlatego ja tak lubię koty. Poza tym koty chodzą własnymi drogami. :)
-- (denis333):
A ja tam kotów nie lubię. Strasznie rozbiegane, i nieprzewidywalne zwierzęta.


--
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska

#299

Choć też zależy który mój, bo zasadniczo teraz moje są dwa koty.

#300

Właśnie, o tego mi chodziło. :) Ale to super, że chociaż z łapką dobrze <3
***
🇺🇦 🇵🇱