Integracja Eltenowiczów

Czego w sobie nie lubimy

Założony przez Julitka 106 wpisów ostatni wpis 6 miesięcy temu Strona 4 z 6

#61

Nie pomyślałabym, że masz tę cechę.
-- (Zuzler):
Jeszcze nie przepadam za moim brakiem odwagi, żeby robić różne rzeczy. To taka mieszanka obawy, że coś złego się stanie, że ktoś mnie zrobi na szaro i po prostu że sobie nie poradzę.

--
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#62

No wada to jest, zwłaszcza, jak po drobnym zachachmenceniu sumienie gryzie nie potrzebnie.
-- (magmar):
Czasami to wada, ale rzeczywiście suma sumarum jest to tzw. plus dodatni.
-- (Agata.d):
Uczciwość dobra cecha, ale ja akurat swojej nie lubie czasami.
-- (magmar):
Przynajmniej jesteś w tym uczciwa ja to w Tobie lubię
-- (Zuzler):
Nie lubię jeszcze swojej impulsywności. Jest mocno problematyczna i przez nią dyplomata ze mnie jak z wąsatej babci dziadek.

--

--

--

--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#63

Ale w konsekwencji w życiu jest prościej, nie jest jakoś masz jasno określone granice
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#64

A to ja akurat tak nie mam, ale boję się nieznanego i tego też w sobie nie lubię, bo nie mogę przez to czasem iść na żywioł.
-- (magmar):
Nie pomyślałabym, że masz tę cechę.
-- (Zuzler):
Jeszcze nie przepadam za moim brakiem odwagi, żeby robić różne rzeczy. To taka mieszanka obawy, że coś złego się stanie, że ktoś mnie zrobi na szaro i po prostu że sobie nie poradzę.

--

--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#65

Pytanie czy ten strach jest paraliżujący, bo chyba większość ma tego szczyptę
-- (Agata.d):
A to ja akurat tak nie mam, ale boję się nieznanego i tego też w sobie nie lubię, bo nie mogę przez to czasem iść na żywioł.
-- (magmar):
Nie pomyślałabym, że masz tę cechę.
-- (Zuzler):
Jeszcze nie przepadam za moim brakiem odwagi, żeby robić różne rzeczy. To taka mieszanka obawy, że coś złego się stanie, że ktoś mnie zrobi na szaro i po prostu że sobie nie poradzę.

--

--

--
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#66 1 polubienie

Czasem prościej a czasem trudniej, no ale jak to mówią życie ogólnie nie jest proste.
-- (magmar):
Ale w konsekwencji w życiu jest prościej, nie jest jakoś masz jasno określone granice

--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#67

Nie jest na szczęście.
-- (magmar):
Pytanie czy ten strach jest paraliżujący, bo chyba większość ma tego szczyptę
-- (Agata.d):
A to ja akurat tak nie mam, ale boję się nieznanego i tego też w sobie nie lubię, bo nie mogę przez to czasem iść na żywioł.
-- (magmar):
Nie pomyślałabym, że masz tę cechę.
-- (Zuzler):
Jeszcze nie przepadam za moim brakiem odwagi, żeby robić różne rzeczy. To taka mieszanka obawy, że coś złego się stanie, że ktoś mnie zrobi na szaro i po prostu że sobie nie poradzę.

--

--

--

--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#68

A ja Wam powiem, że nie lubię w sobie ostatnio zauważalnego spadku produktywności, witalności i motywacji, nie lubię też tego, że ciągle boli mnie łeb, jestem na coś chora, nie chce mi się albo coś w tym stylu. Nie lubię w sobie też tego, że nie zawsze umiem zapanować nad zniecierpliwieniem, kiedy tłumaczę coś komuś, kto nie ogarnia danej sprawy i tego nie rozumie. Nie powinnam wyrażać wtedy żadnych emocji, a jednak mi się zdarza. No i nie lubię tego, że czasem moje rozkminy doprowadzają mnie w kozi róg i pomimo że w nim jestem, nie mam pomysłu, jak się z niego wydostać.
Happy hacking

#69

Na tej zasadzie również nie przepadam za tym, że moja pamięć, kiedyś tak świetna, że potrafiłam wymieniać bez problemu fakty z książek, wspomniane tam raz i umiejętność skupienia, która pozwalała mi rozumieć nawet najnudniejsze lekcje, no może poza matematyką :D odchodzą gdzieś w siną i mgłami zasnutą dal.

#70 2 polubienia

Starość, moje panie, starość
***
🇺🇦 🇵🇱

#71 1 polubienie

Również należę do ludzi niecierpliwych, ale co poradzę. Taki już jestem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#72

Jedna rzecz która mi ostatnio przyszła do głowy, to fakt, że w każdej dziedzinie może oprócz szeroko pojętego biznesu, moja wiedza jest podstawowa, albo przeciętna.
Nie czuję, że jestem wybitny w czymkolwiek i przez to nie czuję, że mogę być do czegoś potrzebny.
Z drógiej strony, jeszcze młody chłop jestem i rocznikowa dwudziestka to nie koniec świata.
Przykre to trochę tak czy siak.
Senter San

#73 3 polubienia

Skoro żyjesz i chodzisz po tym świecie to jesteś potrzebny. Nigdy nie myśl inaczej.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#74

Dziękuję, ale chciałbym być w czymś rzeczywiście dobry, a nie tylko średni.
Senter San

#75

Ja natomiast nie lubię w sobie braku zorganizowania i takiej prawdziwej niepunktualności. Nie jest to zawsze, ale często umawiam się z dziewczyną na konkretną godzinę, a jestem np. 5 min puźniej. Mówię sobie, że następnym razem wyjdę/ naszykuję wszystko wcześniej, ale znajduje się coś do zrobienia, i nici z planu.
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#76 1 polubienie

Moją główną wadą, którą zauważam jest cholerne rozkojarzenie. dużo rzeczy z kategorii tych istotnych zapisuje się w moim mózgu jako mało ważne, stąd często mam dużo problemów z chociaż by organizacją. Nie wspominając już o tym, że moje zapominalstwo mocno potrafi wkurzać ludzi.
Nienawidzę również odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę, o czym tu już większość chyba wspominała. No cóż... To chyba taki powszechny problem u ludzi ;)
Zawsze znajdzie się coś, co będzie brzmieć przyjemniej niż te cholerna codzienność, do której niektóre obowiązki skutecznie nas sprowadzają.

#77 3 polubienia

Nienawidzę się upierać! To znaczy, jak się uprę, to tak o tym nie myślę.
Ale wiecie jakie to paskudne uczucie, kiedy chodzi o głupotę w rodzaju tego, jak ustawić szklanki, a wy walczycie o to z uporem godnym Leonidasa?
Albo kiedy macie rozwalony cały dzień tylko dlatego, że ktoś wam przesunął wazon na drugą stronę parapetu?
Nie polecam! :D
A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.

#78 1 polubienie

Wiemy, wiemy. Mam tak samo. Witaj, koleżanko-perfekcjonistko!
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#79

Nie lubię w sobie mojego słabego głosu. To znaczy, mam tak cichy głos, że często rozmówcy mnie nie słyszą, a żeby być słyszana, to muszę bardzo się wysilić, by głośniej mówić. Nie lubię w sobie takiego mojego marazmu, lenistwa, wycofywania się w pewnych sytuacjach, albo takiego nadmiernego działania, które jest podyktowane brakiem przemyślenia jego skutków. Nie lubię być strzelcem, bo wszystkie cechy strzelca są moje, szybkowypalam się zawodowo, nudzę się pracą, nudzi mnie to, co robię i stale potrzebuję nowych bodźców i czegoś nowego.
Große Operndiva?

#80

swojego głosu, to i ja nie cierpię. Ochydny jest. Wkurza mnie też, że szybko się denerwuję i często przeklinam.