Mi z twurczości Ricka Jordana zostało tylko Bogowie olimpijscy według Percy Jacksona i Olimpijscy herosi według Percego Jacksona, i pamiętniki półbogów.
Ooo matius jakbyś się mógł tymi dwoma pierwszymi podzielic to byłoby fajnie, bo ja tego nigdzie nie umiem znaleść. No chyba ze cię źle zrozumiałam i tego nie masz.
@Matius, ja też bym poprosiła te dwie pierwsze.
Nie, ja również ich nie mam. Znalazłem w wersji papirowej w Empiku. A co do autora to według wikipedi napisał więcej.
Chciałam ogłosić, że jestem w morzu potworów. Dosłownie i w przenośni, mam na myśli, że jestem w tym momencie, a przy okazji po raz pierwszy to czytam.
Moje wrażenia są dobre, inaczej bym nie czytała tego dalej. Problem był z tym taki, że ja miałam audiobook pierwszą część, przesłuchałam i lubiłam, ale nie było więcej części w audio. Ja wtedy jeszcze nie słuchałam tekstówek, więc trochę sobie o książce zapomniałam, a jak już pojawiły się u mnie tekstówki, to musiałabym od początku słuchać, bo mało pamiętałam. No i jakoś się tak złożyło, że dopiero teraz zebrałam się i wróciłam do serii.
Ooo to ja zaliczam się do tych którzy czesto do całej serii wracają i ją wałkują od nowa. Chociaż najczęściej wracam do złodzieja pioruna, morza potworów i domu hadesa. Najgorzej było mi przebrnąć przez znak Ateny, mozolnie jakoś mi się to czytało. A z olimpijskich moja ulubiona część to syn neptuna. Jejku sorry znak ateny i dom hadesa to też olimpijscy, ale teraz strzeliłabym gafę. :D
oo znak ateny był cudowny, podobała mi się ta książka.
Bardzo cenię oba cykle o bogach olimpijskich - czyta się to bardzo lekko, dobrze, wiele jest poruszonych wątków filozoficznych, bardzo głębokich rozważań i w ogóle.
Niestety ocenię na 9/10.
Nie wiem, skąd ta gwiazdka w dół, ale jednak nie umywa się np. do Flanagana (który też ma swoje odpały) czy do Pratchetta.
No cóż. :D
Niestety ocenię na 9/10.
Nie wiem, skąd ta gwiazdka w dół, ale jednak nie umywa się np. do Flanagana (który też ma swoje odpały) czy do Pratchetta.
No cóż. :D
Mam Julitko tak samo
Odświerzam wątek. Bardzo fajnie, że taki powstał, szkoda tylko, że natrafiłam na niego dopiero teraz, ale w mnogości wątków wszelakich gdzieś się zaplątał. Jeśli chodzi o twórczość Riordana, to przeczytałam wszystko, co jest do znalezienia, albo do kupienia w wersji elektronicznej. Zapoznałam się zarówno z Olimpijskimi bogami, jak i z Herosami, Magnus Hase i bogowie azgardu też obcy mi nie są, przeczytałam też kroniki rodu Kane i Apollo i boskie próby. Wszystkie serie bardzo mi się podobały, poczucie humoru i zawrotne niekiedy tępo. Ciekawa jestem czy będą jeszcze jakieś serie. Jeśli chodzi o Luke'a to muszę się zgodzić z przedmówcami, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy był postacią dobrą, czy złą, aleprzyznać muszę, że takie postaci lubię najbardziej. Nie są szablonowe i kryształowo czyste, czego też nie lubię. Moja ulubiona postać? Zdecydowanie Leo Valdes. Jego poczucie humoru bardzo mi się podoba, mimo złych przeżyć nie bywa też zgoszkniały. W kronikach rodu Kane ujął mnie Carter, a jeśli chodzi o Bogów azgardu to zdecydowanie najbardziej przemawia do mnie postać Samiry.
W ogóle disney biorą się za serial o Bogowie Olimpijscy, ponoć rordan bierze udział w konstrukcji scenariusza. Mają nadzieję, że w ten sposób nie osiągną tak negatywngo wydźwięku, jak po filmach, ZP i MP, że ponoć taka mała oglądalność była, że im się nie opłacało robić następnych części.