Część z was chyba zakłada, że optujący za zmniejszeniem rent chcieliby aby zwyczajnie tę kasę przenieść w cokolwiek innego z dietami posłów włącznie. Byle były mniejsze renty to cała reszta pójdzie piorunem. Ciekawe, że można pisać i pisać i pisać, że tę kasę można przeznaczyć na sensowne i dobrze aby każdy to zapamiętał. Sensowne wsparcie na rynku pracy. Jakie konkretnie miałyby być to działania to ciężko powiedzieć, bo różne zawody wymagają zapewne różnych działań, a i różni ludzie potrzebują różnego rodzaju wsparcia. Faktem jest jednak, że teraz tego wsparcia praktycznie nie ma w ogóle po za śmiesznym doradztwem zawodowym, które tym, którzy interesują się informatykę proponuje it, muzykom muzykę itd. Za to jeśli jakiemuś w domu powiedziano "jak wyjdziesz, możesz nie wracać" to nie bardzo ma co z tym zrobić po za wsparciem ogólnym, które niekoniecznie musi znać problemy niewidomych. Jeśli część okulistów nie jest w stanie poprawnie wypełnić swojej części wniosku do PFRON czego osobiście byłem świadkiem to chyba coś tu jest nie halo.
Opuszczając internat również człowiek pozostaje sam ze sobą. Jeśli nie nauczył się tam ogarniać przestrzeni to cóż... trudno. Nie nauczył się orientacji, niech se szuka kursów długo i namiętnie, może kiedyś gdzieś znajdzie taki, co trwa trzy tygodnie i wielkie g.. nauczy. Ale cóż. Chcemy świadczeń, a kursy orientacji ee tam, niech se tam będą gówniane. Walić kursy! ileś osób uczy się masażu, a potem zostaje z ręką w nocniku, bo okazuje się, że jakoś dziwnie nie jest tak, jak w szkole mówili. No to gupki z tych nauczycieli, ale rynta przede wszystkim, a sytuacja z masażem niech tam se zostanie jaka jest. Najwyżej się ponarzeka i kupę czasu straci. W sumie i tak dużo tego czasu więc co za różnica? w pośredniakach nikt kompletnie nie ma pojęcia o tym, co ślepy może robić. No cóż... tak było, jest i będzie. Nie ma co tego zmieniać. Kasa dla mnie!
Ponoć zaczyna się coś w tej kwestii zmieniać, że np. mieszkania dla niepełnosprawnych tak, ale jeśli za parę lat pracy nie znajdziesz to wypad. Fajno, ale jak szukać pracy skoro człowiek nie nauczony? pewnie trzebaby stworzyć systemowe rozwiązanie jeśli chodzi o sensowne wsparcie realnego szukania pracy, a skąd na to kasę wziąć? może i się znajdzie na to, ale jeśli my sami walczymy przede wszystkim o każdy grosz na siebie to na cholerę to robić? skoro sami zainteresowani tego nie chcą to co się rząd będzie spinał i robił na siłę zwłaszcza, że teraz generalnie raczej wspiera się socjaln niż samodzielne myślenie.