Czy macie jakieś takie wyrażenia, konstrukcje językowe, o których wiecie, że są niepoprawne, ale ciągle trudno Wam się ich pozbyć? Mnie ciągle zdarza się na przykład powiedzieć cofnąć do tyłu albo w każdym bądź razie. A może jakieś błędy doprowadzają Was do szału u innych? Obędzie się bez nazwisk :P
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
To ja mam kilka takich kwiatuszków: Kołodra zamiast kołdra, Fegieton zamiast felieton, kiedyś był parting zamiast parkingu, ale to minęło. Zresztą reszta raczej też, tylko tamte były częściej hmm. Używane ;)
Nadal mam problem z "mi" i "mnie", na szczęście jakiś czas temu udało mi się raczej permanentnie wywalić "bądź" z "w każdym razie", teraz pracuję nad "tę" miast "tą". Może to i wierzchołek góry lodowej, ale zawsze coś.
Ja mam większy problem z wyraźnym mówieniem, niż z samym językiem, choć ostatnio zaczęłam bardziej zwracać uwagę na takie drobnę, typu tę i tą, że się mówi tę. ALbo półtora i półtorej, wiem, czym się różni i jak powinno się używać, ale nie koniecznie to robię. W każdym bądź razie też mówię. A wkurza mnie, jak ktoś mówi w dwutysięcznym którymś. xd. Bardzo zwracam uwagę na to.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Pamiętajmy, że nie wszystkie sformułowania, które są błędne w języku pisanym, uznaje się za niepoprawne w mowie. Jest tak na przykład z „tę” i „tą”. Pisząc „Tą książkę”, popełnimy błąd, ale mówiąc, już nie. Nie wiem jak jest z „mi” i „mnie”, choć myślę, że tutaj tylko „mnie” jest poprawne. Jakich błędów ja się nie mogę pozbyć? Nie wiem, chyba częstego używania zaimka „ja” :D
Ja powiem Wam, że nie wiem czy popeńiam błędy czy nie, staram się jak mi ktoś uwagę zwróci... się naprawiać. Kiedyś mniałęm problem z przynajmniej i bynajmniej, wiadomo, że to drugie używa się przy zaprzeczeniach, u mnie poważniejszym problemem jest często szybkie i niewyraźne móœienie, ale jeszcze poważniejszym jest to, że potrafię pisać zupełnie coś innego niż myślę.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Również za często używam zaimka ja. A proste błędy typu rok dwutysięczny któryś najbardziej denerwują mnie w radiu. Do tego nie cierpię, kiedy ktoś poprzedza rzeczowniki rodzaju nijakiego zaimkiem przymiotnym "te" zamiast to".
A ja zawsze wymijam wyrażenia, które praktycznie ciągle są błędnie mówione, np. mówę zabrać, bo wziąść jest niepoprawnie, a u mnie tak mówią wszyscy, a wziąć to brzmi tak hiperpoprawnie.
A nie drażni Was taka delikatna maniera, jaką mimowolnie pewnie prezentujemy wszyscy, która nakazuje mówić "dwajścia" itp? To wychodzi często naturalnie, nieświadomie, ale mnie to razi.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
This site uses cookies to enhance your experience.