Miałem wspaniałego sylwestra. Jescze raz upełniłem się, że mam najlepszych przyjaciół i fantastyczną rodzinę. Niedługo pojadę do Nowosybirska. Wakacje zapowiadają się świetnie.
Ja tam wolę Piccolo. Pandemia pandemią nie sdkończy się, bo wirus już z nami zostanie, ale miejmy nadzieję, że oagarniemy jego rozprzestrzeniane. Poza tym ludzie przeżyli nie jedną pandemie. Za 100 lat to będą się śmiać z covida
U mnie sylwek może nie aż taki huczny. Rozdzielony na 2 dni. Dokończyłem se sam, później przed kawą Amadeusza wypiłem i gitara. Aha. Wczoraj herbaty z prądem i hmmm dwóch dobrych kielichów miodówy też nie mogło zabraknąć.
Szczerze mówiąc, już od lat zastanawiałam się, czy nie można by wymyślić jakiegoś ochraniacza na twarz, bo zimą zawsze marzł mi nos, więc wtulałam go w kołnierz kurtki, żeby się ogrzać, co powodowało smarkotok, co z kolei sprawiało, że ciągle te smarki wycierałam, a to było przyczyną, dla której po wychodzeniu na dwór zimą miałam obtartą skórę na nosie. A teraz muszę powiedzieć, że jestem naprawdę zadowolona. Maseczka to jest kurde to! Zaparowało po jakichś dwóch godzinach noszenia przy temperaturze około 0 stopni i przede wszystkim grzeje twarz. Także proszę pańśtwa, namordniki też mają zalety.
Heh, ja zasłaniałam twarz szalikiem, jak mi było zimno w nos. :D Taki rodzaj maski, zanim to się stało konieczne.
-- (Zuzler): Szczerze mówiąc, już od lat zastanawiałam się, czy nie można by wymyślić jakiegoś ochraniacza na twarz, bo zimą zawsze marzł mi nos, więc wtulałam go w kołnierz kurtki, żeby się ogrzać, co powodowało smarkotok, co z kolei sprawiało, że ciągle te smarki wycierałam, a to było przyczyną, dla której po wychodzeniu na dwór zimą miałam obtartą skórę na nosie. A teraz muszę powiedzieć, że jestem naprawdę zadowolona. Maseczka to jest kurde to! Zaparowało po jakichś dwóch godzinach noszenia przy temperaturze około 0 stopni i przede wszystkim grzeje twarz. Także proszę pańśtwa, namordniki też mają zalety.