Życie codzienne niewidomych

robienie zakupów nie przez neta.

Started by balteam 343 posts last post 2 years ago Page 11 of 18

#201 2 likes

Wiele osób tutaj wcale nie mówiło, że nie prosić o pomoc nigdy, albo że zawsze o nią prosić. O ile się zorientowałam wielu moich znajomych nie robi tego żadnej kwestii do wielkiego i gruntownego rozważania, po prostu: ptrzebują, bo akurat chcą coś takiego, że potrzebują, pomocy, to proszą. Nie potrzebują, to prosić nie muszą, bo jak już ZUzler napisała, przyswoić można, a makaron odróżnić jak najbardziej też. WIęc robienie czarnego i białego z tej kwestii jest troszeczkę dziwaczne, to raz, a ocenianie ludzi na tej podstawie, to w ogóle temat na analizę. Czasem trudno mi się w tym wątku odnaleźć, bo nie wiem, czy mi wolno zgodzić się po trochu z jednymi, a po trochu z drugimi, żeby nie być zakrzyczana przez obie strony.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#202

Bo niektórzy zachowują się jak paparazzi i wyciągają z tekstu tylko to co im pasuje.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#203 2 likes

ja tam czasem korzystam z pomocy nawet, jak sam doskonale coś umiem zrobić, bo wygodniej i szybciej :D i tu nie jest wyznacznikiem to, czy sobie poradzę tylko to jak mi jest wygodniej i o ile moja wygoda nie powoduje dyskomfortu innym, to proszę o pomoc nawet, jak sobie doskonale radzę, bo z kimś można poradzić sobie lepiej i szybciej. Jeżeli ktoś przechodzi przez skrzyżowanie i stoi sobie obok mnie i wiem, że ja sam to przejdę to i tak się pytam, czy mogę się złapać, bo ktoś szybciej zobaczy jakie jest światło, z widzącym szybciej się idzie i zdąży się zanim światło się zmieni i tak dalej. Jeżeli chodzi o sklepy, sytuacja tak samo, jeżeli ktoś sobie stoi tam gdzie ja, to jak mu zabiorę 10 sekund na pytanie, to wielkiego dyskomfortu nie dozna. A co do ludzi z obsługi, jeżeli jest sm jeden sprzedawca to ok, ale jeżeli jest obsługa, jak w większych sklepach to sory, ale za to im płacą, więc nie mam żadnych rozkmin na temat ciągania ludzi po sklepie. Jeżeli nawet bym mógł sam sobie poradzić w jakimś sklepie, a wiedział bym, że spokojnie ktoś może się oderwać i mi pomóc to też bym poprosił, ze względu na własną wygodę, może podejście egoistyczne i wygodnickie, ale jeżeli własną wygodą nie niszczę wygody innych, to korzystam. Jeżeli ktoś z obsługi ma czas spokojnie mi pomagać to czy bym sobie poradził czy nie, proszę o tą pomoc, bo zawsze na tym zyskam, a nigdy nie stracę.
po co mi sygnatura?

#204 2 likes

Mam czasem tak, że myśę sobie: "coś bym sobie kupiła na obiad. Ale nie wiem co. A przejdę się po sklepie i może dostanę jakiegoś natchnienia." Wtedy to jednak... Wolałąbym sama zgrubsza obadać co my tu mamy, porozmyślać sobie, pogdybać, poplanować na luzie. Idąc z kimś tak nie zrobię, bo jak kogoś proszę o pomoc, to zasadniczo czy naruszam jego wygodę, czy nie, jakoś tak lepiej chyba to wygląda jeśli wiem czego chcę. A tak w ogóle, to jednak ostatnio moim ulubieńcem stało się Tesco ezakupy z dowozem do domu. Co prawda pewnych rzeczy sobie tam nie sprawdzę do końca i potem się dziwię np, że 90g przecieru pomidorowego to taki maluśki słoiczek albo, że dostaję karmę dla kota w puszce zamiast w saszetkach, ale przy tym mogę sobie dumać do woli, nakupić ilości jakie mi się zamarzą, nikomu nie przeszkadzam i nikogo też o pomoc nie muszę prosić, co mimo wszystko najbardziej komfortowym wyjściem z sytuacji nie jest

#205

A dla tych, którzy znowu będą na pewno chcieli zwracać uwagę, że to nie wątek o zakupach przez internet, tylko własnoręcznych śpieszę z wyjaśnieniem: mówię o tym tylko i wyłącznie dlatego, że jednak mimo pewnych wad, to rozwiązanie jednakowoż przedkładam nad pójście fizycznie do sklepu, choćby dlatego, że w sklepie nie zrobię sobie zakupów na ponad miesiąc, wśród których jest 6kg proszku do prania, 10 toreb karmy dla kotów i jeszcze kilka żwirku. Jak również dlatego, że nie muszę ani chodzić i sprawdzać samodzielnie, ani pytać o nic ludzi, co, jeśli zaprzeczycie, to się zdziwię, wymaga więcej zachodu. Chyba że ktoś nie ogarnia internetu. Ale jeśli tak, to ta osoba nawet nie ma wyboru

#206 2 likes

Fakt, Tesco EZakupy, Frisco, Do DOmku lub inne są poprostu najwygodniejsze, bo wiecie stoicie z tym widzącym nawet przy pułkach i mówicie "Ketchup Pudliszki Premium Łagodny" i on tak biedny grzebie po pułkach. Z ketchupem pół biedy, ale jak np. kupujecie szampon Garnier lub inny Loreal, a tego jest od groma nawet w jednej serii, to może być problem, a przecież tutaj nie ma, że bierzecie "jaki chcecie", bo można mieć AZS, alergię, takie tam. Więc EZakupy są ok. Tylko czasem chce się iść po ten jeden głupi słoik, a za dostawę biorą 8-10 zł...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#207 2 likes

No oczywiście, że jak sobie chcesz pomyśleć i wygodniej ci połazić, to nikt nie powie, że to niemożliwe, i złe, i jeszcze jakie tam. Jak tak lubisz, no to wiadomo, że słabiej jest się z widzącym pałętać. CHyba, że to twój znajomy widzący. :d
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#208

Zuzler, mam tak samo. Przez internet mam ten komfort, że mogę sobie do woli oglądać, czytać opisy i mniej więcej wiem czego się spodziewać. Nawet z widzakiem w sklepie tak się nie da a już smartfonić wszystko i wkurzać się na to że mi źle odczyta np skład......
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#209

Dobra, ludzie.
DO tych wszystkich, co tak idą w zaparte.
Zrobiłem sobie challenge. Tzn. jutro je zrobię. Wybieram się do Mińska, albo nie. Jeszcze nie wiem.
Ale co chcę osiągnąć?
Ano spodziewajcie się jutro na moim blogasku udowodnienia tego, ze nie, nie wszystko da sę zrobić samemu.
Jak się zgubie w Kauflandzie, no to co? Przecież jestem neiwidomy i ogę isć w zaparte i zrobić zakup sam. A to, że potem nie znajdę ani kasy, ani drzwi wyjściowych, tojest nic.

#210

Bo to z tych co to na złość mamie odmrożą sobie uszy.
Jeśli ktoś cierpina nadmiar czasu to może w sklepie spędziać godziny zamiast minut - w końcu każdy zma wolną wolę poza tymi ubezwłasnowolnionymi
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#211

Aaa, ktoś mi pwie jak pozyskać seeing assistant AI czy o to tam jest do rozpoznawania zakupów na iPhonie, czy mam rozpoznawać je macając? Bo to tak trochę...

#212

Dokładnie, dlatego proszenie o pomoc nie boli. Kurde- przecież nawet widzący ludzie gdy nie znają drogi do danego miejsca pytają przechodniów.
--Cytat (żywek):
Dobra, ludzie.
DO tych wszystkich, co tak idą w zaparte.
Zrobiłem sobie challenge. Tzn. jutro je zrobię. Wybieram się do Mińska, albo nie. Jeszcze nie wiem.
Ale co chcę osiągnąć?
Ano spodziewajcie się jutro na moim blogasku udowodnienia tego, ze nie, nie wszystko da sę zrobić samemu.
Jak się zgubie w Kauflandzie, no to co? Przecież jestem neiwidomy i ogę isć w zaparte i zrobić zakup sam. A to, że potem nie znajdę ani kasy, ani drzwi wyjściowych, tojest nic.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#213

Dlatego jak znajdę tą aplikację, nie. No nawet, jak nie znajdę, to będziecie mieli swój dowód nagrany binauralnie nawet.

#214

Ja akurat w tym przypadku jestem za tobą i cię rozumiem. A tych co twardo stoją przy swoim i tak nie przekonasz.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#215 2 likes

Seeing Assistant home, czyta kody qr, 8.99 kosztuje sam, a jak razem z Seeing assistant move, to 18, ale się opłaca jeśli chcesz się jednym i drugim zająć. Seeing ai jest darmowe, ale lepiej używać chyba funkcji short text, czyta na bieżąco, kody czyta raczej te międzynarodowe, jakichś typowo polskich produktó nie będze mieć. Pod tym względem S A home jest lepszy. I te kody są zwykle z tyłu opakowania, czyli ze strony, z której ma ono spojenie.

#216

Zobaczymy jutro.
Seeing assistant AI nie widze na iPhone. Home akurat mam.

#217

Seeing AI, bez assistant

#218

OK, znalazłem.
Skanowanie kodów qr seeing assistant home nie wychodziło nawet osobie widzącej moim telefonem, więc to to sobie mogę wiesz, schować.
No ale nic, nie będe teraz spoilował. Wszsto będzie jutro

#219

A to ciekawe, moim szło. No, ale ten mój to nowy jest i ma piękne możliwości. Nawet bardzo starać się nie muszę, żeby coś zeskanować

#220

no jak msz iPhone x, ja mam tylko SE