Związki i seks [18 plus]

Co Wam się podoba w partnerze?

Started by MonikaZarczuk 354 posts last post 3 years ago Page 6 of 18

#101

Znam dziewczyny zdecydowanie niższe odsiebie i może nie tak ładnie wyglądające, ale charakter mają naprawdę uroczy, przepraszam może jakoś tam ładnie wyglądają,, ale można się z nimi jakoś dogadać
Pieniądze to nie wszystko.

#102 1 like

No i właśnie o tym była mowa, aby nie robić bezsensownych porównań, ta bardzo ładna ma do dupy charakter, no a z tą brzydką się można bardzo dobrze dogadać, ehh.
Nie wiem czy ty Dawid znasz tyko 1 dziewczynę ładną i drugą brzydką i ta pierwsza ma gorszy charakter od drugiej czy jak?
Ja nznam trochę dziewczyn, jedne bardziej inne mniej, no, ale nie powiedziałbym, że jest jakaś piękna zasada rekompensująca brak urody nadmiernym dobrym charakterem.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#103 1 like

I brzydka może być wredna, poza tym co to znaczy brzycka, a co ładna? Tabrzydka dla mnie może być piękna dla innego i o to właśnie chodzi, każdemu podoba się co innego, nie zmienia to jednak faktu, że wygląd ma znaczenie, nie jest najistotniejsze, ale jest ważnym czynnikiem przy wyborze partnerki/partnera.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#104 1 like

Wątek rzeczywiście dotyczy lub ma dotyczyć tego, co Wam się podoba i pisząc to pytanie, ja akurat myślałam o fizyczności. Nie znaczy to jednak, że ktoś nie może nadmienić, że dla niego np. charakter lub zapach jest ważniejszy. Tak czy tak, chyba najważniejsze jest to, że dzięki pisaniu tutaj, mogliśmy się zastanowić, co rzeczywiście się dla nas liczy i posłuchać o tym, co kręci innych. Ja czerpię dużo przyjemności z tej lektury.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.

#105 1 like

ja powiem tak, kiedys mi sie podobaly u dziewczyny jej piersi i kobiecy nazad plciowy, bo myslalem w inny sposób bo kazdy kolega mi mówil ze w zyciu najwazniejszy jest sex, ale od kiedy jestem ze swoja narzeczona Monika to moje myslenie sie zmienilo diametralnie, bo uwazam ze jesli kogos sie kocha naprawde, to niezaleznie czy ona jest chora czy zdrowa to jestem z nia bo ja tego chce, podam tu swój wlasny przyklad, 2 lata temu mialem po sylweestrze lekki udar, ale zawsze udar, Monika mogla pojechac do domu i zostawic mnie z mama i reszta rodziny samego, a ona pojechala ze mna karetka do szpitala i opiekowala sie mna do konca udaru i jeszcze zostala dluzej bo opiekowala sie mna po powrocie do domu, i co wy na to?, wiec od czasu jak z nia jestem podoba mi sie udziewczyn szczerosc i charakter, ale sie rozpisalem co? hahahaha

#106

jestem tego samego zdania nieważny wygląd a harakter

#107

dokladnie kolego a jeszcze misie podoba w Monice to ze mysli przyslosciowo

#108

No i właśnie to jest dowód na to, że dziewczyna poza fizycznym wyglądem musi mieć to coś w sobie, czyli charakter i to odpowiedni dla partnera
Pieniądze to nie wszystko.

#110 1 like

Ale zaleciało Boratem. XD
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#111 1 like

Podsumowując paplaninę co niektórych: I jedno i drugie jest ważną kwestią i jak to wszystko się uzupełnia, wtedy jest naprawdę dobrze. I rozmowa o tym to coś jak wojna między świętami bożego narodzenia i wielkiej nocy.

#112

tak ale fajnie jest o tym pogadac, i wymienic sie doswiadczeniami

#113

Inna rzecz, że ostatnie ileś postów hm... niezbyt wiele wnosi do głównego wątku, który zakładał również stronę fizyczną tego całego interesu.

#114

no tak ale nie tylko strona fizyczna sie liczy

#115

Ale o tym jest ponad połowa wpisów w tym wątku i hm... chyba wszyscy o tym wiedzą.

#116

ale każdy powie wiele razy. Hm?
Happy hacking

#117

no tak, ale najwazniejsze w zwiazku jest wzajemne zaufanie, bo jak tego nie ma to zaden zwiazek nie moze przetrwac, no nie?

#118

zgadzam się w 100%

#119 3 likes

Wiecie co, tak sobie to czytam i mówiąc szczerze od połowy wątku łapię się za głowę. Toż to oczywiste, że zaufanie, szczerość, w ogóle tzw wnętrze człowieka jest cholernie w związku ważne i chyba nikt tego tutaj nie podważa. Ciekawe jest jednak to, że kilkadziesiąt wpisów o tym właśnie traktuje. Ciekawi mnie również postawa tych, którzy twierdzą, że nie mają fizycznych preferencji. Przecież związek to nie tylko dyskurs filozoficzno psychologiczny, ale również okazywanie sobie miłości na najprzeróżniejsze sposoby. Kiedyś przychodzi ten czas, w którym nie tylko wnętrze, ale i zewnętrze człowieka jest nam doskonale znane i mało tego, fajnie byłoby również aby ten aspekt człowieka wprawiał nas w, eufemistycznie mówiąc, dobry nastruj. Odnoszę jednak wrażenie, jakoby część z dyskutantów uważała, że preferowanie czegokolwiek w swerze fizycznej jest czymś złym albo przy najmniej niezbyt dobrze o człowieku świadczącym, a przecież chyba każdy z nas ma jakieś poczucie estetyki, piękna i takie tam, które to sprawia, że wybieramy np. biurko gładkie, preferujemy duże mieszkanie, słuchamy tej czy innej muzyki no i jednak ma coś do powiedzenia jeśli chodzi o wybór partnera. Oczywiście twierdzenie, że każden jeden niewidomy winien przedkładać jakiś tam koloroczu czy włosu jest przesadą, nie mniej istnieją czynniki, które jak najbardziej mogą powodować u nas szybsze bicie serca jak chociażby głos, budowa, wzrost, stan skóry, zapach, różnice w poszczegulnych częściach ciała, ilości i rodzajów włosów i tak można wymieniać jeszcze długo w noc.

#120

To ja się wypowiem za siebie.
Odnoszę wrażenie, że nie załapałeś. Tu jest dyskusja, co kręci w partnerze. Część twierdzi, że kręci, mówiąc uproszczeniem, wcięcie w talii plus owo coś, niektórzy lubią sprawdzić sobie obecność takiego wcięcia i wtedy to mają taki nakręt, inna część twierdzi, że jara wyłącznie charakter. I mnie właśnie kręci charakter, jak ona się zachowuje, jakiego rodzaju tekstami potrafi rzucić, bo tak, na co sobie pozwala, a na co nie, w jakim stylu jest owo nie, w jakim tak, jak mówi, jakimi słowami, jakie ma zainteresowania i czy są prawdziwe i czy potrafi o tym opowiadać, czy jest sobą czy kopiuje wszystko co się rusza i kiedyś zrobi się jak ty, jak jest zorganizowana, jak działa w kryzysowych sytuacjach, lub w silnych emocjach. Potem czy jest aktywna czy nie, jakoś te aktywne bardziej mnie kręcą, mam wrażenie że łatwiej do nich dotrzeć, szybciej coś zrozumieją choć to nie zawsze prawda, jakie są. Ważne kilka pierwszych minut przy nowej. Dla mnie jej umysł jest najbardziej podniecający, bo i tak badanie ciała przychodzi w praniu, to znaczy gdy jesteśmy na takim etapie. Ale to już jest drugi czynnik i nawet jeśli odkryję coś, co mi się nie podoba, to nie powoduje odrzutu, chyba że to kwestia np. tego, że się nie myje ale tego nie czuć z dala, wtedy spada także globalnie jeśli się to powtarza, nie byłbym w stanie odbyć coitusa z laską, która wali. Tyle o ekstremach. Wracając do sytuacji typowych. Każda jest inna, ma inny zapach, smak, figurę, brzuch, uda, głos, włosy itd., nie traktuję tego w kategoriach to super, a to won. Po prostu przyjmuję z całym dobrodziejstwem albo nie, ale to czy przyjmę na długo jest uwarunkowane najczęściej charakterem, nigdy fizycznością. Zresztą, miałem relację, z której się trochę do teraz zbieram, gdzie pierwsza warstwa charakteru powiedziała bardzo entuzjastyczne tak, ale potem powychodziło conieco i cóż z tego, że mnie kręciła jak jasna cholera i chyba wzajem bo zawsze spotkania kończyły się wiadomo jak? Nic. Po prostu nie kliknęły wszystkie przełączniki, co się okazało bardzo słuszne tak na dłuższą metę. Odpychacze w charakterze właśnie, przyciągacze też tam były ale to te pierwsze wygrały i nie pozwoliły na to aby pujść dalej.
ps. Dla wyjaśnienia, ja zawsze, gdy takie akcje fizyczne występują lub mają wystąpić, myślę o niej jako o partnerce w związku. Inaczej nie będzie niczego. To jeden z etapów. Z jednymi idzie szybciej, z innymi wolniej.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.