Mialem bardziej na myśli to takie połączenie, gdzie jesteśmy tak kompatybilni ze sobą, że jedno wie co zrobi drugie, albo potrafi wyciągnąć lepsze wnioski związane z jakimś problemem, któy mnie aktualnie dręczy, ważne abym mógł raz znią pogadać od chociażby o tej duchowości, ale żeby też nie było problemu jeżeli chcę z nią porozmawiać o np. płynnej regulacji obrotów w silniku indukcyjnym, po prostu musi być dla mnie wszechstronna, a jak jeszcze żyje tym co robię i wspieramy się wzajemnie w naszych odmiennych celach, to już w ogóle i przy okazji nie wymagamy od siebie ciągłej atencji, po prostu jesteśmy ze sobą, ale... Każde robi co innego w danym momencie, bo w tym wszystkim ta sama obecność jest najważniejsza. I biorąc to wszystko pod uwagę... Ten wygląd schodzi naprawdę na dość daleki plan. I taka jest ze mną różnica, a nie to, że ja jako niewidomy jestem lepszy. Ok, też na pewno mniej zwracam uwagę na wygląd, bo jak mam wyobrazić sobie coś czego po prostu nie jestem w stanie obiąć zmysłami, ktorych nie mam, powolywanie się na osoby widzące też jest śliskim gruntem i tylko wychwyci skrajności, bo też... Każdy ma inne preferencje.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
ale słuchajcie, bo zaczyna mnie już to troche drażnić, podkreślanie tu w wątku co kilka wpisów ja to tam na wygląd nie patrzę, ważne jest wnętrze, bla bla bla, a wątek bardziej ma w zamierzeniu właśnie pokazanie naszych preferencji co do wyglądu czy raczej tej części fizycznej, a ci, co tak pięknie mówią, że wygląd nie jest ważny ciekawe jak by zareagowali, gdyby im przyszło żyć z kimś naprawdę brzydkim. Nie mówię, że takie osoby nie zasługują na szczęście, nie mówię, że taka osoba sobie nikogo nie znajdzie, ale przestańcie mówić jak to wygląd nie ma znaczenia, bo ma i to ogromne, chociaż wolimy się do tego nie przyznawać nawet sami przed sobą, bo to takie źle postrzegane. A trzeba prawdę mówić taką, jaka jest.
Papierku, bardzo dobrze, ja już wcześniej się pytałem właśnie który by zechciał być z pryszczatą, pomarszczoną i z naleśnikami, ale bez tipsów i z bogatym wnętrzem. Takie pitolenie, musi być to coś w naszym partnerze, w naszej partnerce, to coś co nas będzie przyciągało i podniecało, samo wnętrze nie wystarczy, bo z taką osobą będzie się świetnie rozmawiało, ale nie sądzę, aby było przyjemnie współżyć, abez dobregoseksu miłość nie przetrwa, nie ma co się oszukiwać, jest to naturalna potrzeba każdego zdrowego człowieka, oczywiście wzmocniona uczuciem miłości.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
nie do końca, znajdzie się i partner dla tych pryszczatych, naleśnikowatych, brzydkich jak noc i doświadczonych przez życie :D znajdą się tacy na świecie, co dadzą rade współżyć z takimi osobami z bliżej nam nieznanego powodu, ale jak ktoś mi mówi, że wygląd nie ma znaczenia to mnie krew zalewa, bo co najwyżej możemy próbować przymykać oczy na niedoskonałość partnera, ale to już zależy od naszego perfekcjonizmu, ale że nie ma znaczenia? Największa bzdura na świecie.
Ależ tak, jasne, bo są gusta i guściki, te pryszczate i naleśnikowate okażą się dla kogoś kimś pięknym i pociągającym, ale to w dalszym ciągu coś na co ktoś zwraca uwagę, czyli wygląd. Dla jednych szczupła jest pociągająca, dla innych odwrotnie, im więcej ciała tym lepiej, moja szwagierka, gruba, nie puszysta, po prostu gruba, poznała faceta i Ona dla nNiego jest piękna, mają dwójkę dzieci, a ja bym Jej nie tknął, nie dałbym rady choćby była ostatnią kobietą na świecie.. Dlatego pitolenie, że wygląd nie jest istotny to dla mnie też po prostu zwykłe powtarzane po innych banały.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
No i dla tego o gustach się nie dyskutuje. :D Jednemu podoba się to, drugiemu tamto, ale nigdy nie można powiedzieć, że nie ma to dla nas znaczenia i że nie ważne jaka by była, liczy sie jej wnętrze. Pewnie jest to ważniejsze od wyglądu, ale na tym się nie kończy.
Dobra- nie powiem, że nie zwracam uwagi na wygląd, ale dla mnie jest to na ostatnim miejscu. Bardziej liczy się wnętrze kobiety, czy higiena osobista. Możecie mieć piękną laleczkę, i będziecie mieli zonka w łóżku, albo przy pierwszym pocałunku.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
nie chce mi się wierzyć, że to jest na ostatnim miejscu, moim zdaniem zwykle jest to na równi z charakterem, a przynajmniej tak być powinno. Jeszcze tu dochodzi ewentualnie mechanizm, że jak się zakochujemy to więcej wad potrafimy zaakceptować. Ale higiena osobista też do wyglądu się wlicza. Wnętrze wnętrzem, ale jak partner odpycha nas swoim wyglądem, to sobie można ładnie mówić o wnętrzu, ale nie mamy ochoty być z tym kimś. Zauważmy, że każdy człwiek ma różne widełki i na różne aspekty wyglądu te widełki są nałożone. Jednego grube osoby odrzucają, innemu nie będzie do się podobało, ale będzie potrafił to zaakceptować, inny będzie miał w to wywalone a innemu to będzie się podobać. :)
Jasne, że tak, śmiem twierdzić, że wygląd jestnawet przed charakterem, przed wnętrzem, przecieżna towar najpierw zwracamy uwagę poprzez wygląd, dopiero potem na jego korzyści, wiem, że niewidomi nie widzą, ale jakieś kryteria wyglądu mają. Na pierwszy strzał idzie głos, potem dotyk, a dopiero potem wnętrze, dosłownie i w przenośni hehe. Tak jak tu wyżej wspomniał Paperek, jak się zakochujemy to pewne wady odchodzą na bok, po prostu ich nie dostrzegamy, wystarczy popatrzeć na sytuacje kiedy zwracamkumplowi uwagę, na niestosowne zachowanie jego partnerki, co słyszymy? że przesadzamy, że to wcale tak nie jest choć na to wygląda itp. Jak to mówią, "miłość jest ślepa" , tak jak my haha
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
@Papierek: ALe pamiętaj, że to jest twoja ocena i nie każdy musi wszystko postrzegać jak Ty.
Ogólnie teraz do co niektórych: Gdzieś nawet i dla mnnie jest to ważne, ale niepriorytetowe. I to jest słabe, bo w takim przypadku żadna miłość nie zachodzi. Bo wszystko jest do momentu do którego twój partner spełnia twoje zachcianki, tudzież i wygląda. ale ten sam partner... Może doznać wypadku bardzo szpeconcego go, w dodatku jeszcze pozbawiającego albo chociażby sprawiającego, że krzywo chodzi, albo tarczyca mu poleci i będzie rusł na wadze. I gdzie nagle jest ta miłość w chwili gdy on potrzebuje największego wsparcia? Czy dalej będzie skłonność dać takiemu partnerowi pierścionek za kilka tysi i powiedzieć mu kocham Cię, gdy zapewnialiśmy go o tej miłości tysiąc razy i kupowaliśmy mu drogie prezenty? No, ale teraz sory, ale spier... Bo z takim czymś to ja nie będę, w najlepszym przypadku przy takim postrzeganiu będą konflikty wewnętrzne i udawanie, że wszystko jest oki. Nie znaczy to, że ja nie miałbym z tym problemu, a i owszem miałbym! Bo jestem tylko człowiekiem uwięzionym w pułapce przekonań pasujących do określonych norm kulturowych, a i cholera wie czy nie takich zjawisk jak kryptomnezja. I też móglbym się pośmiać albo wnerwiać na takie podejście, tylko co to za przyjemność z wnerwiania się czy śmiania z innych, bo niby jestem mądrzejszy, wiem lepiej, a druga strona gada banały? Dlaczego nikt zWas nie napisze, że w razie wypadku czy jakiejś obłożnej choroby prawdopodobne jest, że zostawimy to dziewczę, któremu mówiliśmy tyle razy kocham? Bo jazałożyłem taką możliwość mimo rozumienia tych wszystkich implikacji i tego, że uważam wygląd za coś mniej priorytetowego. Któryś z was powie to swojemu dziewczęciu, że w razie sytuacji nieprzewidzianej mogę nie wytrzymać tego? Bo ja w przeciwieństwie do Was właśnie robię to publicznie o czym każda eltenowiczka chcąca myśleć o mnie na poważnie będzie mogła się dowiedzieć. :D Oczywiście nie życzę tego ani Wam, ani waszym przyszłym partnerkom, ale zastanówcie się nad sobą czy tu chodzi naprawdę o banały czy o cusik więcej I fakt... Od tematu to my odbiegliśmy.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Ja nie powiem tego swojej partnerce z prostego powodu. Nie jestem w stanie przewidzieć swoich reakcji. Po co na starcie mówić dziewczynie: "słuchaj, ak będziesz miała wypadek, to sory, ale nie wiem, czy cię nie rzucę" :D nie wiem, co zrobię, może już na tyle się w niej zakocham, że takie coś mi będzie mniej przeszkadzać? A może nie wytrzymam tego i ją zostawię? Skąd ja mam w tym momencie to wiedzieć? Oczywiście nie chciałbym zostawić partnerkę, bo przybrała na wadze, albo bo miała wypadek i raczej bym tak nie zrobił, bynajmniej nie znam swoich reakcji, bo nie byłem postawiony nigdy w takowej sytuacji, więc też i odpowiedzi na to nie mam. może nam to nie pasować, możemy się na to wnerwiać, ale wygląd to pierwsza rzecz, którą jako ludzie oceniamy, nie mwię, że jest to dobre, nie mówię, że powinno tak to wyglądać, ale w pierwszej kolejności słyszymy głos, w drugiej np. podając cześć czy chwytając się za łokieć oceniamy wygląd tak dość pobierznie, jeszcze dochodzi sposób poruszania się i takie różne detale, potem rozmawiając dłużej, konkretniej wgłębiamy się w to, co ta osoba sobą reprezentuje. Ale pierwszy rzut oka to jest wygląd, bo on się najbardziej uzewnętrznia i jeżeli nam czyjś głos wyda się totalnie niepociągający, to raczej będziemy mniej zainteresowani już na starcie. Nie mówię, że to się nie może zmienić z biegiem czasu, jak poznamy inne, duchowe walory tej osóbki.
A ja miałem wrażenie że to jest wątek o tym, co nam się podoba w aktualnym partnerze. Papierek, łowca, strasznie generalizujecie i tyle. Może nie poszedłbym do łóżka z laską, która śmierdzi dajmy na to, ale te wszystkie dyskusje o rozmiarach piersi czy innych takich, szczupła, gruba, nie mają dla mnie na prawdę żadnego znaczenia i serio nie interesi mnie czy wg was to banały z internetu czy nie, bo i w więkrzości gucio o mnie wiecie a ja nie będę udawadniał jak to u mnie wyglądało, opisując wszystkie moje kobiety heche. Wracając do tematu, dla mnie Ważne jest czy będzie umiała sprawić, że będzie mi się chciało z nią trafić do łóżka czy tam innego miejsca. A na to składa się seksapil, wrażliwość i inteligencja. Jeżeli to będzie, to może nawet nie mieć piersi. I to wcale nie teoria ale na tym zakończę.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Chryniek, co innego kiedy już kogoś pokochałeś, wówczas miłość nie przechodzi wraz z jego oszpeceniem, kalectwem, jeśli oczywiście jest to pawdziwa miłość. Ale co innego poznawać nową partnerkę i nie wierzę, że jeśli się nie spodoba wizualnie, że będize nas odpychała swoją aparycję to się w niej zakochasz. Coś nas musi do danej osoby przyciągnąć i na pewno nie jest to w pierwszej kolejności wnętrze tej osoby, bo żeby poznać wnętrze osoby najpierw trzeba się z taką osobą jakiś czas spotykać, a jeśli nas odpycha na sam wygląd to nie bęziemy się z taką osobą spotykać czyż nie? Nawet nie zwrócimy uwagi na taką osobę.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Ja w tej chwili może posłóżęsię przykładem mojego brata i jego byłej rzony. mój brat jest typem osiedlowego playboya. Załorzył się z kumplem, że przeleci jedną z najpaskudniejszych lasek w śród ich znajomych. I jak to się skończyło- nie dosść, że wygrał zakład, to jeszcze się zakochał i po latach się z nią orzenił. Niestety- po latach okazało się, że po za paskudnym wyglądem, miała również paskudny charakter co doprowadziło do ich rozwodu, no ale nieważne. W każdym razie- mój bracki też nie jest łatfym człowiekiem
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Masz rację oczywiście, bo ja też sobie zakładałem, że będę z laską taką i taką, o takich i takich rozmiarach, a wychodziło kompletnie inaczej co nie zmienia faktu, że coś musi nas do niej zarówno w wyglądzie jak i w charakterze nas pociągać. --Cytat (cinkciarzpl): A ja miałem wrażenie że to jest wątek o tym, co nam się podoba w aktualnym partnerze. Papierek, łowca, strasznie generalizujecie i tyle. Może nie poszedłbym do łóżka z laską, która śmierdzi dajmy na to, ale te wszystkie dyskusje o rozmiarach piersi czy innych takich, szczupła, gruba, nie mają dla mnie na prawdę żadnego znaczenia i serio nie interesi mnie czy wg was to banały z internetu czy nie, bo i w więkrzości gucio o mnie wiecie a ja nie będę udawadniał jak to u mnie wyglądało, opisując wszystkie moje kobiety heche. Wracając do tematu, dla mnie Ważne jest czy będzie umiała sprawić, że będzie mi się chciało z nią trafić do łóżka czy tam innego miejsca. A na to składa się seksapil, wrażliwość i inteligencja. Jeżeli to będzie, to może nawet nie mieć piersi. I to wcale nie teoria ale na tym zakończę.
TO, że wygląd nie ma znaczenia nie powiem w życiu, ale nie każdy ma go na tym samym miejscu, co charakter, tutaj się nie ma co sprzeczać, bo każdy do tego inaczej podchodzi. Zgodzę się natomiast z arguemtem, że wątek jest o ficzycznych aspektach raczej.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
wiem, że każdy ma to na różnym poziomie, zależy od osoby. Ja tylko odniosłem się do co chwila przewijającego się tu w wątku, ponawianego co jakiś czas tekstu, że co tam wygląd, ważne żeby był super charakter i jasne, że charakter na dłuższą metę więcej nam mówi o osobie, ale wygląd jest równie ważny chociaż niestety nie zależy od nas w takim stopniu jak charakter. Nie liczę operacji plastycznych. :D
No właśnie tak jest, że nie zawsze super zajebista laska będzie mia równie taki sam charakter, co wygląd, to że będzie miała ładną twarz, dłonie i stópki czy co tam innego wpadnie do głowy, nie zawsze będzie oznaczało że jest wyrozumiała, może być pustą prostytutką i na tym się zakończy cała filozofia
Pieniądze to nie wszystko.
This site uses cookies to enhance your experience.