Jakoś to się wiele rzeczy da, ale nie chodzi o to, żeby zrobić to jakoś, tylko sensownie. Studenci narzekają i narzekać będą, ale zupełnie czym innym jest narzekanie, bo studia, a czym innym, że nic nie możesz na tych studiach sensownie zrobić, bo znam tego niewidomego, który studiuje i gadałem z nim.
-- (grzegorzm): Dobra, ale nie można powiedzieć, że się nie da, jakoś się da, pokasz mistudenta, który nie narzeka.
I ja również się zgadzam, bo studiować to jedno, ale studiować i jeszcze z tych studiów cokolwiek sensownego, poza podstawami teoretycznymi wynieść, to drugie.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Tylko z trzeciej strony jak nikt nie będzie studiować fizjo, bo niedostępna, to się ona dostępną nie stanie, bo nikt jej nie studiuje. To tak, jak pierwszy student na kierunku czy w szkole - on ma zarąbiście ciężko, ale ci po nim mają już ciut łatwiej. A z resztą, skoro jest problem z dotykowymi sprzętami, to weźcie się zbierzcie w kupę, że tak powiem, zróbcie jakąś, nie wiem, kampanię, przecież może to coś pomoże. A potem, jeżeli nie, to będę łączyć się z Wami w bólu. Przecież ja do przedwczoraj w ogóle nie wiedziałam, że mogą być jakiekolwiek problemy. Skoro zrobiła się cała awantura o głupiego blika, to dlaczego nie o to?
Święta naiwności. Czy teraz myślisz Julitka, że zmienią całe osprzętowanie tylko dlatego, bo jest kilku, może nawet kilkunastu niewidomych zapaleńców, którzy studiują czy też może będą chcieli studiować fizjo? Serio? Sprzęty AGD robią się dotykowe, terminale w sklepach robią się dotykowe, co dla nas jedno i drugie jest dużo bardziej istotne, bankomaty mówiące żadko kiedy mówią, a tutaj walczyć o taki odłam społeczeństwa?
Zgadzam się z Papierkiem, ale jeszcze inaczej podejdę do tematu. Niech tam sobie taki jeden z drugim niewidomy robi co chce, niech sobie idzie na fizjoterapię i użera się z wykładowcami i każdemu w studenckiej karierze udowadnia, że nie jest wielbłądem. A niech tam, jego broszka, ale tak czy inaczej zderzy się z rzeczywistością, a ta już taka różowa nie jest, co doskonale wiemy.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Może i rużowa nie jest, ale jak widać po masażu też nie bardzo, mi chodziło, że nie można zakładać i twierdzić, że się nie da studiować skoro są osoby, które w jakiś sposób to robią, w jaki to już inna sprawa.
Więc lepiej tu siedzieć i biadolić? Tzn. każdy pobiadolić może, ja to często robię, ale moje najpopularniejsze oprogramowanie na rynku do tłumaczenia, Trados, dostępne nie jest w ogóle. W 90% biurach mnie nie przyjmą z jego względu. Ale ja tego tak nie zostawię! Dopiero, jak się przekonam, że głową muru nie przebiję, wrócę tutaj i swoje napisze.
Nie biadolić tylko patrzeć trzeźwo na sytuację. A różnica między niedostępnym sprzętem, a oprogramowaniem jest taka, że (przynajmniej teoretycznie) oprogramowanie może stać się bardziej dostępne w nowszych wersjach lub może istnieć jakaś alternatywa. Niedostępny sprzęt jest i będzie martwym, nieużywalnym klocem.
Właśnie mi o to trochę we wszystkich wpisach chodziło, że w sumie urzytkowniczkaSkrzypeńka nie po pytała jak ludzie to studjują tylko założyła, że się nie da i już, warto czasem po rozmawiać z ludźmi, którzy to jakoś zrobili i podjąć decyzję czy gra warta świeczki czy nie? -- (Julitka): Więc lepiej tu siedzieć i biadolić? Tzn. każdy pobiadolić może, ja to często robię, ale moje najpopularniejsze oprogramowanie na rynku do tłumaczenia, Trados, dostępne nie jest w ogóle. W 90% biurach mnie nie przyjmą z jego względu. Ale ja tego tak nie zostawię! Dopiero, jak się przekonam, że głową muru nie przebiję, wrócę tutaj i swoje napisze.
A ja tak tylko zapytam do czego to wszystko zmierza? Nie raz widziałem jak przeciętny człowiek, nie informatyk wkurzał się na to dotykowe dziadostwo w stylu bankomatów, paczkomatów etc. To co tu mówić o nas? O mówiących terminalach nawet nie wspominam, bo to to by musiało działać pod jakimś systemem, do tego tak intuicyjnym jak Ios. Oby nie było tak, że w brew pozorom cofniemy się przez to gówno, bo w końcu zaczną eliminować pralki, lodówki i cały sprzęt agd/ rtv z przyciskami, a w sprzedarzy pozostaną tylko niszowe produkty marnej jakości typu Sencor, czy inna Auna. Niby wszystko fajnie, bo ma to przyciski, teoretycznie może wszystko to co sprzęt światowych marek, a w praktyce jakość tego jest marna niemal pod każdym względem. Wiem wiem, są pralki, lodówki i inne sprzęty sterowane smartfonem, ale działa to delikatnie mówiąc topornie, a po za tym czy jeśli wstanę w nocy, chcę zrobić sobie kanapkę i jest mi niezbędny telefon do głupiego otwarcia lodówki. Przecież to jest chore. Może jeszcze tak niema, ale do tego to wszystko zmierza. A nie chce mi się wieżyć, że kiedyś w windzie zainstalują ci cały system z gadaczem, tylko po to, byś ty mógł obsłóżyć panel dotykowy. Może, gdyby weszły jakieś restrykcje, a takie projekty byłyby mega opłacane, ale dobra, sam nie wierzę w to co mówię.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Znaczy wiesz, dać się da wiele rzeczy, jak już napisałem Da się, żeby niewidomy w określonych okolicznościach, przy spełnieniu określonych warunków prowadził samochud, fizycznie da się to osiągnąć. Da się też pewnie studiować fizjo, w sensie można zapisać się na studia i chodzić na wykłady. :D
-- (grzegorzm): Właśnie mi o to trochę we wszystkich wpisach chodziło, że w sumie urzytkowniczkaSkrzypeńka nie po pytała jak ludzie to studjują tylko założyła, że się nie da i już, warto czasem po rozmawiać z ludźmi, którzy to jakoś zrobili i podjąć decyzję czy gra warta świeczki czy nie? -- (Julitka): Więc lepiej tu siedzieć i biadolić? Tzn. każdy pobiadolić może, ja to często robię, ale moje najpopularniejsze oprogramowanie na rynku do tłumaczenia, Trados, dostępne nie jest w ogóle. W 90% biurach mnie nie przyjmą z jego względu. Ale ja tego tak nie zostawię! Dopiero, jak się przekonam, że głową muru nie przebiję, wrócę tutaj i swoje napisze.
Zadzwonię do znajomej, która chyba studiuje fizjo. Tak mi się przy najmniej wydaje i podpytam co i jak. Tak w ogóle ponoć chyba we Włoszech jest trochę tych fizjoterapeutów niewidomych i ponoć mają tam jakieś dostosowane sprzęty, ale to tylko gdzieś tam od kogoś zasłyszane i nie traktowałbym tego jakoś bardzo serio. Co do sprzętów z ekranem dotykowym to zgadzam się z Miśkiem, co rzadko się zdarza. przy najmniej o tyle się zgadzam, że tych ekranów będzie coraz więcej, bo to zwyczajnie prostsze w konstrukcji jest. Prawdopodobnie czy chcemy czy nie chcemy, trzebea będzie coraz więcej tych smartfonów używać przy najmniej do momentu wejścia jakiejś ustawy, która to zacznie regulować. Nie słyszałem o żadnym projekcie w tym temacie więc pewnie jeszcze trochę potrwa zanim cokolwiek w tej sprawie ujrzy światło dzienne. Trzeba więc zbierać info o dostępnych appkach i dobrej jakości sprzętach z przyciskami.
wE FRANCJI ZDAJE SIĘ JEST CAŁA SZKOŁA KSZTAUCĄCA niewidomych fizjoterapeutuw. -- (tomecki): Zadzwonię do znajomej, która chyba studiuje fizjo. Tak mi się przy najmniej wydaje i podpytam co i jak. Tak w ogóle ponoć chyba we Włoszech jest trochę tych fizjoterapeutów niewidomych i ponoć mają tam jakieś dostosowane sprzęty, ale to tylko gdzieś tam od kogoś zasłyszane i nie traktowałbym tego jakoś bardzo serio. Co do sprzętów z ekranem dotykowym to zgadzam się z Miśkiem, co rzadko się zdarza. przy najmniej o tyle się zgadzam, że tych ekranów będzie coraz więcej, bo to zwyczajnie prostsze w konstrukcji jest. Prawdopodobnie czy chcemy czy nie chcemy, trzebea będzie coraz więcej tych smartfonów używać przy najmniej do momentu wejścia jakiejś ustawy, która to zacznie regulować. Nie słyszałem o żadnym projekcie w tym temacie więc pewnie jeszcze trochę potrwa zanim cokolwiek w tej sprawie ujrzy światło dzienne. Trzeba więc zbierać info o dostępnych appkach i dobrej jakości sprzętach z przyciskami.
To zmienia postać rzeczy, skoro w innych krajach się da, to w polsce też by się jakoś dało, ale w takim wypadku sensownym wyjściem dla niewidomego to wyjechać za granicę, albo na erazmusa, co wiąże się z dodatkowymi innymi problemami, ale widział bym to jako alternatywę całkiem sensową.
słuchajcie wczoraj podsłuchałam rozmowę chłopaków i dowiedziałam się, że chcą zmienić centrale obsługującą telefony chcą dać jakieś nowe urzządzenia i tu pojawia się problem, bo oni nie wiedzą jaki telefon mi dać, żeby on współpracował z programem gadającym ja jestem ciekawa jak oni to rozwiążą.
Co to za firma, żeby trzeba było podsłuchiwać, żeby dowiadywać się takich rzeczy. xd. A tak na poważnie, w sensie chodzi o co dokładnie? Ta centrala, którą chcą oni wymienić, to ma być nowy telefon, nowe oprogramowanie, nowy komputer, czy co? No bo telefony iphone i androidy da się normalnie obsługiwać, z nowym oprogramowaniem może być problem, bo nie wiadomo, czy będzie działał z nvda. Chyba, że to urządzenie coś w stylu telefonu stacjonarnego