EltenLink

Ciekawe i śmieszne sny.

Back to Inne

#41 hryniek

Noooo, można i tak.. ;D


Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
2018-05-16 20:20

#42 marcysia

ale fajny sen.


marzenia się spełniają.
2018-05-17 07:50

#43 da_blindmasterz

Mi się ostatnio z soboty na niedzielę śniło, że przyjechała do mnie koleżanka ze szkoły w laskach i poszliśmy w trójkę z moją mamą na spacer. Mama niby mi tłumaczyła jak startuje samolot, w jaki sposób to przebiega, niby szła w butach na obcasach i mi to po prostu tłumaczyła. Później, ni z gruchy, ni z pietruchy, zaczęła udawać samolot ustami, a ja przykucnąłem i próbowałem oderwać nogi od ziemi, najpierw niby się rozbujałem, a później, cała trójka wzbiła się w powietrze, w tym ja. Na początku powiedziałem wszystkim że lecimy do niemiec, ale później na końcu tego snu, wręcz się rozdarłem, że lecimy do Holandii i wykrzyczałem nazwę imprezy, na którą lecimy, a mianowicie defqon.1 - impreza muzyki techno hardstyle. Później się obudziłem i cały dzień się z tego śmiałem


Pieniądze to nie wszystko.
2018-11-05 23:25

#44 pates

jak miałem z 5 lat przyśniło mi się dziwne coś.
Była niby 20, mama oglądała na wspulnej, i jak ten głos powiedział na wspulnej, ten lektor, mama wyciągnęła plastikowe nożyczki wiecie, takie jak od ciastoliny i powiedziała do mnie zetnij! Potem się tego strasznie bałem jakiś czas.
Innym razem śniło mi się że mogę za pomocą myślenia zmieniać krztałt przedmiotów, i z pudełka po tabletkach zrobiłem coś w stylu miniaturki pudełka tobble ronne. Nato wchodzi ciocia i mówi. Niech na głowie twej obraca się łańcuch. I się zaczął obracać, z 1 albo 2 ogniwa xd.


„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
2018-11-07 20:26

#45 marcysia

uuuuu ale sny.


marzenia się spełniają.
2018-11-08 06:33

#46 pates

i ten pierwszy był w dzień. Dzisiaj mi się śniło że chciałem iść do piwnicy szkolnej i szukałem wejścia na pierwszym pientrze xd


„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
2018-11-08 11:19

#47 tomecki

A w sumie, jak wszyscy to wszyscy.
W dzieciństwie miałem sekwencję zdarzeń, które niemal zawsze mnie budziły. Klakson samochodowy za oknem, dzwonek do drzwi, brzęk szućców, sygnalizujący, że właśnie z szuflady wychodzi kucyk, wyglądający zupełnie jak koń na biegunach. Podchodzi do mnie i jakby wchodzi pode mnie w taki sposób, że na nim siedzę. Zaczyna się energicznie bujać, a ja się budzę.
Takie coś kończyło najprzeróżniejsze sny nawet takie, które na to poniekąt nie pozwalały, bo np. akcja dzieje się na zewnątrz.



2018-11-08 11:27

#48 Paulinux

Aha. Ciekawie, ciekawie


Happy hacking
2018-11-08 11:48

#49 tomecki

Często mam dość rozbudowany sny, które można przekuć w opowiadania, ale jakoś nie mam dobrej ręki do pióra, po za tym większość snów ulatuje w mrok niepamięci, ale coś niecoś zostaje.
Na jednym z wykopalisk, w których uczestniczyłem znaleziono tzw trytony czyli urządzenia służące ludzkości dziesięć tysięcy lat temu do latania. Wyglądało to jak takie małe, do zjeżdżania po śniegu zwane listkiem albo jabłuszkiem, jednak z doczepionymi skrzydłami. Te skrzydła miały różną długość, od 50m, przy pomocy których można było wzbijać się w powietrze do wysokości kilkudziesięciu metró do 3km, które pozwalały osiągać pułap nawet kilkanaście km. Sensacja polegała na tym, że nikt nie miał pomysłu jakim códem przeżywano na takiej wysokości, bo śladu nie znaleziono po jakichkolwiek aparatach tlenowych. Nie pamiętam dokłądnej treści, ale na pewno osnowa była właśnie taka.
Prócz tego pamiętam fragmenty różnych snów. A to samolot wyposazony w klakson, jakiś owad wielkości 15cm, robot wyglądający jak pralka...



2018-11-08 14:25

#50 pates

ja kiedyś miałem sen w wieku 8 lat i napisałem do niego opowiadanie, wyglądało to tak.
Sen.
Uwaga! Nie poprawiałem błędów jak coś, ale to jest poprawiona wersja.
sen
wczorajszy sen, bijatyka
jestem przed jakimś domem z klapą, i chcę się tam dostać. Wszedłem, i z przerażeniem stwierdziłem, że ta klapa jest teraz litą skałą. Idę, a tu otaczają mnie metalowe bałwany wyglądające jak ludzie. Potrzebowały źimna, a w ich pobliżu nie było powietsza. One mogły przenikać przez tą ścianę, i mieszkańcy mogli.
Jakiś Gnom dotknoł mnie i zawirowałem poleciałem i znalazłem się na łuszku. Te Bałwany weszły a on wyniusł nas. Potem podobnie tylko pokrywnicy nas wynosili a ja chciałem wyjść,. Bałwany zaczęły iść za mną.
Potem ja zdecydowałem, że walczyć będę. I zacząłem bić jednego, wygrałem i się obudziłem. asz mu latały palce

opowiadanie, też poprawione.
opowiadanie na podstawie snu
Alme poszedł do wheeseparx. Był prawie na miejscu, gdy zauwarzył dom z klapą. Ciekawe, co to za dom! pomyślał i wszedł. Zaklęciem sprawił, rze był jak cień. Wmiare posuwania się, tunel wiudł zakrętami asz wkońcu spostrzegł metalowe bałwany, w których pobliżu nie było powietrza. Klapa była już litą skałą, więc ucieczka była niemożliwa. Alme znalazł jakieś drzwi, i nacisnął klamkę, ale tam było więcej bałwanów. Chciał uciekać, ale było zapuźno. Bałwany złapały go i pchały wkierunku serwisu cyborguf poznaj więcej możliwości i opanuj człowieka, www.cyborg.pl.bałwan.be. Bałwany wciągnęły go do śrotka i dalej pchały. Czuł, że się dusi i że bałwany to robią, by go opanować. Zaczoł walczyć. O rzesz ty! wrzasnął 1 bałwan gdy zparował cios. Nic mi nie zrobicie! zrobimy! wkońcu 1bałwan zaczął tracić ciało. Rozległ się huk. Reszta, a było ich 257, zawlekła go do warsztatu poznaj ludzi i zrub cyborguw. Wypadł i znalazł się w heeseparx. Ale bałwany udusiły go. Prawie. Ledwo Wygrał i zniszczył bałwanodom.


„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
2018-11-08 14:45

#51 Nowiczok

@Tomecki Jak masz ochotę się pobawić, to połóż przy łóżku dyktafon i jak się obudzisz ze snu to odrazu nagrywaj co ci się śniło.
Parę lat temu tak robiłem, bo chciałem nauczyć się świadomego śnienia, a jednym z elementów jest prowadzenie dziennika snu.
No i zauważyłem, że im dłużej nagrywałem sny, tym dokładniej je pamiętałem.
Po kilkunastu dniach dogrywałem coś ze snu w ciągu dnia, bo mi się przypomniało.




2018-11-08 22:02

#52 misiek

U mnie ta zabawa nie sprawdziła się, a tak kiedyś chciałem posłuchać co gadam przez sen. Może nic nie gadam.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-11-09 00:05

#53 tomecki

Aa, gadanie przez sen to osobna historia. Czasem całe ponoć wykłady wygłaszam. Kilka razy zdarzyło mi się nagrać i pamiętam powiedziane z taakim bananem "postój przy zlewie".



2018-11-09 00:10

#54 misiek

Czy to gadanie jest sensowne?


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2018-11-09 00:20

#55 tomecki

najczęściej średnio, ale bywa, że jakoś tam odpowiadam na pytania, chociaż najczęściej zupełnie niezgodnie z konwencją :d.



2018-11-09 01:03

#56 Nowiczok

@Łysy, hodzi mi o coś innego.
Budzisz się, gdzieś w środku nocy, z jeszcze żywym snem pod powiekami, zgarniasz dyktafon z szafki i nagrywasz co ci się w tym momencie śniło, po prostu ile pamiętasz, bez napinki.
Trzeba wyrobić w sobie taki nawyk, że budzisz się zaspany, pamiętasz coś ze snu, chwytasz dyktafon i nagrywasz nawet strzępki snu.



2018-11-09 05:47

#57 cinkciarzpl

Wczoraj przy zasypianiu usłyszałem fragment snu. Komuś coś musiałem tłumaczyć, bo mówiłem. Teraz jest nowocześniejsza technologia, stosuje się mleko z psów rasowych.


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
2018-11-09 14:42

#58 marcysia

cinkciarz dobre :D :D :D :D ale dlaczego mleko z psów rasowych? :D :D


marzenia się spełniają.
2018-11-09 15:28

#59 Paulinux

A mi się dzisiaj śniło, że chciałam usnąć. Ale byłam chora i miałam dźwiękowstręt, co ma odniesienie do rzeczywistości. I wchodzi mi nagle babcia do pokoju i mówi, że idzie do ganku, a ja nie chcę nic słyszeć. No to mówię, to idź. I wyszła ode mnie, posz do ganku, potłukła siię wszystkim co możliwe, i wróciła do mnie mówiąc, że wróciła z ganku. A jeszcze ktoś telewizję oglądał chyba na maxa i tam był gościu, co plótł szybciej niż moja gadaczka, a moja gadaczka to Zośka 85%. I mówiłam, żeby mnie wywieźli gdzieś bo ja nie mam się siły ruszyć, albo żeby się wszyscy zamknęli


Happy hacking
2018-11-09 15:54

#60 marcysia

ooooo, ale sen.


marzenia się spełniają.
2018-11-09 19:29