Związki i seks [18 plus]

Związki niewidomych

Started by gadaczka 542 posts last post 3 years ago Page 20 of 28

#381 1 like

Wiara taką krzywdę robi moim zdaniem, głównie dzieciom. Nie wielu jest tak silnych, aby w pewnym wieku to przemyśleć. Podkreślam słowo przemyśleć, nie uwolnić się.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.

#382 1 like

tak dzieci nie są świadome przyjmują te sakramenty z konieczności a nie z własnej decyzji

#383 1 like

nawet samo to, że ci wierzący na nasze argumenty nic nie mają do powiedzenia względnie bóg to droga prawda i takie tam czyli nic co moglo by wnieść cosik do dyskusji o związkach
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#384 1 like

rozmowa z wieżącym to jest kręcenie się w kułko

#385

masz racje mucho.
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#386 1 like

niewiadomo jakie argumenty przytoczysz to ci powie buk cie kocha buk dał wolną wolę
a z tą wolną wolą też bym nie przesadzał

#387

brawo i brawissimo, wolał bym mieć dziewczynę ateistkę czasem. Oj a jeszcze jak mnie ktoś nawracać spróbuje.
Prawda jest okruchem lodu.

#388

Tak, jak ogólnie jestem zdecydowanie pro youth rights tak uważam, że prawo do nauczania religii (jakiejkolwiek) przed 18 rokiem życia powinno być odebrane, za równo rodzicom, jak i nauczycielom. Ci, co chcą, sami poszukają w tych czasach. Dla mnie takie nauczanie jest znacznie niebezpieczniejsze od pornografii, a tej się przecież, nie wiadomo w sumie dla czego, zakazuje.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.

#389 2 likes

chrześcijanie do piekła! :D Katolicy do piekła! :D
po co mi sygnatura?

#390 1 like

kiedyś puka ktoś do moich drzwi, otwieram i słyszę panią jechową mówiącą:

Witam pana, ja mam takie pytanie, czy pana zdaniem warto zaglądać do biblji?

odpowiedziałem:

tak, oczywiście, jednak do bibljii szatana :D

od tej pory chyba z czwarty rok jechowi do mnie nie przychodzą
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#391 1 like

Nie o to mi chodzi.

Każdy ma prawo być kim chce, katolikiem, muzułmaninem, rastafarianinem czy wyznawcą latającego potwora spagetti, ale to ma być jego decyzja.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.

#392 1 like

Hehe, no i wątek początkowy nam się rozmył, a na dyskusję o religii w ogóle to lepiej osobny wątek założyć i niech tam wierzący z antyteistami się po wirtualnych mordach walą. Zagadnienie jest szerokie jak cholera i pewnie fajnie byłoby o tym na spokojnie pogadać, ale chyba nie w tym wątku. Trochę mnie kusi aby taki założyć, ale przewidywany fanatyzm po obu stronach i kłótnie na dzień dobry jakby zniechęcają.
Co do religii w związkach dobrze jest mimo wszystko baardzo ostrożnie mieszane pary zakłądać, bo w takiej sytuacji dość trudno będzie dojść do kompromisu, bo to, co dla jednego święte, dla drugiego funta kłakó nie warte albo w ogóle przeklęte.

#393

Zależy też, jaka jest skala fanatyzmu, po obu stronach.

Są katolicy, albo raczej wierzący w Boga, którzy na wiele rzeczy są w stanie się zgodzić, a kościół nie jest dla nich święty, są i słuchacze wiadomej stacji z Torunia. Po drugiej stronie zaś są ateiści, którym w sumie nie wadzi pójść do tego kościoła, skoro komuś tak na tym zależy, lecz są i tacy, którzy do świątyni nie zbliżą się na 100 metrów dla idei. Oczywiście są też ci, którzy z domu bez pentagramu i odwróconego krzyża z kości na szyi się nie ruszą.

Moim zdaniem przy związkach to nie jest kwestia, czy jest różnica poglądów, bo ona zawsze będzie, ale jak wielka jest ta różnica.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.

#394 1 like

Temat się rozmył, ale dorzucę i swoje 5 groszy.
Ja się w takich sytuacjach zawsze pytam, gzie jest miłosierny Bóg, w którą stronę patrzy, że nie dostrzega uumierających z głodu dzieci w Etiopi i innych tego typu krajach.
Czym jest zajęty wszechmiłujący Bóg, że pozwala umierać rodzicom małych dzieci pozostawiając ich na pastwę losu?!
Jest wiele takich przykładów "miłosierdzia Bożego"
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#395 1 like

o tak i żaden z księży nie odpowie nawet jak się pytam o swoją listę chorób która mała nie jest, jak słyszę że bóg ma co do mnie plany, no to mnie szlak trafia i mówię takiemu że ja nie chcę takiego boga egoisty i sadysty, gdyby rodzic tak urządził dziecko to by zaraz się nim zajęto, a bóg to niby nasz ojciec. Piszę o tym że skoro boga nie obchodzi nasza kszywda to czasem sobie myślę że tym bardziej nie interesują go relacje międzyludzkie to po co przed nim sobie co kolwiek przysięgać?
A nie skuteczniej przysięgać przed swoim sumieniem i to siebie pytać na ile możemy pujść z kimść w ogień na ile jest też naszym przyjacielem a na ile poddajemy się jakiejś presji np. ludzi tak jak w mniejszych społecznośćach w polsce gdzie uważa się że dziewczyna bez faceta w pewnym wieku nie ma za dużej wartości co prowokuje błędy. Uważam że jeśli bóg istnieje to jest sobie gdzieś tam i jak widać ma nas gdzieć a wybierając kogoś będziemy z nim żyć 24 na 24 realnie i ani ja ani ta osoba nie może mieć nas gdzieś.
Prawda jest okruchem lodu.

#396

łoooo żeś pojechał tyle prawdy w twoich slowach, żalu i goryczy, i jak by chciał ktoś zaprzeczyć, to niestety będzie hipokrytą, życzę wiele zdrowia i trzymaj się swoich wartości tajanie czy jak ci tam, bardzo bardzo mądre słowa, mimo że tak brutalne ale i dojrzałe, jednak warto istnieć nie dla boga mniejsza czy on jest czy nie, warto istnieć aby poznawać i dzielić się sobą, wartościami, czasem głupotą a czasem mądrością, wszak każda chwila nas czegoś uczy, a jak jest tu jakaś chętna wolna singielka która chce poflirtować to dawać na priv tyle że nie o bogu booże proszę nie o bogu a swoją drogą piszę tego posta dziesiątego maja jak to się za komuny mówiło dzień wypłaty to tzw matki boskiej pieniężnej :D
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#397

Tajan, marchewaux, lajk
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#398 1 like

po prostu przez jakiś czas widziałem to wszystko od kuchni tak jak wierni tego nie widzą i mi wystarczyło. Widziałem jak księża mają dwie twarze, gnojów na zewnątrz i wzorów w kościele. Tak samo porady przedmaużeńskie, a co może wiedzieć na ten temat człowiek który ponoć sam w celibacie żyje? Co on o związkach będzie wiedział? A co do właśnie związków i wiary, to najokrutniej traktowały mnie właśnie wierzące tu też o ich rodziny chodzi. Miłosierni jak nie wiem co. Ludzie którzy nie mają nad sobą jakiejś wiary są bardziej liberalni mają bardziej otwarte głowy co też przekłada się mocno na możliwość akceptacji niepełnosprawnego jako ewentualnego partnera.
Dla wierzącego jesteśmy bliźnim, można pogadać ale tyle. A w tym drugim wypadku wygląda to inaczej. Takie mam opserwacje. Przez moment byłem nawet na katolickim portalu randkowym, o tam dopiero świry siedzą. Takie bufony że jasna ciasna.
Nie wierzący jeśli jest dobrym człowiekiem to prędzej z własnej woli niż wierzący mocno, bo wierzący wierzy często w nagrodę, robi coś dla nagrody jaką np jest "zbawienie" nawet nie dla drugiego człowieka. Ktoś kto nie wierzy w zbawienie jest bardziej szczery w działaniu uważam. I to u dziewczyn widzę bardzo wyraźnie.
Prawda jest okruchem lodu.

#399

jak cię traktowały te dziewczyny wierzące?

#400

litościwie, a rodziny mnie gnoiły, bo nie taki jestem, wszystko w białych rękawiczkach oczywiście no i spowiedź o tak też słyszałem "że się wyspowiadała" a to dla takiej reset jest.
Prawda jest okruchem lodu.