Eltenowe chwalenie wszystkich i wszystkiego
Back to Integracja Eltenowiczów#41 Zuzler
A ja od siebie powiem tak: w ośrodku, do którego chodziłam uczyło się mrowie osób upośledzonych. Po obcowaniu z nimi nauczyłam się, że choćby nie wiadomo jak słabe było to, co taka za przeproszeniem eska zrobi, lepiej tego w ogóle nie krytykować, bo esie będzie smutno, a otoczenie esy wjedzie na mie, że jak ja śmiem w ogóle coś powiedzieć. Taką samą taktykę stosuję na Eltenie. W ubiegłym bodajże czerwcu miałam ostrą ścinę z jednym z użytkowników, co było, przyznam moim błędem, bo już po drugiej wypowiedzi tej osoby widziałam, że należy do kategorii "tylko mnie rusz, tylko wyrwij mnie z mojego ciepłego świata użalania się nad sobą i głaskania mnie po główce, to będę płakać". Skutki ścinki były takie, że osoba ta się na mnie śmiertelnie obraziła, zatupała nóżkami i schowałą się z powrotem w swoje ciepełko. Dążę do tego, że krytykowanie takich osób najzwyczajniej mija się z celem, bo skutkuje tylko atakiem głównie zainteresowanych, hejtem ich otoczenia pt. "jak mogłeś, on się przecież tak stara". Dlatego ja już po prostu zachowawczo, z zasady staram się po prostu nie komentować wpisów nikogo stąd, kto nawet dla mnie, osoby ześrednią wiedzą na temat tego, co jest udane prezentuje słabiutki poziom. Po co? Żeby się narażać? Żeby wyszło, że to ja jestem ta zła? I to naprawdę nie zależy od tego, w jaki sposób ujmę swoje uwagi, do pewnych ludzi trafia tylko pochwała. Założę się, że nie tylko ja mam podobne podejście, stąd tyle pozytywnego odzewu, a brak krytyki tu czy tam.
#42 daszekmdn
Ja tam nigdy nie rozpatruję nic przez to, czy kogoś lubię czy nie. Od lat mówię co myśle i jak coś mi się nie podoba to to napiszę.
Sam czasem coś se zaśpiewam nawet w gronie znajomych dla śmiechu a niektórzy mówią mi, że czysto, códownie i zajebiście, chociaż wiem że jest baaardzo kiepsko :D.
Aczkolwiek pojęcie kiczu i ładności to pojęcia względne, ponieważ każdy ocenia na własny sposób, ma własne kryteria i nie koniecznie musi się na czymś znać, a może mu się to najzwyczajniej podobać.
Jedni po prostu potrzebują wysokiego poziomu a inni mniej obeznani lubią nawet nagrania niskich lotów na buczącym mikrofonie do Skypea.
Każdy ma inny gust i na tym bym ten wątek zamknął, bo do niczego niniejsza dyskusja nie prowadzi. :D
#43 Julitka
Elanor, w punkt.
Wydaje mi się ponadto, że na Eltenie mamy raczej do czynienia z gatunkiem ludzi, którzy... przyklaskują WSZYSTKIEMU! Jeden się wypowie "za", to oni będą "za"; drugi będzie przeciw i oni także. Tacy ludzie najczęściej na blogach piszą komentarze w stylu "Super!" lub "Cudownie!", ale, wybaczcie, ja ich komentarzy naprawdę serio nie traktuję.
A poza tym ze wszystkimi argumentami Elanor się zgadzam.
--Cytat (Elanor):
Wiecie co? To jest kwestia niemożliwie problematyczna, prawdę mówiąc. Podejrzewam, że akurat tutaj, w blogowych komentarzach, nie występuje jakieś zjawisko szczególnie charakterystyczne dla środowiska niewidomych, lecz po prostu dla grupy ludzi, która mniej lub bardziej zna się nawzajem. To samo zdarzało mi się obserwować na pewnym forum literackim, którego poziom uważa się generalnie za wysoki. Fakt, że osoby się znały, bardzo wpływał na tak zwaną konstruktywną ocenę. Nie wydaje mi się, żebyśmy chwalili siebie nawzajem ze względu na niepełnosprawność. Myślę, że to po pierwsze, pewna kurtuazja, jaką wszyscy, niewidomi i widzący, stosujemy często w określonych sytuacjach. Nie mówię, że to zawsze jest dobre, ale to poniekąd leży w ludzkiej naturze. Po drugie, jest całkiem możliwe, że coś, co my uważamy za słabe, komuś innemu naprawdę się podoba i to też nie ma związku z niepełnosprawnością.
Do niepełnosprawności odnoszą się jednak głównie osoby widzące i tu powstaje prawdziwy problem, jeśli zależy nam na obiektywnej ocenie. Zresztą umówmy się, z obiektywną oceną problem jest zawsze (jeden krytyk literacki uzna coś za wybitne dzieło, drugi kompletnie zmiesza z błotem), a u nas dochodzą czynniki, które nam brużdżą w trochę inny sposób.
1. Nie skrytykuję niepełnosprawnego przecież.
2. O Boże, niepełnosprawny, a mimo wszystko śpiewa. Jak pięknie śpiewa. To nic, że trochę nieczysto.
Często nie wiadomo, czy ktoś tak myśli, czy nie, bo zdarza się przecież na pewno, że ktoś nas pod kątem niepełnosprawności nie ocenia, że pod tym względem jest obiektywny. Ale my tego nie wiemy, pewności nie mamy. I to stanowi i będzie stanowić duży kłopot zawsze. Działalność literacka daje tę przewagę, że można się do pewnego stopnia z niepełnosprawnością ukryć i zobaczyć, co się stanie. Takie, eee, ślepe testy. ;)
W innych dziedzinach tak dobrze już nie jest.
Wracając jednak do głównego tematu i podsumowując, jakkolwiek jestem wyczulona na nadmierne chwalenie wszystkich za wszystko, nie wydaje mi się, żeby na Eltenie przybierało to formę bardziej szkodliwą, niż w całej reszcie Internetu.
Pozdrawiam
Elanor
--Koniec cytatu
#44 Julitka
A to jest kolejny problem.
"Jak nie mogę pochwalić, to będę siedzieć cicho, bo jeszcze mnie zlinczują!"
No i potem taki delikwent ma same pochwały na koncie, no bo jak to tak z krytyką...
Ale, wybaczcie, to nie tyczy się tylko Eltena chyba, a metoda Zuzler, w braku lepszej, jest w porządku - jak mi się nie podoba, to albo krytykuję na tyle subtelnie, że jeden z drugim poprawnie ją odbierze (Da się!), albo siedzę cicho i wyłączam gniota.
--Cytat (Zuzler):
A ja od siebie powiem tak: w ośrodku, do którego chodziłam uczyło się mrowie osób upośledzonych. Po obcowaniu z nimi nauczyłam się, że choćby nie wiadomo jak słabe było to, co taka za przeproszeniem eska zrobi, lepiej tego w ogóle nie krytykować, bo esie będzie smutno, a otoczenie esy wjedzie na mie, że jak ja śmiem w ogóle coś powiedzieć. Taką samą taktykę stosuję na Eltenie. W ubiegłym bodajże czerwcu miałam ostrą ścinę z jednym z użytkowników, co było, przyznam moim błędem, bo już po drugiej wypowiedzi tej osoby widziałam, że należy do kategorii "tylko mnie rusz, tylko wyrwij mnie z mojego ciepłego świata użalania się nad sobą i głaskania mnie po główce, to będę płakać". Skutki ścinki były takie, że osoba ta się na mnie śmiertelnie obraziła, zatupała nóżkami i schowałą się z powrotem w swoje ciepełko. Dążę do tego, że krytykowanie takich osób najzwyczajniej mija się z celem, bo skutkuje tylko atakiem głównie zainteresowanych, hejtem ich otoczenia pt. "jak mogłeś, on się przecież tak stara". Dlatego ja już po prostu zachowawczo, z zasady staram się po prostu nie komentować wpisów nikogo stąd, kto nawet dla mnie, osoby ześrednią wiedzą na temat tego, co jest udane prezentuje słabiutki poziom. Po co? Żeby się narażać? Żeby wyszło, że to ja jestem ta zła? I to naprawdę nie zależy od tego, w jaki sposób ujmę swoje uwagi, do pewnych ludzi trafia tylko pochwała. Założę się, że nie tylko ja mam podobne podejście, stąd tyle pozytywnego odzewu, a brak krytyki tu czy tam.
--Koniec cytatu
#45 denis333
A ja powiem inaczej: Jeśli ktoś się do czegoś nie nadaje, to lepiej mu to za wczas powiedzieć, niż chować go we włąsnym ciepełku, o którym zuzler bardzo mądrze napisała.
Przykładowo gdybym ja chciał zostać lektorem, to doskonale zdaję sobie sprawę, że się do tego zwyczajnie nie nadaję, bo mam za wysoki głos. A gdybym ggo obniżył brzmiało by to cokolwiek sztucznie. Tak samo jest z recytacją wierszy czy śpiewaniem. Nie każdy ma do tego predyspozycje i odpowiedni głos. Tak ten świat już jest skonstruowany, że jedni skaczą jak swego czasu Adam małysz, a drudzy doskonale sprawdzą się w budownicwie. Kwestia polega jedynie na odnalezieniu dla siebie odpowiedniej ścieżki. Jeśli ktoś taką znajdzie, to już osiągnął sukces. A im mniej osób, głaszczących po główce, tym większe prawdopodobieństwo, że taka osoba znajdzie dla siebie odpowiednie zajęcie.
Jeszcze raz podkreślam. Z gówna złota nie ulepisz. I chyba tyle mojego na ten temat.
#46 denis333
Łowco. Piszesz do gadaczki, że nie ma pprawa do oceniania czyichś poczynań. A km ty jestes, zeby oceniać, czy gadaczka się nie zna na rzeczy? Poza tym umówmy się. Nawet jeśli ktos nie ma profesjonalnej wiedzy na dany temat, to i tak są pewne granice dobrego smaku, przez pryzmat których nawet ty jesteś w stanie ocenić czy dana osoba nadaje się do śpiewu czy recytowania wierszy.
#47 Julitka
Oczywiście, że lepiej powiedzieć, że ktoś się do czegoś nie nadaje, niż chwalić na darmo, ale z drugiej strony może być tak, że subiektywnie ktoś stwierdza, że z tego to już nic nie będzie, podczas gdy przy dobrym treningu można osiągnąć jeszcze wiele.
#48 denis333
Takie przypadki też się zdarzają. co wcale nie zabrania nam krytykować. A niekttórzy traktują tutaj słowa krytyki jako coś niewybaczalnego atakując przy okazji personalnie gadaczke, która poruszyła tu bardzo istotny problem. Jedyne, z czym się nie zgadzam to fakt, iż tylko wśród niewidomch panuje takie patologiczne zjawisko. Bo niestety, dużo ludzi ma tendencje do nieszczerych opinii które często bardziej krzywdzą niż prawdziwe słowa krytyki.
#49 gadaczka
Zuzler poruszyła istotną kwestię, mianowicie osób upośledzonych i na pograniczu normy intelektualnej. Oczywiście bez wymieniania nicków w dużej mierze ten problem na Eltenie ich dotyczy. Jednak, stawiając ich nieco do pionu i pisząc, co mogą poprawić mają szansę coś ulepszyć, albo zabrać się np. za poszukiwanie pracy niż wrzucanie pioseneczki za pioseneczką.
Inną rzeczą jest zajęcie dla niewidomego. W dzisiejszych czasach robi się tego co raz więcej. Od informatyki, przez masaż, telepracę, na pracy w biórze kończąc. Jeżeli ktoś się nie nadaje do czegoś, może wybrać coś innego.
#50 fantasma467
Jeśli ktoś umieszcza coś na blogu we wpisie publicznym to musi mieć świadomość, że wystawia się na ocenę. Jak tak bardzo boi się prawdy w oczy to niech wyłączy komentarze, i tyle.
#51 denis333
@fantasma dokładnie. Ewentualnie może ukryć wpis tylko dla zalogowanych użytkowników.
Chociaż to wyłączanie komentarzy świadczy tylko w negatywny sposób o takim osobniku i o jego podejściu do innych.
#52 gadaczka
Publikując oś w Internecie trzeba licyć się z odzewem. Jeżeli ktoś tego nie chce to sorry, może sobie publikować na własnym dysku :P
#53 fantasma467
Dokładnie. Jak ktoś coś publikuje to każdy maprawo oceniać.
#54 denis333
Dziewczyny. Że tak zarymuję, ja się podpisuję pod waszymi słowami rękoma i nogami.
#55 Zuzler
Ja też.
#56 Mulka
Jakoś nie rozmyślałam wcześniej nad tym problemem, ale dobrze, że wątek powstał, bo wyszła nieszczerość części użytkowników. Dlaczego bardziej przejmujecie się tym, że ktoś tupnie nóżką albo że zrobi mu się przykro niż tym, czy Wasza krytyka go czegoś nauczy? Chyba to oczywiste, że jeśli nikt nie zasugeruje, co blogger mógłby poprawić (chociaż część słuchaczy dobrze to wie), krzywdzi delikwenta bardziej niż gdyby jakoś to wyartykułować, bo nie każdy zdaje sobie sprawę ze słabego poziomu, szczególnie gdy otrzymuje same pochwały.
Już lepiej rozumiem postawę polegającą na tym, żekomuś podoba się coś niedoskonałego, bo lubią danego autora lub chcą być z nim w dobrym kontakcie, ale jeśli wiemy, co jest nie tak i nie mówimy o tym, według mnie właśnie wtedy stajemy się tymi złymi, co to są mądrzy, ale nie raczą podzielić się wiedzą.
#57 Zuzler
Przejmuję się, bo wiem, że za tym, który tupnie nóżką pójdzie zaraz grono tych, którzy tak go wychwalają albo po prostu lubią i im go szkoda. Dość mam wrogów, po co jeszcze za mną się ma wlec opinia tej czepialskiej i okrutnej? Lepiej zamknąć twarz i niech się tym zajmują ludzie o mocniejszych nerwach i delikatniejszym usposobieniu, którym się chce.
#58 Lowca_Androidow
--Cytat (denis333):
Łowco. Piszesz do gadaczki, że nie ma pprawa do oceniania czyichś poczynań. A km ty jestes, zeby oceniać, czy gadaczka się nie zna na rzeczy? Poza tym umówmy się. Nawet jeśli ktos nie ma profesjonalnej wiedzy na dany temat, to i tak są pewne granice dobrego smaku, przez pryzmat których nawet ty jesteś w stanie ocenić czy dana osoba nadaje się do śpiewu czy recytowania wierszy.
--Koniec cytatu
W którym miejscu napisałem, że nie ma prawa?
Zapytałem się kim jest, że ocenia poziom innych, odpowiedzi nie dostałem.
Nadal uważam, że jest to bzdura, jeśli nie mam odpowiednich narzędzi w postaci słuchu i wiedzy to nie ocenię prawidłowo i konstruktywnie czyjejś twórczości, ponawiam to co napisałem we wcześniejszym poście o Wiśniewskim i Wioleccie Villas.
Jak można mówić o konstruktywnej ocenie nie mając odpowiedniej wiedzy na ten temat?
Ty stwierdzisz, że iksiński fałszuje i go skrytykujesz, ja tego ni będę słyszał i go pochwalę, czy oznacza to, że moja ocena nie jest właściwa, nieprawdziwa, niekonstruktywna? Przecież napiszę prawdę, to co szuję, to co słyszę.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#59 neska
Myślę, że niewidomi wolą prezentować niski poziom, niż przyznać się, że mogą być w czymś gorsi.
Lepiej błyszczeć nam na konkursie dla środowiska, niż otwierać się na to, że możemy nie być idealni.
#60 denis333
@neska niestety coś w tym jest. Ale to poniekąd wynika z tgo, o czym pisali poprzednicy.