Co teraz czytacie?
Back to Literatura#1821 Zuzler
A dlaczego Ty ozięble?
#1822 Julitka
Ciężkie, bardzo przewidywalne...
Mam wrażenie, że nie wniesie żadnej nowej wartości do mojego życia, bo ja znam takich ludzi generalnie, a miłe i lekkie też to nie jest.
-- (Zuzler):
A dlaczego Ty ozięble?
--
#1823 Zuzler
No ta osobowość mnie też zdecydowanie odpycha, ale przeczytam, bo znam historię w bardzo ogólnym zarysie. Poświęcę się dla nauki.
#1824 skrzypenka
O-j, czemu w szoku?
O (wrzos33):
Za mną: Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach Maria Mamczur.
I powiem Wam, że jestem w szoku.
--
#1825 wrzos33
Między innymi z powodu, jak źle traktowane są osoby otyłe, z jaką nienawiścią i hejtem się spotykają
i to np. ze strony lekarzy, ludzi wydawałoby się wykształconych.
A na drugim biegunie mamy modelki plus size, które nie wstydzą się pozować nawet nago.-- (skrzypenka):
O-j, czemu w szoku?
O (wrzos33):
Za mną: Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach Maria Mamczur.
I powiem Wam, że jestem w szoku.
--
--
#1826 Kat
O lekarzach twierdzących, że wystarczy mniej jeśći więcej się ruszać,to całe elaboraty można tworzyć. Pominę już fakt, że większość średnio ma pojęcie o leczeniu otyłości, bo skoro ich największądewizą jest "proszę mniej jeść i ograniczyćsłodycze", to litościwie spuszczę na takie stwierdzenie zasłonę milczenia. Na szczęście coraz więcej jest lekarzy, którzy jednak jakieś pojęcie o mechanizmach otyłości mają i dobrze, bo to choroba jak każda i trzeba ją leczyć - kompleksowo, dodam.
-- (wrzos33):
Między innymi z powodu, jak źle traktowane są osoby otyłe, z jaką nienawiścią i hejtem się spotykają
i to np. ze strony lekarzy, ludzi wydawałoby się wykształconych.
A na drugim biegunie mamy modelki plus size, które nie wstydzą się pozować nawet nago.-- (skrzypenka):
O-j, czemu w szoku?
O (wrzos33):
Za mną: Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach Maria Mamczur.
I powiem Wam, że jestem w szoku.
--
--
--
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#1827 skrzypenka
Wiecie co, tak wrócę jeszcze do sagi zmierzch. może postać Belli mnie irytowała, ale ten świat wampirów mi się podobał. Szkoda, że autorka tak po macoszemu potraktowała historię Volturich i tego, jak rozpoczęli swoje panowanie. No i jeszcze, gdy się chciałam tak zagłębić w świat wampirów, to potem czytałam inne książki na przykład "wampir Lestat", ale to dawno było.
#1828 wrzos33
Żeby owi lekarze zwracali się do pacjentów formułką "proszę mniej jeść" to by mną nie wstrząsnęło, ale kobietki twierdzą, że zwracano się do nich - cytuję- "mniej żryj"...
-- (Kat):
O lekarzach twierdzących, że wystarczy mniej jeśći więcej się ruszać,to całe elaboraty można tworzyć. Pominę już fakt, że większość średnio ma pojęcie o leczeniu otyłości, bo skoro ich największądewizą jest "proszę mniej jeść i ograniczyćsłodycze", to litościwie spuszczę na takie stwierdzenie zasłonę milczenia. Na szczęście coraz więcej jest lekarzy, którzy jednak jakieś pojęcie o mechanizmach otyłości mają i dobrze, bo to choroba jak każda i trzeba ją leczyć - kompleksowo, dodam.
-- (wrzos33):
Między innymi z powodu, jak źle traktowane są osoby otyłe, z jaką nienawiścią i hejtem się spotykają
i to np. ze strony lekarzy, ludzi wydawałoby się wykształconych.
A na drugim biegunie mamy modelki plus size, które nie wstydzą się pozować nawet nago.-- (skrzypenka):
O-j, czemu w szoku?
O (wrzos33):
Za mną: Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach Maria Mamczur.
I powiem Wam, że jestem w szoku.
--
--
--
--
#1829 skrzypenka
Masakra, w głowie się nie mieści.
-- (wrzos33):
Żeby owi lekarze zwracali się do pacjentów formułką "proszę mniej jeść" to by mną nie wstrząsnęło, ale kobietki twierdzą, że zwracano się do nich - cytuję- "mniej żryj"...
-- (Kat):
O lekarzach twierdzących, że wystarczy mniej jeśći więcej się ruszać,to całe elaboraty można tworzyć. Pominę już fakt, że większość średnio ma pojęcie o leczeniu otyłości, bo skoro ich największądewizą jest "proszę mniej jeść i ograniczyćsłodycze", to litościwie spuszczę na takie stwierdzenie zasłonę milczenia. Na szczęście coraz więcej jest lekarzy, którzy jednak jakieś pojęcie o mechanizmach otyłości mają i dobrze, bo to choroba jak każda i trzeba ją leczyć - kompleksowo, dodam.
-- (wrzos33):
Między innymi z powodu, jak źle traktowane są osoby otyłe, z jaką nienawiścią i hejtem się spotykają
i to np. ze strony lekarzy, ludzi wydawałoby się wykształconych.
A na drugim biegunie mamy modelki plus size, które nie wstydzą się pozować nawet nago.-- (skrzypenka):
O-j, czemu w szoku?
O (wrzos33):
Za mną: Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach Maria Mamczur.
I powiem Wam, że jestem w szoku.
--
--
--
--
--
#1830 Monte
Mi też podobał się ten świat. (skrzypenka):
Wiecie co, tak wrócę jeszcze do sagi zmierzch. może postać Belli mnie irytowała, ale ten świat wampirów mi się podobał. Szkoda, że autorka tak po macoszemu potraktowała historię Volturich i tego, jak rozpoczęli swoje panowanie. No i jeszcze, gdy się chciałam tak zagłębić w świat wampirów, to potem czytałam inne książki na przykład "wampir Lestat", ale to dawno było.
--
#1831 wrzos33
Przeczytałam kolejny reportaż dotyczący otyłości:
My skrajnie otyli - Magdalena Gajda.
Natomiast dziś zacznę:
Dług. Reportaże spod kreski - Aleksandra Gałka-Reczko.
#1832 markus1234
To ja się wypowiem, bo w tym wątku jeszcze się nie wypowiadałem. Obecniejestem w trakcie słuchania książki "Duża Kieszeń na kłopoty", którą znalazłem w DZDN. Opowiada ona o przygodach 4 nastolatków, którzy spędzają wakacje w Jarosławcu i zadzierają z mafią. Książka jest ciekawa, momentami śmieszna.
Wcześniej słuchałem książek: "Kiedy zegar wybije dziesiątą", "Dom na wschodniej", "Tajemnica pozytywki".
#1833 skrzypenka
Wiecie co? Gadaliśmy o tych wampirach i znalazłam "akademię wampirów" Mead Richelle, tak mnie to wciągnęło, super jest. :)
#1834 Kat
A ja, ponieważ co czytać nie mam, a nie toleruję czytelniczej pustki, a przy okazji w oczekiwaniu na kolejny tom Langera, Mroza, to zaczęłam, co? No nikt by się nie spodziewał, nikt, ze mną włącznie, "Zmierzch", moi drodzy, "Zmierzch" właśnie.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#1835 Kat
Możesz też sięgnąć po "Czystą krew" Charlaine Harris. Ja próbowałam, ale jakoś mi nie podeszła.
-- (skrzypenka):
Wiecie co? Gadaliśmy o tych wampirach i znalazłam "akademię wampirów" Mead Richelle, tak mnie to wciągnęło, super jest. :)
--
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#1836 Zuzler
No i jak wrażenia, Kat?
#1837 skrzypenka
Dobra, zobaczymy.
jeszcze czeka na mnie "w świetle nocy' MIleny Wójtowicz. No, a tamta autorka ma jeszcze kilka tych ksiażek, bo sama "akademiawampirów" ma 6 tomów, potem jest "czarna łabędzica" tutaj mam 4 tomy, nie wiem, czy jest więcej i "kroniki krwi" chyba i to ma też 6 tomów.
-- (Kat):
Możesz też sięgnąć po "Czystą krew" Charlaine Harris. Ja próbowałam, ale jakoś mi nie podeszła.
-- (skrzypenka):
Wiecie co? Gadaliśmy o tych wampirach i znalazłam "akademię wampirów" Mead Richelle, tak mnie to wciągnęło, super jest. :)
--
--
#1838 Monia01
Dołączam się do pytania :)
-- (Zuzler):
No i jak wrażenia, Kat?
--
🇺🇦 🇵🇱
#1839 Monte
Ja też się dołączam. Jak wrażenia, Kat?
#1840 Kat
Cóż, patologiczne w najlepszym razie. Bo tak, mamy sobie całkiem przeciętne dziewczątko z tendencją do ładowania się w kłopoty wszelkiej maści, pomijając już fakt, że z niewiadomych względów owo dziewczę rozkochuje w sobie conajmniej kilku chłopaków, w tym tego jedynego. Trochę nie rozumiem tego, bo w szkole w Phoenix nie była ani popularna, ani przebojowa, a tu nagle jest niemalże numerem 1. Sama Bella? Jest nastolatką, a ten wiek ma swoje prawa, ale szału dostaję, gdy po raz kolejny dowiaduję się o nieziemskiej urodzie Edwarda, a już zasłonę milczenia spuszczę litościwie na każdą scenę, w której panna Swann traci ducha niemalże gdy wampir ją całuje. Bosz, ileż można, rozumiem - raz, dwa, a nawet trzy, ale serio? Ciągle? To się robi absurdalne w pewnym momencie. Póki co wypowiem się o pierwszym tomie tego cyklu, bo czytałam już dawno - Zuzia miała chyba ze 2 lata, no to dawno było, w związku z czym szczegóły nie są tak wyraziste, poza tym chcę się choć przez chwilę połudzić, że panna Swann jakoś się rozwinie, niemniej zdaję sobie sprawę, że to tylko moje pobożne życzenie, a biorąc pod uwagę jak bardzo mąciła w głowie Jacobowi... Dobra, wiek i te sprawy, może jeszcze da się jej to wybaczyć, ale nie jestem pewna, czy rzeczywiście, czy to znowu moje tylko pobożne życzenie w tej materii.
I jest też on - ponad stuletni wampir, który do tej pory nie znalazł swojej drugiej połówki. Nasz obłędnie przystojny wamp nie wydaje się być szczęśliwą istotą, dopiero poznając Bellę coś się zmienia, bo okazuje się, że panna Swann nie jest mu obojętna, choć początek wcale tego nie zapowiada. Cóż, Edward nawet próbuje być dojrzały, tyle, że niespecjalnie mu to wychodzi, ale biorąc pod uwagę fakt, że chłop się zakochał, to może i nie ma się czemu dziwić. W zasadzie stwierdzę, że on ją, cholera, początkowo stalkował, to wystawanie pod oknem, obserwowanie jej, no stalking pełną gębą. I jest też rodzina Cullenów, którzy niemal od pierwszego wejrzenia pokochali Bellę, a przynajmniej większość, Rosalie można z tego grona wielbicieli panny Swannwykluczyć i dobrze, bo nudno by było. Co do matki Belli - myślę, że cierpiała na ADHD, a może nawet AUDHD, czy jakoś tak, natomiast Charlie, choć mieszka z Bellą, niby jakaś relacja ich łączy, to mam wrażenie, jest trochę takim ojcem nieobecnym, niby jest, niby się stara, ale w gruncie rzeczy, sam próbuje przywyknąć do bycia ojcem na pełen etat. To chyba tyle ode mnie w temacie "Zmierzchu".
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("