Nocą zaczęłam: Sprawy, na które przyszedł czas Soukupova Petra. Opis: Alice i Richard: praskie małżeństwo jakich wiele, siedemnaście lat razem, dwoje dzieci. Rzadko są wobec siebie szczerzy, namiętność wyparowała, a wspólne spędzanie czasu od dawna nie sprawia im większej radości, mimo to dalej ciągną ten wózek, bo przecież żadnemu z nich tak naprawdę nie dzieje się krzywda. Przychodzi jednak czas, kiedy muszą zastanowić się, czy dotychczasowe życie jeszcze im wystarczy, i dokonać wyboru. Petra Soukupová, „specjalistka od krojenia rodziny”, po kilku powieściach skupionych na relacjach między rodzeństwem czy rodzicami a dziećmi w swojej najnowszej książce, Sprawy, na które przyszedł czas, pierwszy raz bierze pod pisarski skalpel parę małżeńską. Wiwisekcję ich związku przeprowadza od pierwszej randki, poprzez fazę urządzania się „na swoim”, narodziny dzieci, codzienne przepychanki o bzdury i o sprawy istotne, aż do przełomu.
Wydawałoby się, że to zwyczajna opowieść, nic niezwykłego, jednak przypadła mi do gustu. Życiowa i prawdziwa, nie pozbawiona humoru i pewnej dozy ironii. I do tego świetnie przeczytana, co również jest dla mnie istotne. Polecam. -- (wrzos33): Nocą zaczęłam: Sprawy, na które przyszedł czas Soukupova Petra. Opis: Alice i Richard: praskie małżeństwo jakich wiele, siedemnaście lat razem, dwoje dzieci. Rzadko są wobec siebie szczerzy, namiętność wyparowała, a wspólne spędzanie czasu od dawna nie sprawia im większej radości, mimo to dalej ciągną ten wózek, bo przecież żadnemu z nich tak naprawdę nie dzieje się krzywda. Przychodzi jednak czas, kiedy muszą zastanowić się, czy dotychczasowe życie jeszcze im wystarczy, i dokonać wyboru. Petra Soukupová, „specjalistka od krojenia rodziny”, po kilku powieściach skupionych na relacjach między rodzeństwem czy rodzicami a dziećmi w swojej najnowszej książce, Sprawy, na które przyszedł czas, pierwszy raz bierze pod pisarski skalpel parę małżeńską. Wiwisekcję ich związku przeprowadza od pierwszej randki, poprzez fazę urządzania się „na swoim”, narodziny dzieci, codzienne przepychanki o bzdury i o sprawy istotne, aż do przełomu.
Tym razem pełna kontrowersji powieść pt. Kos kos jeżyna Melaszwili Tamta. OPIS: Tamta Melaszwili należy do gruzińskiej literackiej ekstraklasy, a powieść „Kos kos jeżyna” uznawana jest za najlepszą w dotychczasowym dorobku tej autorki. Filmowa adaptacja tego tekstu w reżyserii Elene Naveriani spotkała się z aplauzem międzynarodowej krytyki i przyjęto ją owacją na stojąco podczas Directors’ Fortnight 2023 w Cannes. „Kos kos jeżyna” opowiada o sytuacjach granicznych: o miłości do życia, gdy przeczuwamy jego kres, o wybuchu agresywnych impulsów, gdy nasza wolność jest zagrożona, o odkryciu innej siebie wobec namiętności, o licznych utratach. A wszystko to osadzone jest w scenerii gruzińskiej prowincji, ukazanej bez patosu. Bohaterką tej opowieści jest niemłoda i niepiękna Etero, która prowadzi sklepik z chemią przemysłową. Jako stara panna bywa dla miejscowych pośmiewiskiem, ale kobieta zna swoją wartość i ceni własną zdolność do samostanowienia.
A moim zdaniem jednak mało odkrywcze. Ostatnio przeczytałam również: Widzimy się w sierpniu Marquez Gabriel Garcia,natomiast teraz słucham: Moja siostra mieszka na kominku Pitcher Annabel.
Nie będziesz żałował, naprawdę świetna seria kryminalna- nierozwiązane sprawy z przeszłości, wyraziści i nietuzinkowi bohaterowie, postaci, humor to charakterystyczne cechy cyklu. Ja natomiast przeczytałam krótką powieść pt. Suka autorstwa Pilar Quintana,a dziś zacznę powieść Warkocz Laetitia Colombani.
U mnie tym razem na tapet poszedł cykl "Empireum" - "Fourth wing" - Rebecca Yarros.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Aktualnie - trzeci tom "Empireum" "Onyks storm" - Rebecca Yaros.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("