Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Wczoraj skończyłem serię "Legenda Askiru" tom siudmy i ostatni "Rada koronna".
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
U mnie na tapecie "Arabskie łzy" Tanyi Valko. Nie jest to jakieś wybitne dzieło literackie, powiem więcej, coraz dziwniej te książki są napisane, ale i tak wciągają. Jest to bodaj 17 część całej "Arabskiej sagi".
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
A widzisz, droga Zuzanno, a ja nawet nie zajrzałam do tej sagi. -- (Zuzler): Już chciałam napisac coś... Ale czyż sama nie przeczytałam wszystkich 47 części "Sagi o Ludziach Lodu"? :D
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Ja, kontynuuję wspomnianą w poprzednim moim wpisie, trylogię, tom II Miłość i wojna. Planowałam zrobić sobie przerwę, ale przeważyła ciekawość dalszych losów rodzin Mainów i Hazardów.
Tak, mam, ale nie są to wszystkie tomy. -- (Natalia2000):
Oooo, kilka książek Tani Walko czytałam, z tego co pamiętam chyba 3, masz Kasiu albo ktoś całą serię książek tej autorki w ebookach?
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Gatunek litRPG czyli np. książka droga szamana, to najlepsze co odkryłem do czytania, równa się z tym tylko cykl demoniczny i opowieści mrocznego elfa, nie wiem czy są do dostania po polsku książki autora Michael Atamanov, ale obrońca perymetra, jest bardzo dobrą książką, może wangielskiej wersji jest tylko do dostania, druga to ciemny zielarz albo jakoś tak, generalnie mega polecam tym co się zajarali tym gatunkiem, jego książki nie zawierają hmhmhm rosyjskiej filozofii aż tak, przeczytałem do tejpory z 6 serii, to niektóre były tak napisane, że nie wiedziałem czy to ironia czy nie., np. 1 autor pisał, że Rosjanie to naród miłujący pokuj :) Tak czy tak Atamanov napisał te dwie książki lepiej chyba niż droga szamana, na pewno nie byli bohaterowie tak naiwni czasami.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Ja zacząłem Stephen King - Dallas 63 Wygląda obiecująco, taka można powiedzieć nie w stylu Kinga, nie jest to taki psyhodelik, to typowa książka SF, podróż w czasie:
cytat: główny bohater opowieści cofa się do 1958 roku i podejmuje próbę powstrzymania zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
This site uses cookies to enhance your experience.