To kiedyś jak byłem mały bawiliśmy się z moim trochę młodszym kumplem- wtedy trzyletnim Grześkiem. On się mnie pyta- Michał ciebie są te zabawki? Ja do niego- nie mówi się ciebie zabawki- tylko twoje. Na to on- moje?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
CO ja mam na punkcie kotow to chyba każdy wie. Jest sobie wykład i wykłądowca mówi.. COśœ, że uruchamiamy, czy kompilujemy nie ważne, w każdym razie było słowo klucz kod. A ja prawie śmiechem wybuchlem, że ten o kotach gada.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Przypomniała mi się scena z jednego słuchowiska, rozmowa jakichś dzieci z sikorką. No i te dzieci czytały jakąś instrukcję, nie pamiętam już czego. Tam było coś takiego, że trzeba wprowadzić kod pin, a sikorka nieeeee, nieewprowadzaaajcieeeeee hehe.
Pomyłka na jednej liście dyskusyjnej. Ktoś zamiast napisać Harry Potter i kamień filozoficzny napisał Harry Potter i kamień fizjologiczny.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Ekslibris. I ktoś w tytule tak napisał. A w samym pliku jest OK.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
ja w jednej notatce z chyba historii zamiast zegar napisałem gezar i takich mam sporo podobnych Albo grałem sobie w laca i mama zadała takie proste pytanie, jak myślisz, co dziś zrobić na obiad? Na co ja poważnym głosem: Krasnoluda! I jeszcze nie wiedziałem, z czego się tak śmieje przez dobre 10 sekund.
Kiedyś pani w szkole się pomyliła. Ja jestem Artur Więcaszek i miałem w klasie kolegę, który się nazywał Adam Kurowski. No i pani któregoś dnia mówi, Artur Kurowski.
To ja kiedyś, autentycznie, zamiast napisać pieczarki, napisałam piekarczki. :D Denis powinien mi to do dziś wypominać, a tego nie robi. :D Takich rzeczy, gdzie sięczłowiek przejęzyczy, albo coś inaczej napisze, jest mnóstwo, ale niestety, niczego, poza piekarczkami nie pamiętam. :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Uwaga, sytuacja z przed chwili. Muszę spisać, bo zapomnę. Moja koleżanka, zamiast napisać, że kolega jest na odprawie z koordynatorami, napisała, cytuję: Teraz Krzysztof jest na odprawie z Korektorami. Padłam i nie wstałam. :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."