I skończcie z takimi gadkami o reprezentowaniu środowiska, bo to nawet śmieszne nie jest. Czy ktoś widzący reprezentuje wszystkich widzących? Jasne, że nie. Więc dlaczego ja mam reprezentować wszystkich niewidomych? Przecież to absurd. Zwłaszcza, że jak mówię jesteśmy totalnie różni. Łączy nas jedynie brak wzroku i to też nie w takim samym stopniu. Nawet na tak podstawowej kwestii mamy różnice, bo ja nie widzę kompletnie nic, a ktoś ma poczucie światła, albo widzi kontury etc. I jak niby mamy się wzajemnie reprezentować? Dajcie spokój ludkowie...
I skończcie z takimi gadkami o reprezentowaniu środowiska, bo to nawet śmieszne nie jest. Czy ktoś widzący reprezentuje wszystkich widzących? Jasne, że nie. Więc dlaczego ja mam reprezentować wszystkich niewidomych? Przecież to absurd. Zwłaszcza, że jak mówię jesteśmy totalnie różni. Łączy nas jedynie brak wzroku i to też nie w takim samym stopniu. Nawet na tak podstawowej kwestii mamy różnice, bo ja nie widzę kompletnie nic, a ktoś ma poczucie światła, albo widzi kontury etc. I jak niby mamy się wzajemnie reprezentować? Dajcie spokój ludkowie...